
Siedem na dziesięć meczów 1/16 finału Pucharu Polski zakończyło się wynikami 0:1. Swoje mecze (22 września 2010) w tym stosunku wygrały: Śląsk Wrocław, Legia Warszawa, Polonia Warszawa, Lech Poznań, Wisła Kraków, GKS Bełchatów oraz Cracovia. Z tego "zero-jedynkowego" układu wyłamały się jedynie ŁKS Łódź (3:0 z Polonią Bytom) oraz Lechia Gdańsk i Korona Kielce (zwycięstwa 2:0 na wyjeździe). 90% meczów wygrali goście, tutaj znów wyróżnił się ŁKS - zwyciężył jako jedyny gospodarz.
Co więcej - w pozostałych meczach gospodarze nie zdołali strzelić ANI JEDNEGO gola! Diagnoza tego zjawiska jest jedna i od lat niezmienna: nikomu w Pucharze Polski (w obecnym jego kształcie) grać się po prostu nie chce. Faworyci co prawda zwyciężają, ale minimalnym nakładem sił, pozostali przegrywają planowo, starając się jedynie nie skompromitować.
Puchar Polski wymaga zdecydowanych zmian. Organizacyjnych, finansowych i wizerunkowych. Marzy mi się taki prestiż krajowego pucharu, jakim cieszy się on na Wyspach Brytyjskich czy w Hiszpanii. I niech w zapomnienie odejdzie to przeklęte rozstawianie drużyn, przez co taka Wisła Kraków nie może na wczesnym etapie rozgrywek zmierzyć się z Lechem Poznań. I niech Polski Związek Piłki Nożnej przestanie udawać, że Puchar Polski cokolwiek go obchodzi, tylko niech się weźmie do roboty. Albo modernizacja i nowe otwarcie, albo likwidacja.
Zainteresowanie kibiców meczami też symboliczne - jedynie w Szczecinie na stadion przybyło ich 10 tysięcy, gdzie indziej nie było ich więcej niż 3 tysiące (500 osób w Nowym Dworze Mazowieckim i 650 w Piotrkowie Trybunalskim). A że nie liczy się ilość kibiców, tylko ich jakość, boleśnie przekonali się piłkarze i sędziowe podczas meczu Concordii z GKS Bełchatów. Niby na trybunach było 650 kibiców, ale dali radę przerwać zawody na kilka minut powodując zamieszki. Bosko.
Warto zauważyć, że najbardziej zagrożeni młodzi trenerzy Ekstraklasy (Ulatowski, Tarasiewicz i Skorża) wygrali swoje mecze i może odłożyli decyzję zarządów klubów o zwolnieniu. Choć niektóre źródła już podają, że Ryszard Tarasiewicz szybciutko pożegna się ze Śląskiem, a jego miejsce zajmie Jose Mari Bakero, Orest Lenczyk albo Czesław Michniewicz.
Dzisiaj (22 września 2010) kilka ostatnich meczów 1/16 finału Pucharu Polski. Najciekawiej zapowiada się spotkanie łódzkiego Widzewa z Zagłębiem Lubin (transmisja od godziny 19 w TVN Turbo).
Pozostałe środowe mecze to:
- Flota Świnoujście - Jagiellonia Białystok
- Ruch Zdzieszowice - Ruch Chorzów
- OKS 1945 Olsztyn - Odra Wodzisław
- KSZO Ostrowiec Świętokrzyski - Arka Gdynia
- Podbeskidzie Bielsko-Biała - Piast Gliwice
Zobacz również:
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Wszystko zgodnie z planem.
Wszystko zgodnie z planem. Porozstawiać, byle gwiazdki się nie przemęczyły za bardzo. Ileż to już razy o tym tu pisałem. Nuuuuda...