
"Nie pytajcie mnie o powołanie dla Niedzielana. Mam swoją wizję budowy drużyny i nie powołam kogoś tylko dlatego, że zagrał jeden lub dwa dobre mecze". Te słowa wypowiedział selekcjoner reprezentacji Polski 19 września 2010 roku. Dziś mamy 27 września tego samego roku i... powołanie dla Niedzielana! Napastnik Korony Kielce i obecny lider strzelców Ekstraklasy pojedzie z kadrą do USA na mecze z gospodarzami i ekipą Ekwadoru. Już nawet ja powoli tracę cierpliwość.
Decyzje i powołania Smudy świadczą o tym, że brakuje mu planu prowadzenia reprezentacji. Nie można jednego dnia mówić jednego, a tydzień później robić coś dokładnie odwrotnego. Jak można budować autorytet trenera najważniejszej polskiej drużyny w taki sposób? Jak można komuś takiemu ufać? Z drugiej strony może coś się przez ten czas wydarzyło takiego, że Smuda musiał zmienić swoją decyzję? Długo myślałem i chyba już wiem - Niedzielan w końcu nie strzelił gola w meczu ligowym. Na to chyba czekał Smuda. Podpowiem selekcjonerowi, że w tej kolejce nie strzelili goli tacy napastnicy, jak Żurawski, Frankowski czy Sobiech* - może więc i ich powinien powołać?
Idąc tropem krowy, która nie zmienia zdania, za chwilę dowiemy się o powrocie do reprezentacji Macieja Iwańskiego i Sławomira Peszki, których selekcjoner skreślił po wszelkie czasy za pijaństwo po meczu z Australią.
No dobrze. Ale Smuda zaskoczył nie tylko powołaniem dla Niedzielana. Oprócz opisywanego już wcześniej zaproszenia dla pomocnika III-ligowej włoskiej Foggi, Bartosza Salamona, w samolocie do Ameryki Północnej znalazło się również miejsce dla nikomu nieznanego Huberta Wołąkiewicza z Lechii Gdańsk, obrońcy Łukasza Mierzejewskiego z ostatniej w tabeli Cracovii czy wiecznie zawodzącego Kamila Glika (już nawet nie ławka w Palermo). Wątpliwości wzbudza we mnie również powołanie Dariusza Pietrasiaka z Polonii Warszawa czy Grzegorza Bonina z Górnika Zabrze.
Ale Smuda również pozytywnie zaskakuje. Cieszę się z tego, że pojawili się w kadrze Kamil Grosicki z Jagiellonii czy Radosław Majewski z Nottingham Forest.
Oto pełny skład reprezentacji Polski na dwa mecze w USA:
- Bramkarze:
Artur Boruc (Fiorentina), Grzegorz Sandomierski (Jagiellonia Białystok), Przemysław Tytoń (Roda Kerkrade)
- Obrońcy:
Grzegorz Wojtkowiak (Lech Poznań), Łukasz Mierzejewski (Cracovia Kraków), Dariusz Pietrasiak (Polonia Warszawa), Hubert Wołąkiewicz (Lechia Gdańsk), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Kamil Glik (US Palermo), Michał Żewłakow (Ankaragucu)
- Pomocnicy:
Grzegorz Bonin (Górnik Zabrze), Adrian Mierzejewski (Polonia Warszawa), Rafał Murawski (Rubin Kazań), Bartosz Salamon (Foggia), Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Adam Matuszczyk (1. FC Koeln), Ludovic Obraniak (Lille), Radosław Majewski (Nottingham Forest)
- Napastnicy:
Andrzej Niedzielan (Korona Kielce), Kamil Grosicki (Jagiellonia Białystok), Euzebiusz Smolarek (Polonia Warszawa), Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), Ireneusz Jeleń (AJ Auxerre).
* Artur Sobiech jednak gola strzelił w tej kolejce:)
Zobacz również:
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Pomyłka
To ty chyba oglądałeś inną kolejkę bo ja widziałem, że Sobiech jednak strzelił bramkę, fakt, że po trzeciej dobitce, ale strzelił. Chyba, że nie masz na myśli Artura Sobiecha z Polonii W-wa. dla mnie zaskoczeniem jest fakt, że go w kadrze nie ma.
Prawda
Dziękuję za rewolucyjną czujność Stasiu. Oczywiście Sobiech gola w tej kolejce zdobył. Ale Smuda go nie powołał chyba dlatego, że dopiero trzecia dobitka okazała się skuteczna:) Franz lubi raz a porządnie.