
Prawa do transmisji meczów słabiutkiej Ekstraklasy to wciąż zadziwiająco łakomy kąsek dla wielkich stacji telewizyjnych. Aczkolwiek nie sposób dostrzec pewnego urealnienia stanowiska tych stacji, podejścia do tematu bez hurraoptymizmu, za to z konkretnym biznesplanem w ręku. Teraz już nikt nie chce przepłacać za produkt jakości co najwyżej średniej. I pewnie właśnie dlatego negocjacje związane z nabyciem praw do pokazywania meczów polskiej najwyższej ligi utknęły w miejscu. Konkurujące ze sobą Canal Plus i Grupa TVN złożyły Ekstraklasie SA swoje oferty - znacznie niższe od oczekiwań klubów.
Chodzi o prawa na trzy kolejne sezony. Kluby chcą za nie otrzymać minimum 450 milionów złotych (oczywiście do podziału według ustalonych zasad). Według źródeł nieoficjalnych oferty telewizji oscylują wokół kwot zbliżonych do tych za okres poprzedni - czyli około 360 milionów złotych. Do końca tego tygodnia strony mają siedzieć przy stole negocjacyjnym. Jeśli jednak góry nie wezmą kwestie ambicjonalne (mam na myśli rywalizację między Canal Plus a Grupą TVN), to marne są szanse na to, by strona biznesowa zmieniła swoje zdanie.
Co to oznacza? W skrajnej sytuacji brak transmisji z meczów Ekstraklasy w ogóle. Ale na to nikt sobie pozwolić nie może - chodzi przecież o grube miliony złotych, głównie dla klubów. Inny wariant to sprzedawanie praw do swoich meczów przez konkretne kluby - ale to scenariusz najmniej realny. Ekstraklasa SA już rozważa pomysł utworzenia własnego kanału piłkarskiego, w którym mecze polskiej ligi byłyby transmitowane. Taki kanał miałby zostać zaoferowany wszystkim platformom cyfrowym i operatorom kablówek (taki układ panuje w Holandii, ale tam mają gwarancje bankowe). Nie wiem tylko, jak biznesowo spina się taka koncepcja - wydaje mi się, że jednak Ekstraklasa będzie próbował wszystkiego, by podpisać umowę z C+ lub TVN i mieć z głowy kwestie techniczne czy koszty, jakie powstaną przy uruchamianiu nowego kanału.
Jak kwota 450 milionów złotych ma się do pieniędzy płaconych za prawa telewizyjne w innych krajach? Dokładnie tak, jak poziom naszej ligi w porównaniu do poziomu ligowego w takiej Anglii. I tak dla uzmysłowienia sobie tej różnicy: na Wyspach Brytyjskich kanał Sky wykupił prawa do pokazywania Premier League (w latach 2010-13, pakiet główny) za ponad miliard funtów. Dodatkowo liga angielska wzbogaci się o dodatkowe 173 miliony funtów za prawa do wykorzystywania skrótów z meczów przez BBC. Oczywiście to nie wszystko - pomniejsze pakiety również zostały sprzedane innym operatorom. W sumie Premier League zarobi przez 4 lata ponad 2 miliardy funtów.
Ekstraklasa o takich pieniądzach może tylko pomarzyć. Tym bardziej, że wciąż nie ma sponsora tytularnego polskiej ligi. Jednak i Andrzej Rusko (nowy/stary prezes Ekstraklasy SA) ma w posiadaniu dość istotny argument - prawo do decydowaniu o odsprzedaży części praw przez zwycięską telewizję innemu kanałowi. Tajemnicą poliszynela jest to, że Canal Plus zawarł układ z Polsatem, a TVN z TP (Orange Sport) - i jeśli chciałyby swoim cichym partnerom prawa odsprzedać, muszą zwrócić się o zgodę właśnie do Ekstraklasy.
Moim zdaniem nóż na gardle ma zwłaszcza Canal Plus. Stacja od lat inwestuje w polską piłkę, buduje swój wizerunek również na tym, że mecze Ekstraklasy pokazuje. TVN z kolei przyjęła zupełnie inną strategię - co prawda ma główny pakiet Ligi Mistrzów, ale wydaje się, że piłka nożna nie jest tam priorytetem. Zapowiada się ciekawa konfrontacja.
