
Tygodnik "Angora" cytuje FootballBloga
Miło mi poinformować, że FootballBlog i jego niewątpliwa rola opiniotwórcza zostały w końcu dostrzeżone przez ogólnopolskie media. Za takie należy przecież niewątpliwie uznać tygodnik "Angora", którego nakład wynosi ponad 550 tysięcy egzemplarzy. W numerze 20/2012 (1144) na stronie 16 znajdujemy obszerny cytat z footballblogowego tekstu "Janku, wypierdalaj!". Nie ma się co rozwodzić, FootballBlog rośnie w siłę!

Dokąd zmierza La Liga
Nie będę tu wypisywał że jestem wielkim fanem ligi hiszpańskiej, ale ona wg wielu wciąż uznawana jest za tę najlepszą, najsilniejszą.
Ale czy rzeczywiście? Fakt, liga w której grają dwa kluby od lat uznawane za jedna z najlepszych na świecie czyli Barcelona i Real Madryt nie może być słaba. Tylko, ze coraz bardziej przypomina ona ligę Szkocką, tyle ze na wyższym poziomie. Rosnąca z sezonu na sezon przepaść między wielką dwójka a reszta stawki sprawia, ze liga jest nudna, przewidywalna.

Legia Warszawa: Podsumowanie sezonu 2011/2012
Sezon 2011/2012 za nami. Trochę się zbierałem by go podsumować, ale w końcu się udało.
Jak go opisać najkrócej? Katastrofa? Frajerstwo? Jeśli chodzi o ligę tylko takie słowa przychodzą na myśl.
Co prawda jest jeszcze Puchar Polski i dobra gra w Lidze Europejskiej, ale jeśli chodzi o krajowy Puchar, to Legia miała tak łatwą drogę, ze powinna dojść do finału wystawiając piłkarzy z Młodej Ekstraklasy albo zespół Oldbojów.
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej

Manchester City mistrzem Anglii!
Piszę to na szybko, na gorąco, póki emocje nie zeszły do końca.
Kolega szatanski od dawna zachwala ligę niemiecką. Ale ja wiem swoje. Premier League jest najlepsza, najbardziej emocjonująca.
Tak uważam i zdania nie zmienię.

Puchar jest nasz!
Borussia Dortmund rozstrzelała w finale Pucharu Niemiec wielki Bayern Monachium. Trzy razy trafił Robert Lewandowski, dwie asysty zaliczył Kuba Błaszczykowski, a jedną Łukasz Piszczek. Każdy strzelony przez podopiecznych Jurgena Kloppa gol w tym meczu jest został bezpośrednio wypracowany lub strzelony przez Polaków. I to w meczu, do którego Bayern podszedł wyjątkowo, bo wcześniej przegrał kolejne mistrzostwo Niemiec. I jeśli nie wygra z Chelsea finału Ligi Mistrzów, sezon będzie dla niego bezwzględnie stracony.

Wstrząs
Kilka dni temu kolega sasin napisał na łamach FootballBloga krótką recenzję książki Andrzeja Iwana "Spalony". Za krótką tę recenzję napisał. Dlatego ja niniejszym postanowiłem naskrobać coś więcej. Mimo że jest sobota, mimo że jest godzina piąta z hakiem. Nie śpię i tak od dwóch godzin, bo musiałem skończyć czytać tę książkę. Musiałem! Jest znakomita. Szczera, do bólu prawdziwa. Wzrusza, bawi, przeraża. Odsłania kulisy piłkarskiego życia i polskiej piłki nożnej.

Konkurs na największą wiochę w lidze...
Sezon 2011/2012 już za nami. Teraz nastał czas świętowania tego co kto osiągnął. Ale jak się okazuje może być na to przeróżny sposób, niestety czasami dość prostacki.
W związku z tym podchwyciłem konkurs z weszlo a jego temat jest taki:
"Który polski klub jako pierwszy zdoła ucieszyć się z jakiegokolwiek sukcesu bez wyzywania Legii?"
Najpierw zaczął Semir Stilic i Lech, który to świętował niebywały sukces w postaci 4 miejsca w lidze:

Janku, wypierdalaj!
"W tym momencie wstyd mi, że grałem kiedyś w koszulce z orłem, która teraz jest profanowana". To słowa byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej, obecnie posła, Jana Tomaszewskiego. Słowa, za które ten człowiek powinien się wstydzić do końca swojego życia. No ale wstydzić się z pewnością nie będzie, bo przecież nie ma w nim ani krzty rozumu. Jest za to wysuszona do cna kora mózgowa i skleroza jak się patrzy.

