
Wiem, że w obliczu meczu z Niemcami, z którymi jeszcze nigdy nie wygraliśmy, trudno zachować spokój. Trudno go zachować tym bardziej, że takie spotkanie to również świetny pretekst do uzewnętrznienia się wielu negatywnych emocji, jakie towarzyszą od zawsze konfrontacjom polsko-niemieckim. Podtekstów jest tu masa - i wszystkie bardzo niefajne. Jednak nie dajmy się zwariować. Potraktujmy sparing z Niemcami jako kolejny mecz przygotowawczy do EURO 2012. Sparing z bardzo wymagającym rywalem - ale rywalem wyłącznie sportowym, na boisku.
Łatwo powiedzieć. Sam czuję, że jeśli jutro wygramy z naszymi zachodnimi sąsiadami (co, umówmy się, byłoby sensacją) to będę skakał w górę z radości. Wiem, że napiszę wtedy kilka słów satysfakcji paru osobom, które twierdzą, że z Niemcami zawsze i wszędzie dostaniemy w dupę. Że będę podekscytowany i w ogóle. I pewnie większość Polaków będzie pękać z dumy. Ale to droga donikąd.
Pojawią się pełne peanów tytuły w gazetach, domorośli znawcy futbolu zaczną snuć fantasmagoryczne teorie i oczami wyobraźni zobaczymy naszych piłkarzy na podium EURO 2012. Stracimy kontakt z rzeczywistością na jakiś czas. Dlatego wolę, żeby nasi jutro z Niemcami co najwyżej zremisowali.
I żeby wtłukli im dopiero na EURO 2012. Bo jutrzejszy mecz ma wyłącznie znaczenie towarzyskie, sparingowe. Oprócz celów czysto piłkarskich ma również pokazać, jak Polacy radzą sobie w starciu ze zdecydowanie lepszym zespołem, który na dodatek gra całkiem serio. Jak sobie radzą z presją kibiców. Jak radzi sobie z tym wszystkim Franciszek Smuda.
Dlatego nie ekscytujmy się tak bardzo meczem z Niemcami. To nie jest mecz o mistrzostwo świata. Jeśli uda się wygrać - super, po to się w końcu wychodzi na boisko. Ale jeśli nie uda się wygrać - oceńmy obiektywnie grę naszych. Niech ten sparing posłuży temu, by reprezentacja Polski była lepsza na imprezie, na którą jest szykowana. Czyli na EURO 2012.
Spójrzmy, jak do meczu z Polską podchodzą Niemcy. Dla nich to mecz kontrolny. Sparing, nic więcej. I niech Podolski mówi co chce, że czuje się podeskcytowany etc. Gówno prawda. Niemcy potestują sobie jakieś nowe ustawienie, zagra paru dublerów. Największe gwiazdy są albo kontuzjowane, albo są kontuzjowane oficjalnie, albo dostały wolne od trenera Loewa. Podejdźmy do tego starcia z takim samym nastawieniem - nawet ewentualne zwycięstwo potraktujmy jak coś normalnego.
Bo co to za satysfakcja wygrać z rywalem, który mecz z nami traktuje jak sparing? Który nie wystawia najsilniejszego składu? No jaka? Dla mnie żadna.
Powtarzam: to tylko sparing. Mnie najbardziej interesuje w tym sparingu występ Damiena Perquisa.
W sparingu z Niemcami prawdopodobnie reprezentacja Polski zagra w składzie: Szczęsny - Wasilewski, Głowacki, Perquis, Wawrzyniak - Błaszczykowski, Peszko, Dudka, Murawski, Obraniak - Lewandowski.
Skład Niemców: Wiese - Lahm, Boateng, Mertesacker, Trasch - Rolfes, Podolski, Kroos, Goetze, Schurrle - Klose.
Mecz Polska - Niemcy (6 września 2011, PGE Arena Gdańsk) rozpocznie się o godzinie 20.45.
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety--------------------------
-----------------------------------------------------------------
Zobacz również:
- Mecz Polska - Niemcy. Pogonić Niemcom kota w Gdańsku!
- Mecze reprezentacji Polski w 2011 roku
- Polska piłka sezon 2011/2012
- To wszystko wina Smudy
- Ankieta: Komu kibicujesz?
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać







































Szczęsny do tego spotkania
Szczęsny do tego spotkania już zdążył się przygotować - w ostatnim meczu wyciągał z bramki piłkę osmiokrotnie. Jutro może być podobnie. Natomiast w tym, że Niemcy wystawią w mniejszym lub większym stopniu rezerwowy skład, szansy bym raczej nie upatrywał, bo właśnie w takim meczu zmiennicy bedą chcieli się pokazać z jak najlepszej strony.
Szansa?
Ja nie piszę o szansie. Ja piszę o wyciągnięciu z meczu z Niemcami jak największych korzyści na przyszłość. Mnie Niemcy w ogóle nie interesują, interesuje mnie nasza reprezentacja. Chcę zobaczyć, jak sobie radzi. Tu i teraz. Ja bym wręcz na miejscu Smudy poeksperymentował ze składem, wypróbował jakieś nowe ustawienia. Jak Loew.
A wszystkim pesymistom, cóż... życzę jak najlepiej.
Ja tam jestem optymistą :)) I
Ja tam jestem optymistą :)) I podobnie jak ciebie interesuje mnie tylko nasza reprezentacja. A oto prawdopodobny skład naszych wg Kickera: Wiese - Träsch, Mertesacker, Boateng, Lahm - Rolfes - Schürrle, M. Götze, Kroos, Podolski - Klose
Ja myślę, że wygrają jednak
Ja myślę, że wygrają jednak nasi zachodni sąsiedzi z tymi z północnego-wschodu :). A co do składu to dla Polski za bardzo nie ma znaczenia czy gra Ozil czy Gotze bo obaj są poza zasięgiem większości biało-czerwonych.
Poza zasięgiem
Po to są mecze, żeby weryfikować takie wyobrażenia.
szkoda tylko, że Oezil nie
szkoda tylko, że Oezil nie zagra
W Niemczech toczy się
W Niemczech toczy się narodowa dyskusja o tym czy Özil i Götze mogą i powinni grać razem. Sonda smsowa podczas meczu z Austrią wskazała, że Niemcy zdecydowanie życzą sobie takiego rozwiązania ale Löw na razie z tych "rad" nie korzysta. Z Austria Mesut zagrał kapitalnie, jutro Mario dostanie szansę i na pewno nie będzie chciał byc gorszy.
Podziękowanie
Turek z Niemcem, hmm... Nie wiem, czy powinni grać razem, nie wiem... No bo kto wtedy miałby nie grać, w końcu liczba miejsc ograniczona... Polak? Irańczyk? Brazylijczyk? :)