
Ekstraklasa przez najbliższe dwa lata nie będzie Ekstraklasą, ale T-Mobile Ekstraklasą. Jest już nowe logo, a ma być więcej kasy dla klubów - w zależności od popularności rozgrywek nawet 20 milionów na sezon. Oprócz tego kilka niespodzianek personalnych - Michał Probierz nie jest już trenerem Jagiellonii, zastąpił go w tempie iście ekspresowym Czesław Michniewicz. Chorwat Bodul wystawił do wiatru Lechię Gdańsk, a Sebastian Szałachowski ma podpisać kontrakt z ŁKS. Ljuboja już strzela dla Legii, pijany kibic kompromituje Polonię, a Melikson chce grać dla Polski.
T-Mobile Ekstraklasa
Od kilku bez mała tygodni tajemnicą poliszynela było to, że T-Mobile, niemiecki gigant telekomunikacyjny (który przejął Erę) stanie się sponsorem tytularnym Ekstraklasy. Oczywiście zgodnie ze sztuką nikt ani w samej Ekstraklasie, ani tym bardziej w Polskim Związku Piłki Nożnej, tej informacji nie potwierdzał ani jej nie zaprzeczał. We mnie ta cała transkacja wzbudza ambiwalentne odczucia. Z jednej strony fajnie, że polska piłka i polskie kluby dostaną więcej pieniędzy, ale z drugiej wszyscy widzimy, ile pieniędzy w polskiej piłce jest wyrzucanych w błoto. Sama zmiana nazwy polskiej ligi oraz uzupełnienie jej logo o ten wściekły różo-fiolecik zupełnie mi nie przeszkadza.
Przedstawiciele sponsora oraz samej Ekstraklasy karmią nas jakimiś głodnymi kawałkami o "realizacji misji" (T-Mobile) oraz możliwości rozwoju ligi zawodowej z "tak potężnym i doświadczonym sponsorem" (Ekstraklasa). To tylko okrągłe zdania, mam nadzieję, że zamienią się w czyny i fakty.
Michniewicz za Probierza
W Jagiellonii w końcu pozbyli się pyskującego Michała Probierza. Trener, w którym wielu upatrywało (a może wciąż jeszcze upatruje) przyszłego selekcjonera reprezentacji Polski, najpierw sromotnie przegrał walkę o tytuł mistrzowski w sezonie 2010/11 (spadł nawet z podium), później skompromitował się w I rundzie eliminacji do Ligi Europejskiej (żenada w dwumeczu z Irtyszem Pawłodar), by na sam koniec ostro zaatakować w mediach właścicieli klubu, który od jakiegoś czasu regularnie płaci mu wysoką pensję. Na jego miejsce przychodzi do Białegostoku szkoleniowiec nie mniej pyskaty, ale moim zdaniem z dużo większym potencjałem - czyli Czesław Michniewicz.
Michniewicz odszedł niedawno z łódzkiego Widzewa, gdzie nie dogadał się z prezesem Cackiem w kwestii finansowej. Długo bezrobotny nie pozostał - i dobrze, bo "polski Mourinho" powinien pracować. Dla dobra polskiego futbolu.
A Probierz? Oczywiście z jednej strony ma rację - polska baza treningowa nie należy do najlepszych w Europie. Ale jemu zaczęło to przeszkadzać akurat dopiero przed kompromitacją z Irtyszem - mam wrażenie, że chodziło po prostu o zepchnięcie z siebie odpowiedzialności za tę wpadkę. Cóż, teraz swoje umiejętności będzie mógł zaprezentować w innym klubie - z pewnością znajdą się chętni.
Chorwacki oszust wykiwał Lechię Gdańsk
Darko Bodul miał znacząco wzmocnić siłę uderzeniową Lechii Gdańsk. Od kilku dni zapowiadano jego transfer ze Sparty Rotterdam (która ostatnio wypożyczyła go do CD Nacional), pozostały tylko badania medyczne i złożenie podpisu na rocznym kontrakcie. Tymczasem Chorwat z austriackim paszportem (wychowanek szkółki piłkarskiem Ajaksu Amsterdam) poprosił o dzień wolny i... uciekł do Sturmu Graz, z którym błyskawicznie podpisał umowę i już został zgłoszony do Ligi Mistrzów. Chciałoby się powiedzieć "i ch... z nim" - i cóż, chyba mu to powiedzmy. "Ch... z tobą, Darko!".
Szałachowski w ŁKS?
Sebastian Szałachowski rozmawia z Łódzkim Klubem Sportowym w kwestii zatrudnienia na kolejny sezon. Gdyby transfer doszedł do skutku, "Szałach" byłby kolejnym byłym zawodnikiem Legii Warszawa, który związał się z ŁKS. Przypomnę, że w Łodzi grają już piłkarze związani kiedyś z CWKS: Marcin Mięciel, Marcin Smoliński, Marek Saganowski, Bogusław Wyparło. W poprzednim sezonie był jeszcze Jakub Kosecki, ale Legia nie zgodziła się na kolejne wypożyczenie tego zawodnika.
