
Polska Ekstraklasa nabiera rozpędu i nabiera rumieńców. Już nie chce mi się pisać o niskim poziomie naszej ligi, raczej zwracam uwagę na to, że piłkarze wreszcie wzięli się za strzelanie goli i dbanie o odpowiedni poziom emocji na boisku. Jedna rzecz mnie wszak zastanawia: jak to jest, że w przeciętnej Kavali Ebi Smolarek gra piach, a przyjeżdża do Polski, dostaje najwyższy kontrakt w lidze, strzela gole i pokazuje, że jednak coś tam umie. A nie sądzę, aby Kavala była silniejsza niż Polonia Warszawa.
Tymczasem po trzech kolejkach Polonia prowadzi w tabeli Ekstraklasy z kompletem zwycięstw. Smolarek znów wszedł z ławki i znów zdobył gola. Trener Bakero doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak długą przerwę w normalnych treningach i grze miał Ebi, więc wpuszcza go jeszcze w niepełnym wymiarze meczowym. Jak na razie efekty są znakomite, w pokonanym polu "Czarne Koszule" tym razem pozostawiły ekipę Zagłębia Lubin, które wszak stawiło liderowi mocny opór i przez jakiś czas nawet prowadziło. Cudownym strzałem w 26 minucie spotkania popisał się Bartczak - co można zobaczyć tutaj:
W drugiej połowie gospodarze wzięli się do roboty, strzelili dwie bramki (Sobiech, Smolarek) i spokojnie kontrolowali przebieg meczu. Na trybunach przy Konwiktorskiej zasiadł Franciszek Smuda, który zapowiedział baczne przyjrzenie się grze Ebiego. I prawdopodobnie młody Smolarek otrzyma powołanie na zbliżające się mecze towarzyskie reprezentacji Polski z Ukrainą i Australią.
Niestety, na powołanie raczej nie może liczyć Andrzej Niedzielan - a szkoda. Napastnik Korony Kielce zapewnił swojej drużynie jednobramkowe zwycięstwo na wyjeździe w meczu z Polonią Bytom i był to trzeci gol "Wtorka" w trzecim kolejnym spotkaniu ligowym. Bytomianie tym meczem potwierdzili, że będą raczej bronić się w tym sezonie przed spadkiem do I ligi.
Za to rozkręcił się Lech Poznań - wreszcie. W obliczu rewanżu u siebie z Dnipro trudno było o lepsze ostrzeżenie dla Ukraińców, "Kolejorz" rozjechał Cracovię aż 5:0. Poznaniacy zdemolowali ekipę trenera Ulatowskiego, która chyba jeszcze nie podniosła się po jakże pechowej porażce w Warszawie na Łazienkowskiej. Ciekawe na jak długo wystarczy cierpliwości prezesowi Filipiakowi - trzecia kolejna porażka "Pasów" i ostatnie miejsce w tabeli bez zdobytego punktu, za to z 10 straconymi golami. Nie tego spodziewano się w Cracovii przed sezonem, kiedy zatrudniano tam jednego z najbardziej obiecujących polskich trenerów młodego pokolenia. Przed Rafałem Ulatowskim masa pracy, nie tylko czysto piłkarskiej, ale również psychologicznej. Nie jest łatwo pozbywać się czerwonej latarni.
Drugi z kolei mecz wygrała Legia, tym razem 1:0 na Oporowskiej ze Śląskiem Wrocław. Trzy punkty zapewnił "Wojskowym" krytykowany zewsząd Maciej Rybus sprytnym strzałem z 16 metrów. Była to nokautująca odpowiedź Legii po strzale w poprzeczkę Vuka Sotirovicia. Generalnie Śląsk sprawiał niezłe wrażenie, ale wynik do końca meczu już nie uległ zmianie. Zainteresowanie tym meczem było ogromne, już w środę sprzedano ostatnie bilety. Oby tak dalej z tą frekwencją.
