Piłka jest okrągła... więc o piłce piszemy na okrągło!
Strona główna

EURO 2012

euro

Dołącz do nas!

| wyniki na żywo

Drogi Gościu,

jeśli lubisz piłkę nożną, masz dryg do pisania i znasz się trochę na futbolu - dołącz do nas i razem twórzmy FootballBloga! Wystarczy się zarejestrować - i już można pisać. Zapraszam!

polecie

| śledź Ekstraklasę
| zapowiedzi meczów
| opowieści króla kibiców

Piłka jest okrągła...
więc o piłce piszemy
na okrągło!

Mapa serwisu

Nowe stadiony nam się zwrócą. Soczystym pawiem

Portret użytkownika szatanski

Jestem zagorzałym zwolennikiem nowoczesnych stadionów w Polsce. Poważnie. Aż mi serce rośnie, kiedy budzę się rano i pierwszą myślą jest: "kurczę, za kilka miesięcy będziemy mieli piękne i funkcjonalne obiekty, gdzie zagrają piłkarze, gdzie odbywać się będą koncerty największych światowych gwiazd, gdzie wreszcie będą chciały reklamować się najpotężniejsze światowe koncerny i marki". Chwilę później jednak przychodzi otrzeźwienie. Stadiony są co prawda nowoczesne i ładne, ale... one nigdy na siebie nie zarobią. Zwróci się może ułamek kosztów. Reszta pójdzie w błoto.

Czytam i słucham. Mam przecież i oczy i uszy. Zewsząd atakują mnie informacje o opóźnieniach, przekroczeniach kosztów, kłótniach między inwestorami i wykonawcami. Najpierw były problemy ze stdionem w Poznaniu, przecież wcale nie budowanym od podstaw. Nie dość, że trawa nie chce tam rosnąć (wbrew reklamie), to jeszcze koszty znacznie przekroczyły 700 milionów złotych. Potem wybuchła afera z obiektem w Gdańsku - PGE Arena miała być... areną meczu Polska - Francja. Spotkanie już zostało przeniesione do Warszawy, a kolejny termin oddania stadionu do użytku (2 czerwca 2011) już przestał być aktualny.

Teraz mamy problem ze Stadionem Narodowym, gdzie Narodowe Centrum Sportu wystosowało bardzo ostre w formie i treści pismo do generalnego wykonawcy (konsorcjum Alpine-Hydrobudowa-PBG). Chodzi o wady kontrukcyjne schodów i instalacji, co grozi przynajmniej trzymiesięcznym opóźnieniem terminu uruchomienia najważniejszego sportowego obiektu w Polsce. Co więcej, mecz otwarcia (Polska - Niemcy), który miał oficjalnie zainaugurować funkcjonowanie Narodowego (6 września 2011) nie odbędzie się najprawdopodobniej w związku z tym. To znaczy odbędzie się, ale nie na Stadionie Narodowym.

Stosunkowo najciszej jest o Stadionie Miejskim we Wrocławiu, co wcale nie oznacza brak problemów. Po prostu ten obiekt ma być oddany najpóźniej, a do meczu otwarcia (prawdopodobnie Polska - Włochy) ma dojść dopiero w listopadzie. Tym niemniej wykonawca (konsorcjum Mostostalu) na początku kwietnia oszacował opóźnienie w realizacji inwestycji na 103 dni. Pięknie.

Koszt budowy wspomnianych czterech stadionów oscyluje w granicach grubo ponad 4 miliardów złotych (Poznań 700 milionów, Gdańsk 700 milionów, Wrocław 850 milionów, Warszawa 1,9 miliarda). Oznacza on gigantyczne zadłużenia samorządów, które w większości będą właścicielami obiektów. Jak te pieniądze mają być zwracane bankom - nie mam zielonego pojęcia. Ale słabo to widzę.

Nie rozumiem również wysokości tych kosztów. Dlaczego polskie stadiony są tak horrendalnie drogie? Gdzieś znalazłem wyliczenia, że np. nowy stadion w Wolverhampton będzie kosztował (w przeliczeniu, 37 tysięcy miejsc) około 180 milionów złotych. Co oznacza koszt na jedno miejsce - 4800 zł. A nasze nowe stadiony? Wrocław i Gdańsk - 16-20000 zł, Warszawa - 34000 zł! O co tu chodzi?