Legia Warszawa wygrywa, Danijel Ljuboja strzela
Kontynuując wątek związany z Legią Warszawa - klub ten już 28 lipca zmierzy się w III rundzie eliminacji do Lig Europejskiej z tureckim Gaziantepsporem. Tymczasem w meczu będącym próbą generalną przed tym straciem legioniści pokonali Żalgiris Wilno 2:0. Pierwszego swojego gola zdobył Danijel Ljuboja, z którym Maciej Skorża wiąże ogromne nadzieje - zresztą sam zawodnik pokazał się z dobrej strony nie tylko przy zdobytym golu. Bardzo pewnie zaprezentowali się również Michał Żewłakow i Miroslav Radović. Wygląda na to, że w meczu z Turkami Legia nie stoi na straconej pozycji.
Pijany kibic Polonii Warszawa
Nie tak dawno temu Polonia (16 lipca) Polonia Warszawa pokonała w meczu towarzyskim mistrza Niemiec, Borussię Dortmund 2:1. Jednak to nie ten wynik robi ostatnio furorę w internecie, ale filmik z udziałem upitego jak świnia polskiego kibica, który w przerwie tego spotkania udziela "wywiadu" reporterowi jakiejś telewizji. Człowiek ów utwierdził Austriaków, że Polak to pijak, który nie zna języków obcych i jest po prostu obiektem niewybrednych żartów. Żenada.
Maor Melikson w reprezentacji Polski?
Najlepszy zawodnik Wisły Kraków, Maor Melikson, ma polski paszport i nie wykluczył gry w reprezentacji Polski, jeśli otrzyma taką propozycję od Franciszka Smudy. Nie tak dawno temu piłkarz, który ma również obywatelstwo Izraela zadeklarował chęć gry w kadrze tego kraju, ale nie otrzymał powołania. Tymczasem coraz więcej ekspertów w Polsce wręcz domaga się przetestowania Meliksona w reprezentacji - ostatnio głos w tej sprawie zabrał Zbigniew Boniek.
Smuda oznajmił jasno, że Melikson jest dla niego skreślony, bo powiedział mediom, że chce grać dla Izraela. Ale przypomnę, że całkiem niedawno selskcjoner zapowiedział powołanie Egena Polanskiego, który rok temu oświadczył, że Polska go nie interesuje, wyłącznie Niemcy. Może więc i w kwestii Meliksona warto by zmienić zdanie? Tym bardziej, że Maor to zawodnik kreatywny, prowadzący grę - a właśnie kogoś takiego polskiej reprezentacji brakuje najbardziej.
Robert Maaskant w Wiśle na dłużej?
Holenderski trener Wisły Kraków chciałby zostać w Polsce na dłużej. Maaskant, który stworzył wraz ze Stanem Valckxem wzorcowy jak na nasze warunki duet szkoleniowo-skautowy, podpisał dwuletnią umowę rok temu i oświadczył, że chętnie tę umowę przedłuży. Bo podoba mu sę w Polsce, bo są nowe stadiony, bo poziom się podnosi, bo świetnie mu się pracuje. Szczerze? Chciałbym, żeby obaj ci panowie zostali w Wiśle i stworzyli z niej naprawdę solidny, na dobrym europejskim poziomie klub. Warunek jest jeden - awans do Ligi Mistrzów. Jeśli to się uda, to z pewnością Bogusław Cupiał znajdzie pieniądze na nowy kontrakt dla Maaskanta.
Aby tego dokonać, trzeba teraz pokonać w dwumeczu bułgarski Liteks Łowecz. Pierwszy mecz już 26 lipca na wyjeździe, rewanż 3 sierpnia w Krakowie.
Co z tym Sandomierskim?
To już na sam koniec. Grzegorza Sandomierskiego chciały ponoć kluby z całej Europy. Ten medialny serial już mnie mocno zmęczył, więc krótko. Golkiper Jagiellonii Białystok był na testach w Evertonie i ponoć wypadł rewelacyjnie. Co z tego, skoro oferty dla piłkarza wciąż nie ma. Teraz obudził się Celtic Glasgow, który zaprasza go do siebie na testy. Klub się zgadza, ale pod warunkiem, że najpierw zobaczy kontrakt na stole - i słusznie. Trzeba się szanować. I niech ten Sandomierski już w końcu wyjedzie!
T-Mobile Ekstraklasa rusza już 29 lipca!
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety-------------------------
-----------------------------------------------------------------
Zobacz również:
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać








































konkurs
a tak swoją drogą to w związku ze zbliżającym się sezonem jakiś konkurs jest przewidziany?
Pomyślę:)
Jeszcze nie wiem... Pewnie tak.
Logo i sponsor Ekstraklasy
Powiem szczerze, że rozbawiło mnie połączenie Loga Ekstraklasy i T-Mobile.
Przeciwna stylistyka Loga i kolorów sponsora bardziej mi pasuje dla rozgrywek piłki plażowej dla gejów niz zawodowej piłki noznej.
No ale to moze tylko ja mam takie skojarzenia.
Plaża
Jak napisałem, mi to nie przeszkadza. Kolorystyka i forma nowego logo sprzed T-Mobile było wystarczająco plażowe, obecne tylko dopełnia ten obraz.
Logo
pewnie się kazdy przyzwyczai, ale to logo chyba projektowało chyba 5 letnie dziecko pracownika Ekstraklasy S.A.
a jak do tego doszła różowa kolorystyka T-Mobile to obraż nędzy i żenady jest pełny.