Dołącz do nas!Drogi Gościu, jeśli lubisz piłkę nożną, masz dryg do pisania i znasz się trochę na futbolu - dołącz do nas i razem twórzmy FootballBloga! Wystarczy się zarejestrować - i już można pisać. Zapraszam! | śledź Ekstraklasę |
FootballBlog TVMaroko wygrywa, ale odpada: Niger - Maroko 0:1 |
Last minute
Okno transferowe zamknęło się z hukiem. Dla jednych był to jakże miły dźwięk, zwiastujący lepsze czasy, dla innych raczej grobowe dudnienie oddalającej się szansy. W Polsce, tak samo jak w całej Europie, kluby dostały niemal amoku - sprzedając, kupując, wypożyczając zawodników. Co prawda w grę nie wchodziły aż takie pieniądze, jakimi dysponuje choćby Manchester City (Jezu, ile oni wydali milionów funtów na transfery), ale kilka obiecujących transakcji na piłkarskim polskim rynku się dokonało.
Zacznijmy jednak od ewidentnych przegranych tego ostatniego dnia okienka transferowego. Żadnych ruchów kadrowych nie dokonały Lech Poznań (mimo licznych deklaracji zarządu), Widzew Łódź, Arka Gdynia, Zagłębie Lubin, Górnik Zabrze, Legia Warszawa i Cracovia. Najbardziej uśmiałem się z efektów poczynań działaczy z Poznania, którzy zapowiadali dwóch Białorusinów i Niemca.
Najśmieszniejsza transakcja to ostateczne rozwiązanie kwestii Macieja Sadloka. Tak jak wszyscy wiedzieli od początku, że trafi do Polonii Warszawa - no i w końcu kluby doszły do porozumienia. Ale żeby było trudniej, to piłkarz podpisał 3,5-letnią umowę z "Czarnymi Koszulami" (za 700 tysięcy euro), po czym został wypożyczony na pół roku do klubu, z którego Polonia go wykupiła. Kombinacje alpejskie. Jednak Polonia Warszawa nie pozyskała zapowiadanych dwóch bocznych obrońców - Piotra Brożka i Nikoli Mijajlovicia.
Brożek nie trafił na Konwiktorską nie dlatego, że Wisła żądała za niego za dużo, ale z powodu sprzedania w ostatniej chwili Juniora Diaza do Club Brugge (za 1,5 miliona euro). Czego by nie mówić złego o działaczach z Krakowa, to jednak nie są oni takimi totalnymi ignorantami (choć sprzedanie naraz dwóch podstawowych stoperów - Marcelo i Głowackiego - było moim zdaniem największą transferową wpadką tego roku w Polsce). I uczą się na własnych błędach - pozbywanie się kolejnych defensywnych piłkarzy byłoby szaleństwem totalnym.
Za to Wisła dokonała zdecydowanie najciekawszego zakupu w Polsce ostatniego dnia transferowego - podpisała kontrakt z Nourdinem Boukharim, Marokańczykiem z Rotterdamu, który największe triumfy święcił parę lat temu w Ajaksie Amsterdam. Teoretycznie siła ataku 'Białej Gwiazdy" powinna teraz prezentować się dużo lepiej - zwłaszcza, że skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Kilka bramek z ciekawej kariery Boukhariego do obejrzenia poniżej:
Wisła pozbyła się również słabego Petera Cinglara.
Ciekawych transferów dokonano również w Gdańsku - Lechię zasilili Białorusin Aleksandr Sazankow oraz Francuz Bedi Buval i Marek Zieńczuk. Chyba na Pomorzu budują skład, który ma na celu walkę o naprawdę wysokie cele w Ekstraklasie.
Za to Jagiellonii nie opuścił Kamil Grosicki, podobno dlatego, że nie wyobrażał sobie gry w Arisie Saloniki po tym, co grecka policja zrobiła w tym mieście z białostockimi kibicami. Wierzyć mu?