-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety-------------------------

Była żona Ashleya Cole'aŻona TottiegoŻona KakiŻona SneijderaNarzeczona CR7zn

 

 

-----------------------------------------------------------------

Kolejna sprawa to pozostałe stadiony w Polsce. Buduje się ich obecnie sporo, wiele zostało już oddanych do użytku. One również są bardzo drogie (Wisła Kraków - koszt na jedno miejsce to 17000 zł, Cracovia - 11500 zł). Mamy gdzieś jakiś rentowny stadion w Polsce (oczywiście z tych nowo wybudowanych)?

No i dochodzimy do sedna całej sprawy - utrzymania tych stadionów. Środki, jakie właściciele są w stanie wyegzekwować od klubów czy reprezentacji to ledwie (przy dobrych układach i bogatych drużynach) jedna trzecia pieniędzy, jakie trzeba wydać na taki obiekt w ciągu roku. Gdzie reszta? Imprezy masowe? Ile ich jest? Stadion przez 3/4 roku stoi pusty i czeka. Niszczeje, zużywa się. Pracują przy nim dziesiątki ludzi, którzy kosztują. Kosztuje ochrona, kosztują elektrycy, hydraulicy, sprzątaczki. Wszystko kosztuje fortunę. A na pięknym stadionie w Poznaniu (czy na Łazienkowskiej w Warszawie, czy w Krakowie na Wiśle) żadnych megakoncertów nie widzę. Zadłużanie się więc będzie się potęgować. Słaba perspektywa...

Dlaczego nasze samorządy nie wzięły przykładu z gospodarzy poprzedniego EURO w 2008 roku? Tam wyliczono, że po imprezie wielkie stadiony nikomu nie będą potrzebne, a tylko wygenerują masę kosztów. No i zmodernizowali swoje obiekty tak, że część trybun można było zdemontować. Podobno zdemontowane trybuny z tych stadionów opylono Chińczykom na potrzeby olimpiady. I nie dość, że Austriacy na tym zarobili, to jeszcze pozbyli się garba i obniżyli koszty utrzymania stadionu (Innsbruck). Czyli jednak można?

U nas kilkudziesięciotysięczne obiekty będą zapełniane (może poza Poznaniem) maksymalnie w połowie. Nie dość, że przez to mniej pieniędzy wpłynie do kasy, to jeszcze będzie to wyglądać żałośnie.

Ktoś powie, że nowoczesny stadion to wielka promocja miasta. W pewnym stopniu to prawda. Ale jeśli spojrzeć na to z innej perspektywy - finansowo-reklamowej - już wcale nie wygląda to tak ładnie. Bo gdyby te pieniądze (załóżmy 700 milionów złotych) wsadzić do banku albo wydać na kampanię promocyjną w telewizji? Albo gdyby przeznaczyć je na dofinansowanie instytucji społecznych lub wsparcie taniego budownictwa? Albo na wybudowanie pięknych dróg w mieście? Czy to nie byłaby bardziej opłacalna inwestycja wizerunkowo? Otóż byłaby.

Fatalnie to wszystko wygląda. Jeszcze od biedy zrozumiałbym pewien brak racjonalizmu przy budowie Stadionu Narodowego, od biedy. To obiekt wielce prestiżowy, naród mamy niemal czterdziestomilionowy, trzeba się pokazać. Ale reszta? No, jeszcze gdyby faktycznie to EURO 2012 przyniosłoby nam taki skok cywilizacyjny (drogi, infrastruktura), jak to zapowiadano. Ale już dziś wiemy, że tak nie będzie. Coś tam się zrobi, ale może w połowie. I najpewniej zaraz trzeba będzie poprawiać, remontować.

I w ten sposób z zagorzałego zwolennika EURO 2012 w Polsce stałem się sceptykiem. Wkurzonym sceptykiem. Dziękuję Opatrzności, że moje rodzinna Łódź nie została miastem-gospodarzem EURO. Dzięki temu będzie można w mieście wybudować stadiony (niestety, Widzew i ŁKS na pewno się nie dogadają co do wspólnego obiektu) odpowiadające potrzebom lokalnym, a nie wypindrzone kolosy, łechczące ego paru decydentów i zgrai urzędasów. Bo EURO się zacznie i szybko się skończy. A stadiony na dziesiątki tysięcy miejsc pozostaną.