Najprawdopodobniej szczegóły poznamy jeszcze w lutym.
Zobacz również:
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































cena produktu
Cóż stara prawda mówi, że wszystko kosztuje tyle ile ktoś chce za to zapłacić.
Ja jednak mam wrażenie, że klubom i lige jako takiej pochrzaniło się we łbach i jak to mówie teraz wyżej srają niż dupę mają.
Cena 450 mln za lige to jak za produtk tak marnej jakości cena jak dla mnie mocno zawyżona. zawyżona jest też poprzednia kwota 360 mln zł.
Kluby sie nie zgadzają? A ciekawe co by było jakby oferty oscylowały wokól kwoty np. 150 mln zł za 3 lata. i nik innej ceny by niechciał dac?
Cóż mimo wszystko czeka nas ciekawa rozgrywka, a ja z pewnych powodów trzymam kciuki za C+
chyba
Chyba znam te "pewne powody". Ja z podobnych powodów trzymam kciuki za TVN:)
Ale to prawda - kluby znalazły sobie dojną krowę i myślą, że ubytki budżetowe załatają kasą za prawa telewizyjne. A to ma być część budżetu, klub ma się spinać z różnych źródeł. Również na przykład ze sprzedaży utalentowanych wychowanków, gadżetów, biletów, składek etc.
napchać kieszenie
Wiesz mi to wszystko trochę przypomina sytuację na Legii.
Najpierw właściciele przywalili ceny mocno przewyższające jakość oferowanego produktu a potem zaczęli coś kombinowac (jak na razie z fatalknym skutkiem) z podniesieniem jakości sportowej.
W przypadku ligi jest podobnie. liczy się napychanie kieszeni i to, by z tej kasy utrzymac finansowo zespół. A że większość kasy jest przejadane i sam produk czyli Ektraklasa jest niewart takich pieniędzy to już nikt na to nie patrzy. Tylko wyciągają swoje łapy.
Dla mnie idealnym rozwiązaniem byłoby żeby stacje się dogadały i złozyły ofertę nie wyższą niż 150 mln zł, bo tyle to dziadostwo jest warte.
Może wtedy kluby by trochę otrzeźwiały.
Kasa rozleniwia
Masz rację. Kluby dostają kasę za prawa telewizyjne i traktują ją tak, jak wygraną na loterii. Kasa za nic (money for nothing). Dodatkowo dzięki niej nie mają ciśnienia na rozwój innych źródeł pozyskiwania przychodów. To polityka na krótką metę, bo za chwilę okaże się, że faktycznie telewizje nie będą chciały płacić tyle, ile kluby sobie zażyczą. I co wtedy? Zbiorowe bankructwo Ekstraklasy?
liga dla najlepszych
Może nie zbiorowe bankructwo.
Ale zmniejszy się ligę. zostaną te kluby, ktróre są stabilne finansowo, dla których kolejna rata z praw telewizyjnych to nie kasa od której zależy egzystencja klubu.
Liga będzie miałą 8-10 drużyn, ale będzie solidna, stabilna finansowo. mecze będą ciekawe, poziom będzie rósł bo co lepsi piłkarze będą ciągneli do tych drużyn.
Może to jest wyjscie.
Nie wiem
Szczerze wątpię w wysoki poziom małej ligi. Wszystkie ligi, z których wywodzą się największe kluby, są wielozespołowe. A taka liga szwajcarska czy austriacka... to nie jest dobre rozwiązanie.
mała liga
wiesz, ale r\to byłoby rozwiązanie chwilowe.
Mnie szczerze to wkurza fakt, że mamy licencję a nadal dopuszczane są zespoły, które cos tam sobie załątwia, postawią daszek na trybunach włożą dwie grzałki w murawę i jest ok.
No i czekają z niecierpliwością aż C+ prześle im kasę.
Na dodatek nie prezentując w najmniejszym stopniu jakiegoś dobrego poziomu oczekują, że ktoś za to gó***o zapłaci wysoką kasę.
Tak się nie da. Może więc taka małą liga sprawiłąby, że co niektórzy zeszliby na ziemię.
Ziemia
Kółko się u nas zamyka. A wszystko zaczyna się w skorumpowanym środowisku piłkarskich władz, nie tylko tych polskich.