Nie wiem, czy po tym "last minute" polska Ekstraklasa stała się silniejsza. Trudno sprawić, żeby stała się słabsza, więc jakiś promyk nadziei jest. Oby tylko nowe nabytki nie skończyły tak, jak niejaki Maycon, który rok temu kosztował Jagiellonię milion euro i miał być gwiazdą polskiej ligi, a tymczasem nie zagrał ani minuty w Ekstraklasie i został wypożyczony do Piasta Gliwice.
PS. Jeszcze może Legia wzmocni się reprezentantem Beninu, Razakiem Omotoyossi (37 meczów w kadrze narodowej swojego kraju), który ma swoją kartę zawodniczą w ręku i jego okienko transferowe nie obowiązuje. To również ciekawy zawodnik, który grał m.in. w Helsinborgu w ataku z samym Henrikiem Larssonem. Legia desperacko potrzebuje skutecznych napastników.
Zobacz również:
Najnowsze wpisy
- Zabójstwo futbolu w Kairze
- Ariel Borysiuk, pierwsza ofiara pięknych polskich stadionów
- Głupi Murzyn
- Zrzuta na ŁKS
- Stadion Narodowy w Warszawie oficjalnie otwarty - nareszcie!
- Legia Warszawa przygotowanie do rundy wiosennej sezonu 2011/2012 - cz.1 Cypr
- ŁKS - wkrótce zamknięcie?
- Pepe znaczy debil
- Puchar Narodów Afryki 2012
- Komu jest potrzebny Michał Listkiewicz?
Licznik FootballBloga
WAGs - Kobiety piłkarzy
Logowanie
Wybrane wyniki
Gabon - Mali 1:1 (k.4:5)
Ghana - Tunezja 2:1 (dogr.)
Zambia - Sudan 3:0
WKS - Gwinea R. 3:0
Chelsea - Man Utd 3:3
Arsenal - Blackburn 7:1
Man City - Fulham 3:0
Getafe - Real M. 0:1
Barcelona - Sociedad 2:1
Kaiserslautern - Koeln 0:1
Nuernberg - Borussia D. 0:2
Leverkusen - Stuttgart 2:2
Schalke - Mainz 1:1
Hamburg - Bayern 1:1
- Serie A:
Juventus - Siena 0:0
Milan - Napoli 0:0
Fiorentina - Udinese 3:2
Roma - Inter 4:0
Opowieści Króla Kibiców
Cykle FootballBloga
- Genialne gole (23)
- Moje futboje (18)
- Lista polskich przebojów piłkarskich (17)
- Kobiety piłkarzy (13)
- Lato musi odejść! (17)
- Fałszywe tytuły (11)
- Kamery na boiska! (9)
- Blazyliana (14)
- Pamiętne mecze (8)
- Bilety na mecze (4)
- Kuriozalne gole (3)
- Futbol i czasopisma (1)
- Piłkarskie reklamy (5)
- Polska mistrzem świata (3)
- Najlepsze asysty (1)
Piłkarski cytat dnia
Najlepszym miejscem do obrony swojej bramki jest pole karne przeciwnika.
Jock Stein
Futboloteka
- Polskie granie
- Historia futbolu
- Odmiany futbolu
- Instytucje piłkarskie
- Mistrzostwa świata w piłce nożnej
- Mistrzostwa Europy w piłce nożnej
- Mistrzostwa innych kontynentów
- Europejskie puchary
- Najlepsze ligi świata
- Futbolowe historie
- Najsławniejsi piłkarze
- Najsławniejsi trenerzy
- Najsławniejsze kluby
- Najsławniejsze stadiony
- Piłka non-stop

Stasiu10279













Nie rozumię twojego zdziwienia w sprawie transferu Sadloka, takie transfery są praktykowane na całym świecie. W Italii kluby dzielą są nawet udziałami w piłkarzu lub wspólnie składają się na wynagrodzenie. Polonia chciała sobie zagwarantować prawo do reprezentanta Polski od nowej rundy, a Ruch potrzebował gotówki.
Grosicki może kandytować to cytau roku w kategorii plecienie głupst. Coś się w tym transferze nie wyszło i trzeba było szybko wymyśleć bajeczkę.
Myślę, że ruch na rynku jeszcze potrwa do końca września, drużyn które będą w kłopotach sięgną po graczy z kartą na ręce.