"Cała Polska w cieniu Śląska"
Jaka liga, taki mistrz. Ekstraklasa w tym sezonie co prawda trzymała w niepewności do samego końca, ale poziom... Poziom naszej ligi, choć wielu wydawało się to niemożliwe, obniżył się. Piszę to z bólem serca, bo już wydawało się, że mamy do czenienia z prcesem wręcz odwrotnym. Legia całkiem nieźle radziła sobie w Lidze Europejskiej, mieliśmy sporo przyzwoitych meczów, piękne gole, rosnącą frekwencję... Ale 2012 rok zweryfikował wszystko w dół. I mam wrażenie, że Śląsk został takim mistrzem trochę z łapanki.

Legia Warszawa - Korona Kielce 1:0
I co tu napisać po tym meczu?
W zasadzie większość co miałem do wyrażenia napisałem po meczu z Lechią. Teraz niby wygrana, ale ta wygrana nie cieszy a tylko potęguje wk***nie.
Ta wygrana miała przypieczętować zdobycie tytułu, a tym czasem zakończyła żałosny sezon. I nic tego nie zmieni. ani zdobycie Pucharu Polski ani niezła gra w LE.
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej

Blisko piętnasta gwiazdka
Kiedyś na Footballblogu zamieściłem tekst wspomnieniowy pt. TOP 10 (http://www.footballblog.pl/blog-stasiu10279-top-10, było to ponad 2 lata temu. Czas leci za szybko. Przez te 2 lata była tylko jedna okazja by dopisać jakieś emocjonujące wydarzenie: http://www.footballblog.pl/blog-stasiu10279-update.

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 1:0
Tym razem nie będzie jakiś specjalnych opisów. Nie będzie miło i przyjemnie. Bo co Tu pisać? Legia zagrała na niezłym poziomie pierwsze 5 minut w pierwszym z dwóch meczy decydujących o tytule. Tytule który legioniści mieli podany na tacy.
I co? I ku***a gówno.
Pisałem wcześniej że Legia nie wygra dwóch ostatnich meczy. Szatański pytał czemu nie wierzę w Legię. Ano temu że aż taki głupi nie jestem i widzę co jest grane. Gdzieś tam tliła się nadzieja, ale w sumie raczej dogasała..

Ekstraklasa: Mistrza wciąż nie ma, za to spadkowicze w komplecie
Powiem wprost: Legia Warszawa to najbardziej frajerska drużyna w tym sezonie w Ekstraklasie. Już nawet nie ŁKS czy Cracovia, które spadają z hukiem do I ligi. Nie. Najwiekszymi frajerami polskiej ligi wszystkich szczebli w sezonie 2011/2012 jest Legia. Drużyna, która miała mistrzostwo Polski wyłożone na talerzu. No ale nie można wygrać Ekstraklasy zdobywając w czterech ostatnich meczach 2 (słownie: dwa) punkty! Może to i dobrze, nie lubię, kiedy mistrzem mojego kraju są frajerzy.

Hymn EURO 2012 i hymn polskiej reprezentacji
No dobrze, o gustach się nie dyskutuje. Większość imprez sportowych ma dziś swoje piosenki, które lansuje i dzięki którym się lansuje. Lepsze, gorsze... różne. Niewątpliwie to fajna idea, do dziś pamiętam motywy muzyczne choćby z zimowej olimpiady w Sarajewie (1984 rok!!) czy ostatniego mundialu w RPA (2010). Nasze EURO 2012 też ma swój utwór, który już - nie bójmy się tego słowa - stał się przebojem. A ostatnio nasza reprezentacja również dorobiła się własnego hymnu na EURO, utworu ludowego. "Koko Euro Spoko" zespołu "Jarzębina". Uśmiecham się teraz...
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »
































