
Mecz reprezentacji Polski z Australią odbył się 7 września, a więc ponad dwa tygodnie temu. Aż 14 dni zajęło dziennikarzom dotarcie do informacji dotyczących przyłapania Sławomira Peszki i Macieja Iwańskiego na nocnym piciu alkoholu po spotkaniu z kadrą "Kangurów". Póki co jedno jest pewne: Peszko pił alkohol w pokoju Iwańskiego. Potem wyszedł z tego pokoju i... dalej mamy kilka wersji kolejnych wydarzeń. Trener Smuda miał już zakomunikować: "Peszko i Iwański już u mnie nie zagrają!". Czyżby?
Według "Rzeczpospolitej" o 4 rano Peszko wyszedł z pokoju Iwańskiego i spotkał na korytarzu asystenta Smudy Jacka Zielińskiego oraz dyrektora Konrada Paśniewskiego. Mieli się wdać w słowne przepychanki, w których to piłkarz Peszko zwymyślał obu panów i podważył kwalifikacje pierwszego z nich. Po czym wyraził wątpliwości w kwestii możliwości jakiegokolwiek zaszkodzenia jemu, reprezentantowi Polski, przez obu panów, w dalszej karierze piłkarskiej.
Inne wersje tej historii mówią, że piłkarze mogli pić piwo w barze, ale nie mogli w pokojach. Według kolejnej wersji całkowicie zamroczony Peszko pomylił pokoje i zaczął dobijać się do apartamentu Iwańskiego. Jeszcze inni podają, że w pokoju Iwańskiego balowało od ośmiu do dwunastu kadrowiczów. Wszyscy są zgodni co do tego, że starcie Peszki z panami Zielińskim i Paśniewskim miało miejsce. Sam piłkarz też to przyznaje i już przeprosił za swoje zachowanie. Sam Zieliński twierdzi, że na korytarzu zamienił kilka słów z Peszką, ale była to kulturalna rozmowa dwóch dżentelmenów, bez żadnego podważania kompetencji czy impertynencji.
Smuda zareagował od razu i kategorycznie. Jakiś czas temu zaprezentował kadrowiczom regulamin, którego złamanie ma skutkować brakiem powołań na kolejne mecze i EURO 2012. Panowie Peszko i Iwański raczej w najbliższym czase w reprezentacji nie zagrają. Pytanie: dlaczego tylko oni? Nikt przecież nie uwierzy, że kadrowicze pili tylko we dwóch. Cała sprawa niesie ze sobą dużo więcej pytań.
1. Co o 4 rano na korytarzach hotelowych robili panowie Zieliński i Paśniewski?
2. Jak ta cała afera przedostała się do mediów? Czemu wcześniej nikt o tym nie wspominał? Dlaczego trener Smuda dopiero teraz zaczyna mówić o ukaraniu dwóch zawodników?
3. Dlaczego piłkarze po meczu piją alkohol do 4 rano?
4. Jak 8-12 dorosłych mężczyzn pomieściło się w jednym pokoju hotelowym?
5. Jak można być takim idiotą, żeby łamać jasno ustalony regulamin przez selekcjonera?
Jeśli macie jeszcze jakieś inne ciekawe pytania, czekam na propozycje...
Moje wnioski są następujące: piłkarze chyba muszą pić. Nie wiem, z czego to wynika, ale to musi być zapisane w tradycji futbolowej. Piją już dzieciaki z trampkarzy, potem młodzicy, juniorzy młodsi, juniorzy starsi. Piją przed treningami i po meczach. Z tym się nie wygra. Tym bardziej, że to przypadłość nie tylko futbolistów znad Wisły.
Wszystko jest dla ludzi, również alkohol. Jak zwykle tylko trzeba wiedzieć kiedy, ile, gdzie i z kim. Dorosły człowiek ZANIM napije się alkoholu powinien sobie przekalkulować kilka różnych spraw. Dorosły piłkarz dodatkowo powinien sobie przemyśleć, jak picie wpłynie na jego dalsze zawodowe losy. Mam wrażenie, że nasi piłkarze NIE myślą. Już nie tylko na boisku, ale również poza nim.
Swoją drogą ciekawe, czy Smuda będzie konsekwentny. Bo jak wywali z kadry 8-12 piłkarzy, to kim będziemy grać? Panami z U-23? A może właśnie taka rewolucja jest nam teraz potrzebna? Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że z kadry wypadł właśnie na pół roku Sebastian Boenisch, który nabawił się bardzo poważnej kontuzji kolana.
Słabo to widzę. Choć nadal jestem optymistą:)
Zobacz również:
- Polska piłka sezon 2010/2011
- Ankieta: Komu kibicujesz?
- A co o tym sądzi autor bloga Zabiaperspektywa.blox.pl?
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































co o 4 rano robili na
co o 4 rano robili na korytarzu Zieliński i Paśniewski to wydaje mi się mało istotne. Mogli wyjść z pokoju, żeby zobaczyć co za baran drze mordę/wali do drzwi albo mogli wracać z piwka itp.
Jak dobrze zrozumiałem z różnych informacji Smuda tuż po incydencie podjął decyzję o ukaraniu tych dwóch piłkarzy - miał ich po prostu nie powoływac. Nie nagłaśniał tego, żeby nie robić zbędnego szumu.
Dlaczego tylko do godz. 4? Bo dłużej nie dali rady ;-)
8-12 w pokoju hotelowym.... z tego co słyszałem np. w akademiku nie raz mieściło się więcej osób w jednym pokoju i impreza była udana, nikt na tłok nie narzekał ;-)
na pytanie 5 trudno jednoznacznie odpowiedzieć....
Pocieszjaace jest to, że na pewno nie brali udziału w libacji: Boruc, Lewandowski, Sadlok, piłkarze powołani z Polonii Warszawa
Ad.4.
greg, ale w akademiku mieściło się towarzystwo mieszane, a tu - jak rozumiem - było raczej monopłciowo:)
Kiedys pili i wygrywali
Wszytskich odsyłam do biografi Kowalczyka który wyrażne napisał że kiedys w kadrze się piło a mimo to piłkarze na kacu potrafili wygrywać problem nie leży w alkoholu tylko w mentalności piłkarzy, popieram smude za wykluczenia z kadry, rządy twardej ręki mogą okazać się skuteczne
Kiedyś
A ile się NIE WYGRAŁO za czasów Kowalczyka właśnie przez alkohol?