
Druga kolejka Ekstraklasy pokazała, że nasze "eksportowe" i od lat najsilniejsze drużyny mogą mieć w tym sezonie poważne problemy. Poległa Legia Warszawa (relacja z meczu z Polonią Warszawa znajduje się tutaj), poległa Wisła Kraków, Lech Poznań po słabym meczu bezbramkowo zremisował u siebie. Być może ta diagnoza wydaje się przedczesna, ale mam wrażenie, że jesteśmy świadkami małego trzęsienia ziemi w naszej lidze - do głosu dochodzą kluby do tej pory pozostające w cieniu potentatów.
A być może po prostu poziom naszej Ekstraklasy już tak bardzo się obniżył, że teraz już każdy może wygrać z każdym. Wisła poległa z chorzowskim Ruchem, a komentarzem niech będą słowa Macieja Żurawskiego: "Jesteśmy bandą nieodpowiedzialnych ludzi, a nie piłkarzy. Dziękuję". Chorzowianie również nie zaimponowali, ale ich średnia forma spokojnie wystarczyła na wicemistrzów Polski. Porażki Wisły z Karabachem to nie były jednak przypadki. Teraz przed klubem ogłoszenie decyzji o wyborze nowego trenera (o tym z kolei pisałem tutaj) i generalnie przemyślenie swojej postawy. Bo wygląda na to, że każde zwycięstwo "Biała Gwiazda" będzie musiała wyszarpywać swoim przeciwnikom - a póki co charakteru wojowników wiślakom brakuje.
Powaznie obawiam się o Lecha Poznań w starciu z Ukraińcami z Dniepropietrowska. Forma, jaką obecnie prezentują, oznacza jedno: kolejną kompromitację. Bezbramkowy remis z Arką Gdynia to zwyczajny obciach. Dni trenera Zielińskiego moim zdaniem są policzone. Gwoździem do jego trumny będzie odpadnięcie z eliminacji do Ligi Europejskiej.
Swoją drogą szybkie te zmiany: Kasperczak już odszedł, Zieliński "wisi na włosku". W Legii Skorża chyba jeszcze może spać spokojnie, Walter i spółka poczekają jeszcze cierpliwie.
Zaskakuje Jagiellonia Białystok. Michał Probierz, przez wielu uważany za trenera z największymi piłkarskimi jajami w naszej Ekstraklasie, potrafił ułożyć swój zespół tak, że jest groźny dla każdego rywala. Oczywiście gwiazdą zespołu jest Tomasz "Nie Do Zdarcia" Frankowski, który w meczu z groźnym GKS Bełchatów zdobył swoje dwie kolejne bramki. Zresztą Jagiellonia już w poprzednim sezonie zaskoczyła, choć cichaczem, kiedy musiała rozpocząć rozgrywki z -10 punktami, a w efekcie spokojnie utrzymała się w Ekstraklasie na wysokim miejscu.
Smutno w Krakowie. Nie dość, że poległa Wisła, to jeszcze Cracovia u siebie nie dała rady Śląskowi Wrocław. Trener Ulatowski wściekał się na swoich obrońców, którym po meczu zarzucił, że ta porażka głównie spada na ich głowy. Śląsk może być, podobnie jak Jagiellonia, kolejną nową siłą w Ekstraklasie. Dwa gole w tym meczu strzelił dla wrocławian ich nowy nabytek, Argentyńczyk Diaz. Ten sezon to również sądne dni dla trenera Tarasiewicza, który od kilku lat próbuje stworzyć we Wrocławiu drużynę na miarę ambicji tego miasta - jeśli w tym roku nie będzie sukcesu, nie wróżę temu szkoleniowcowi dalszej kariery na Oporowskiej.
Nowy stadion, Dialog Arenę, zaprezentowało Zagłębie Lubin (więcej informacji tutaj). Co prawda mecze odbywają się tam już od kilku miesięcy, ale właśnie mecz z Górnikiem Zabrze był premierą na całkowicie wykończonym obiekcie. Premierą nieudaną, bo "Miedziowi" przegrali nieoczekiwanie z zabrzanami po dwóch znakomitych akcjach Górnika.
No i jeszcze Widzew, który po dwóch golach Sernasa pokonał Koronę Kielce. Gwiazdor Korony, Andrzej Niedzielan, strzelił co prawda swojego gola, ale na łodzian tego dnia było to za mało. Smutek w Kielcach, bo ambicje tego klubu są w tym roku jeszcze większe, niż w ubiegłym.
Wyniki II kolejki Ekstraklasy (2010/2011):
- Polonia Warszawa - Legia Warszawa 3:0
- Cracovia Kraków - Śląsk Wrocław 2:3
- Jagiellonia Białystok - GKS Bełchatów 3:1
- Polonia Bytom - Lechia Gdańsk 1:1
- Lech Poznań - Arka Gdynia 0:0
- Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 1:2
- Korona Kielce - Widzew Łódź 1:2
- Ruch Chorzów - Wisła Kraków 2:0
Osiem meczów, 22 gole - średnia 2,75 bramki na mecz. W porównaniu ze średnią z pierwszej kolejki (1,3) widać postęp. Oby tak dalej.
Zobacz również:
- Polska piłka - sezon 2010/2011
- Ankieta: Komu kibicujesz?
