
Grupa kilkunastu osobników w barwach Arki Gdynia zaatakowała dzieci (rocznik 2004) ze szkółki Lechii Gdańsk, uczestniczące w turnieju halowym w Redzie. Dzieci!!! Zdzierali z nich koszulki, bluzy, nawet frotki. Sami mieli na swoich durnych łbach kominiarki i kaptury. Po zaatakowaniu niczego nie rozumiejących chłopców bydło ruszyło na próbujących bronić swoich dzieci rodziców, turbując przy okazji poważnie przynajmniej jednego z ojców. Czy można w jakikolwiek sensowny sposób skomentować takie wydarzenie?
Szczerze mówiąc ręce mi opadły. Bo jeśli od biedy (podkreślam: od biedy) można zrozumieć porachunki między równoletnimi kibolami, kiedy szanse są w miarę wyrównane, to atak na dzieciaki, które dopiero co pokończyły przedszkola, jest totalnym zwyrodnieniem. Tego nawet nie można nazwać zezwierzęceniem, bo obraża się w ten sposób prawdziwe zwierzęta. To jest wypłaszczenie mózgów całkowite, to jest powód, żeby tych kolesi wsadzić do paki na kilka lat. By starsi koledzy z celi wytłumaczyli im w sposób siłowy, być może nawet doodbytniczy, że dzieci są nietykalne. NIETYKALNE!
Pomijam już fakt, że nie bije się słabszych. Kiedyś obowiązywały pewne zasady, nawet na podwórkach. Nie biło się okularników, nie biło się dziewczyn. O dzieciach nie wspominając, bo to była oczywista oczywistość. Teraz nie ma żadnych zasad, żadnego kodeksu. To już nawet nie jest półświatek, bo półświatek ma swoje prawa, których przestrzegał.
Nie wiem nawet, jak tym dzieciom wytłumaczyć teraz, że to, co je spotkało, było chyba wyjątkowym wyjątkiem? Z tego, co czytam wynika, że chłopcy są przerażeni, nie mogli spać, o grze w piłkę nawet nie myślą. Owady w ludzkich ciałach wybiły im z głowy wszelkie marzenia związane z futbolem. Te dzieciaki będą miały traumę do końca życia. Nie będę galopował w swoich dywagacjach i nie napiszę, że być może wśród tych chłopców był drugi Lubański lub Boniek. Ale kretynizm sprawców tego zajścia poraża koszmarnie.
Szokuje mnie również postawa Stowarzyszenia Kibiców Arki Gdynia. Co prawda najpierw przedstawiciele tego gremium (zacnego, jak mniemam) pojawili się w hali i przepraszali rodziców oraz obiecali zwrot zagrabionych rzeczy (dobre choć tyle), by na drugi dzień wydać oficjalne oświadczenie, że nie popierają takich działań, ale nie będą tego komentować (czyli nie potępią tego czynu) oraz nie zgadzają się na "pochopne" oskarżanie zwolenników Arki o tę napaść. Słodkie.
Mam nadzieję, że policja podejdzie do tej sprawy z podwyższonym poziomem zaangażowania i prestiżowo. Nie może być tak, że bandyci atakujący bezbronne dzieci pozostaną bezkarni. Oni muszą zostać przykładowo ukarani, ich ryje powinny być publicznie pokazane. Tu nie ma żadnego usprawiedliwienia.
Hołota.
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety-------------------------
-----------------------------------------------------------------
Zobacz również:
- Do czego są kibole?
- Kto jest głupszy - kibole czy rząd?
- Kibole Legii i Lecha się tłukli i demolowali stadion! PZPN zaskoczony, policja w szoku
- Ankieta: Komu kibicujesz?
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać







































Odważni inaczej
Cóz trzeba przyznać, ze chłopaki wykazali się odwagą na tle 7-8 laktów. Pewnie do 10 latków by juz się bali podejść, bo zamiast z szalikami chodzili by po ulicaś z rozpieprzonymi gębami.
Ale teraz na powaznie.
"Szokuje mnie również postawa Stowarzyszenia Kibiców Arki Gdynia. Co
prawda najpierw przedstawiciele tego gremium (zacnego, jak mniemam)
pojawili się w hali i przepraszali rodziców oraz obiecali zwrot
zagrabionych rzeczy (dobre choć tyle), by na drugi dzień wydać oficjalne
oświadczenie, że nie popierają takich działań, ale nie będą tego
komentować (czyli nie potępią tego czynu) oraz nie zgadzają się na
"pochopne" oskarżanie zwolenników Arki o tę napaść. Słodkie."
Moim zdaniem i tak i nie.
Z jednej strony co mieli zrobić? grupa gówniarstwa w szalikach Arki wykazała sie krojąc szaliki dzieciakom Lechii. Może nawet nigdy nie byli na meczu. Więc przeprosili za to co sie wydarzyło.
Ale z drugiej strony powinni jednak zamiast odmawiac komentarza wyraźnie stwierdzić co myslą o takich szmatach.
Choć chyba jednak coś sie ruszyło
- Będziemy szukać napastników, nie zostawimy tak tego - powiedział
Trojmiasto.sport.pl Tomasz Urbaniak, prezes Stowarzyszenia Kibiców
Gdyńskiej Arki. - Nie da się ukryć, że meczom towarzyszy czasem agresja,
wrogie zachowanie kibiców. Ale ludzie! Nie wtedy, kiedy grają dzieci!
http://www.sport.pl/sport-trojmiasto/1,111862,11141711,Echa_napadu_kiboli_na_7_latkow_z_Lechii_Gdansk__Juz.html
"Mam nadzieję, że policja podejdzie do tej sprawy z podwyższonym
poziomem zaangażowania i prestiżowo. Nie może być tak, że bandyci
atakujący bezbronne dzieci pozostaną bezkarni. Oni muszą zostać
przykładowo ukarani, ich ryje powinny być publicznie pokazane. Tu nie ma
żadnego usprawiedliwienia."
Policja juz się wykazała. Posterunek policji jest podobno 100 metrów od obiektu, ale dzielni policjanci zjawili sie jakies 20 minut po wydarzeniu. Ochrona tez pokazała klasę.
Jak trzeba poprawić statystyki to banda nieudolnych palantów w niebieskich mundurach wie jak walczyć z kibicami. ale jak trzeba by naprawdę się wykazali to już nie potrafią.
Niestety mamy policje i ochroniarzy jakich mamy.
ale i ona moze się wykaże
Cisza...
Coś cicho w temacie. Mam nadzieję, że to oznacza działania operacyjne. Ściśle tajne i ściśle skuteczne.
ścisle skuteczne
Nie pasuje mi tu stwierdzenie ściśle skuteczne