
W Ekstraklasie dopiero jedna kolejka za nami (a i to niecała), zaś I liga rozegrała już mecze dwóch kolejek w nowym sezonie. Zdaje się, że na zapleczu najwyższego szczebla rozgrywek będzie może być dużo ciekawiej niż w Ekstraklasie. Mnie najbardziej cieszy dobra i skuteczna postawa ŁKS-u, który odprawił z kwitkiem dwie ekipy mające ambicje walczyć o pierwsze miejsca na koniec sezonu: szczecińską Pogoń (u siebie 2:1) i Dolcan Ząbki (na wyjeździe 2:0). W obu tych meczach główne role odegrały nowe nabytki klubu z Łodzi.
I chociaż przed rozpoczęciem sezonu wydawało się, że ŁKS raczej usadowi się w środku tabeli, to po dwóch kolejkach chyba można zaryzykować stwierdzenie, iż awans może być w zasięgu klubu z Al. Unii. Brak wiary w łodzian przebija również w typach użytkowników w konkursie ligowym na FootballBlogu. Jednak szybko utworzona drużyna pokazała już niezłą postawę i na dodatek ma trochę piłkarskiego szczęścia, które jest niezbędne do odnoszenia sukcesów.
Niebagatelne role w ekipie trenera Pyrdoła odgrywają dziś nowi zawodnicy - Jakub Kosecki, Marcin Mięciel, Krzysztof Mączyński czy Marcin Smoliński. Syn Romana Koseckiego w obu meczach strzelił po jednym golu, swoje trafienie zanotował również Mięciel. Dwaj pozostali kreują grę łodzian, rozgrywają piłkę i nieźle sobie radzą w środku pola. Połączenie sił nowych piłkarzy z zawodnikami już w ŁKS grającymi daje - póki co - bardzo przyzwoite efekty. Radzi sobie również, wbrew moim wcześniejszym obawom, również trener Pyrdoł, którego wcześniejsze doświadczenia raczej mnie nie przekonywały. Teraz jestem skłonny dać mu szansę:)
Niestety nie popisują się łódzcy kibice, a w zasadzie "kibice" - podczas meczu w Ząbkach urządzali sobie awantury na trybunach i przerwali na kilka minut mecz w pierwszej połowie. Mam nadzieję, że klub i inni kibice szybko sobie z nimi poradzą. Szkoda czasu i pieniędzy na takich imbecyli.
W związku z dobrymi występami ŁKS-u wraca chyba sprawa stadionu dla tego klubu. Ewentualny awans do Ekstraklasy musi zostać wzmocniony budową obiektu z prawdziwego zdarzenia, na którym ten klub będzie mógł rozgrywać swoje mecze w przyszłości. Bo obecny "stadion" nadaje się wyłącznie do rozbiórki.
Z życzliwą ciekawością będę teraz obserwował kolejne występy klubu, w którym spędziłem niemal 10 lat swojej cudownej młodości (w zasadzie dzieciństwa i młodości - o czym można trochę poczytać w cyklu "Moje futboje") - co tłumaczy poniekąd zainteresowanie poczynaniami ŁKS-u. Mam nadzieję, że obecne władze faktycznie przyczynią się do rzeczywistego rozwoju tego bardzo zasłużonego dla Łodzi klubu. Bo w Łodzi jest miejsce i dla Widzewa, i dla ŁKS. Tym bardziej, że antagonizmy pomiędzy kibicami obu zespołów w zasadzie wykluczają jakiekolwiek pomysły integracji czy nawet użytkowania jednego stadionu.
Zobacz również:
- Więcej o Łódzkim Klubie Sportowym
- ŁKS = Legia 2?
- Polska piłka - sezon 2010/2011
- Ankieta: Komu kibicujesz?
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































zaciąg z Warszawy
No narazie całkiem pozytywnie pokazuje sie zaciąg z Legii i kto wie może przyczynia się do powrotu ŁKS-u do ekstraklasy.
Zresztą Mięciel juz w przeszłości grał w tym klubie, choć wtedy był tylko wypożyczony i o ile pamiętam nawet strzelił dwie bramki w wygranym 2:1 meczu z Legią.
Fajnie że ogrywa się młody Kosecki i tu mam nadzieję że jednak ludzie z Ł3 nie przegapią go tak jak to zrobili z Lewandowskim i młody Kosa powróci do warszawy by odnosić sukcesy z Legią.
Smoliński też może znalazł wreszcie miejsce gdzie jego talent odżyje, bo w Warszawie wyraźnie się zagubił.
Generalnie na początek dwa zwycięstwa. Ciekawe co będzie dalej.
Może nie ma aż tak
Może nie ma aż tak utytułowanych klubów jak w zeszłym sezonie, ale ŁKS, Pogoń GKS KATOWICE to uznane marki mające rzeszę wiernych kibiców, o Ekstraklasę chcą powalczyć też kluby które już jej kiedyś zasmakowały Górnik Łęczna, Polkowice czy Ruch Radzonków oraz takie dla krórych byłby to debiut Sandacja (choć myślę, że jakby rzeczywiście chciała awansować to by to zrobiła w zaszłym sezonie) naczelny marzyciel Podbeskidzie Bielsko-Biała. Jest jeszcze wielka niewiadoma Odra Wodzisław którą narazie dręczą sprawy organizacyjno-własnościowe. Głównym faworytem jednak jest gliwicki Piast mają doświadczony skład wydaje się, że logicznie uzupełniony po odejściu czołowych zawodników (Glika, Wilczka, Olszara) przez ( Chałbiński, Klepczyński). Transfer Krzysztofa Kozika rozwiązał problem z obsadą bramki co było jedną z przyczyn spadku Piasta.