- O drugiej kolejce Ekstraklasy przeczytasz również na blogu Zabiaperspektywa.blox.pl
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































2 kolejka
Najbardziej zawiodła mnie Cracovia, myślę, że ta drużyna będzie rewelacją sezonu, mają utalentowanego trenera, zaplecze finansowe, nowy stadion a tu wpadka, największe zaskoczenie to Śląsk ich gra w zeszłym sezonie usypiała nie wierzę też jakoś specjalnie w trenera Tarasiewicza i jego francuską szkołę a tu proszę zwycięstwo na wyjeździe udanie prezentują się nowi gracze. Wart też zwrócić uwagę na Tomasza Kupisza który debiutuje na naszych boiskach. Szkoda, że Polonia Bytom nie dowiozła zwycięstwa do końca na Śląsku zostało by 9 punktów.
Bardzo dobry ( jak na wrunki
Bardzo dobry ( jak na wrunki polskiej ligi ) mecz Górnika. I tak sobie myślę, że skoro Stasiu zawzięcie promuje do reprezntacji Sadloka i Sobiecha to ja zacznę chyba na łamach Footballblogu namawiać o powałania dla Adama Banasia, Grzegorza Bonina i Tomka Zahorskiego. Na pewno w obecnej formie nie są słabsi od tych, którzy w kadrze grają. Bardzo dobrze zagrali też Jop i Nowak. Kto wie, może coś z tej drużyny jednak bedzie. Widać dobrą robotę trenera Nawałki.
Jakbyśmy grali z
Jakbyśmy grali z reprezentacją Andorry albo Tadżykistanu, możnaby było rozważyć ich powołanie. Jednak ponieważ marzą nam się przeciwnicy silniejsi, poza tym z silnymi bedziemy grać na Euro, to gra w reprezentacji tych zawodników nie ma najmniejszego sensu. Nasza liga odstaje znacząco poziomem od silnych lig zachodnich, więc skutki mogą być opłakane jeszcze bardziej niż nieszczęsny mecz z Hispzanią, gdzie po 10 minutach nasi piłkarze nie nadążali z tempem gry.
Ja przykładowo kibicuję Wiśle, ale do głowy mi nie przyjdzie, aby dzisiaj forować któregokolwiek z wiślaków do kadry. Nie ten poziom.
Zgadzam się ze Stasiem, warto się przypatrzeć Kupiszowi, ale zawodników ciekawych i perspektywicznych jest w naszej lidze jak na lekarstwo.
Kupisz
Właśnie czytam, że Kupiszem interesuje się sporo klubów z całej Europy (Włochy, Turcja, Grecja i Anglia). No pięknie.
Banaś ciągle jedzie na opinii
Banaś ciągle jedzie na opinii którą wyrobił sobie podczas rundy jesiennej 2008 gdy był zadziwiająco skuteczny, niestety obniżył loty a sezon na zapleczu ekstraklasy zrobił swoje. Gołębiowski wkręcił go w ziemię przy drugiej bramce dla Polonii. Bonin swoją szansę już też dostał. Oboje są dużo starsi od Sobiecha i Sadloka. Oczywiście szansy im nie odmawiam jak będą wyróżniać się w lidze, Smuda na pewno zorganizuje jakieś zgrupowanie zimowe na Tajlandii czy podobnych stronach. Co do Zahorskiego to on padły ofiarą dziwnej wojny prasy z Benhakerem, kontuzje również zrobiły swoje, a do tego Kasperczak w swej "genialności" wystawiał go na lewej pomocy. Zahorski przede wszystkim to musiał by przejść do silniejszego klubu, bo roczna nie obecność w ekstraklasie dużo kosztuje. Na pewno będzie jednym z ciekawszych napastników, ale poziomu Sobiecha nie osiągnie
Nie przesadzaj z tym poziomem
Nie przesadzaj z tym poziomem Sobiecha...jakoś nie widzę by specjalnie górował nad resztą ligi, także nad Zahorem. Poza tym pozwól, że ocenimy go jak zakończy karierę. Banaś tez miał ponad pół roku przerwy, ten sezon będzie dla niego bardzo ważny. Poza tym wiek nie gra roli, a to jest jeden z problemów tej reprezentacji, że nie ma w niej doświadczonych graczy od których młodzi mogłiby się czegoś nauczyć. Na samej młodzieży nawet Niemcy by nie pociągnęli.
Nowi w kadrze
No cóz nowi sa potrzebni ale bez przesady.
Zahorskiego swego czasu za uszy ciągnął Leo. I był taki moment że naprawdę grał nieźle, niestety potem sie pogubił. Podobnie pogubił się Bonin choć zapowiadał się na świetnego skrzydłowego. Może sie odnajda i będzie warto ich powołac. Cóż za wielu dobrych zawodników to my nie mamy.
Co do Banasia to jak dla mnie jednak jest solidny zawodnik ale nie na kadrę.
A juz mam nadzieję że Smuda nie popadnie w obłęd i nie powoła przypadkiem Jopa.
Nie twierdze, że to gracze do
Nie twierdze, że to gracze do kadry, ale ze nie są gorsi od tych którzy w kadrze są. Skoro może grac Glik, Wojtkowiak czy Sadlok to może i Banaś czy Bonin. Zresztą myśle, że jakbym z miesiąc potrenował to też bym się załapał :))
kadrowicze
Jak patrzę na niektórych kadrowiczów Smudy to trudno sie niezgodzić.
A widok Brożka w akcji sprawia że chyba juz wolałbym Rasiaka lub Slusarskiego nie mówiąc już o wiecznie młodym Frankowskim