Ale za to przez miesiąc na całym świecie będzie się o Polsce mówiło.

 

Zobacz również:

 

FacebookZostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku

 


Your rating: Brak Average: 5 (1 vote)
Portret użytkownika huczny
 #

bardzo trzeźwy tekst,

bardzo trzeźwy tekst, bo faktycznie warto pytać: 

1. dlaczego stadiony kosztują u nas tak drogo oraz

2. jak wykorzystać po Euro te obiekty (choć tu nie byłbym takim sceptykiem i pesymistą) - brakuje u nas miejsc do imprez masowych (z tym, że zawsze lepiej się zwracają obiekty całoroczne).

Nie tylko nas to obchodzi:

Gdyby III Rzeczpospolita złożyła te 2 miliardy do banku to miałaby z tego rocznie ponad 100 mln zł wpływu. Czy wyciągnie tyle z eksploatacji Stadionu Narodowego?
Najbardziej optymistyczne szacunki mówią o tym, że roczny zysk wyniesie 10 milionów...Pesymiści mówią o dokładaniu 50 mln rocznie. 

http://korwin-mikke.blog.onet.pl/Oplacalnosc-budowy-i-utrzymani,2,ID411081252,n

I warto zobaczyć jak to było w Portugalii:
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/510151,problemy_z_portugalskimi_stadionami_po_euro_2004.html

I jeszcze Ekspert z Holandii:
Bez dużej drużyny występującej co sezon 20-30 razy żaden stadion nie może generować zysków. Bez dopłacania z publicznych pieniędzy utrzymanie obiektu będzie niemożliwe. Nawet nowe Wembley sobie nie radzi, a przecież trzeba pamiętać, że Londyn to największy rynek imprez rozrywkowych na świecie. Ciągle są w długach, spłacając stadion tylko dzięki wyprzedaniu z kilkuletnim wyprzedzeniem 20 tys. miejsc biznesowych w „Club Wembley”. Ale wątpię by wiele firm chciało przedłużyć swoje karnety – są strasznie drogie i żadna instytucja nie mogłaby chyba w obecnych warunkach uzasadnić takiego wydatku.
(...)
Koszty budowy w Polsce są na poziomie Niemiec i Holandii, ale PKB i możliwe wydatki Polaków na stadionach (bilety, catering, itd.) znacznie niższe. Tym trudniej będzie polskim stadionom się dorobić. Dlatego potrzebne są publiczne pieniądze lub wpływy z pozasportowej działalności. Ważne jest zawsze, by kluby nie płaciły za wynajem obiektu więcej, niż mogą udźwignąć, biorąc oczywiście pod uwagę wzrost widowni po otwarciu nowych stadionów. Rozbudowa stadionów i duża pojemność nie może być celem samym w sobie, ma byc narzędziem dla osiągania lepszych wyników. 
http://www.portalkibica.pl/aktualnosci/nowe-stadiony-wielki-boom-wielki-problem.html

A propos budowy Narodowego, to polecam świetny tekst mojego ulubionego blogera ekonomiczno-prawnego http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=950

 

I love football

Blazyliana, czyli inna strona piłki

Śmiesznie, wesoło, żałośnie, nieoczekiwanie, dziwnie, paradoksalnie, zaskakująco, czasem żenująco. Bez tematów tabu.

więcej blazyliany |

lpLogo EURO 2012Liga Mistrzów sezon 2010/11Logo LERPA 2010

Wybrane wyniki

wyniki na żywo |

Chelsea - Bayern 1:1 (karne 4:3)

  • Puchar Niemiec (FINAŁ):

Borussia D. - Bayern Monachium 5:2

Atletico Madryt - Athletic Bilbao 3:0

GKS Bełchatów - Cracovia 2:2
Jagiellonia Białystok - ŁKS 2:1
Legia Warszawa - Korona Kielce 1:0
Podbeskidzie - Polonia Warszawa 1:1
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 2:1
Widzew Łódź - Lech Poznań 0:0
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:1

gole | gole ekstraklasy

Logowanie

Piłkarski cytat dnia

Kłopot z sędziami polega na tym, że znają zasady gry, lecz nie znają gry.

Bill Shankly

więcej cytatów |

deska

Sonda FootballBloga

Obraziła Cię reklama Coca-Coli?:

Facebook

Zbiory FootballBloga

Goście FootballBloga

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 64 gości.