Coraz lepiej radzi sobie skazywany na walkę o utrzymanie GKS Bełchatów. Klub, który poniósł chyba największe straty personalne przed sezonem, wygrał już drugie spotkanie i usadowił się w czubie tabeli Ekstraklasy. Znów gola zdobył Marcin Żewłakow, wracający do Ekstraklasy po 10 latach wojaży zagranicznych. Mecz z Ruchem do końca trzymał w napięciu - na dwa gole gospodarzy "Niebiescy" odpowiedzieli doprowadzając do remisu na 8 minut przed końcem. Jednak po chwili Grzegorz Kuświk zapewnił zwycięstwo bełchatowianom.
Zawiódł Widzew. Przegrał na własnym stadionie z kiepsko dysponowaną Wisłą Kraków, która na dodatek od 65 minuty grając z przewagą jednego zawodnika. Gola płaskim strzałem z 17 metrów zdobył Paljić. Piłkarze z Krakowa w ten sposób pięknie podziękowali Tomaszowi Kulawikowi, który prowadził drużynę po dymisji Henryka Kasperczaka. Teraz Wisłę przejmie szkoleniowiec z Holandii, Robert Maaskant. Co oznacza, że "Biała Gwiazda" ma grać po holendersku. Wzorce piękne, zobaczymy jak będzie z realizacją.
Drugi mecz przegrał Górnik Zabrze. Tym razem pogromcą zabrzan okazała się Arka Gdynia. Jeśli Górnik chce odegrać jakąkolwiek pozytywną rolę w tym sezonie, musi takie mecze wygrywać. Inaczej szybko się okaże, że roczna banicja w I lidze to za mało i trzeba będzie wrócić po korepetycje z powrotem na niższy poziom rozgrywkowy. Ślązacy przede wszystkim muszą popracować nad skutecznością - w drugiej tylko połowie oddali 10 strzałów na bramkę gospodarzy, z których tylko... jeden (!!!) był celny. Jak w ten sposób wygrywać mecze? Pierwszego gola od 1 kwietnia 2006 roku zdobył Filip Burkhardt. Mam nadzieję, że ten niegdyś świetnie zapowiadający się zawodnik jeszcze się rozwinie. Bo jak na razie to kolejny polski zmarnowany supertalent.
I na koniec mecz na wodzie - Lechia Gdańsk przeciwko Jagiellonii Białystok. Choć na początek słowo o kibicach Lechii, którzy po raz kolejny nie dopingowali swojej drużyny. To efekt protestu przeciwko polityce władz klubu. Do czego doprowadza taka sytuacja wcześniej okazało się w Legii, najbardziej cierpi klub i piłkarze. Kibolom jednak wciąż tych nauczek za mało. Sam mecz składał się z dwóch odsłon. Pierwsza połowa świetna, szybki mecz, dużo sytuacji i strzałów, ładne gole (zwłaszcza ten Tomasza Kupisza). W przerwie nad Gdańskiem przeszła upiorna burza, która zamieniła boisko w bagno. Po dyskusjach z delegatem PZPN i trenerami, sędzia zadecydował o kontynuowaniu zawodów. Siłą rzeczy w poczynania zawodników wdał się chaos i przypadek. Piłka wyczyniała niesamowite rzeczy na kałużach, stając w wodzie lub nabierając nieoczekiwanego poślizgu. Decydującego gola zdobyli goście, piłkę po strzale Kupisza trącił Skerla, czym zmylił Pawła Kapsę. Jagiellonia nie przegrała jeszcze meczu w tym sezonie, po dwóch zwycięstwach i remisie jest teraz na drugim miejscu w tabeli. Tym razem swojego gola nie zdobył Tomasz Frankowski.
Wyniki III kolejki Ekstraklasy (2010/2011):
- Polonia Warszawa - Zagłębie Lubin 2:1
- Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 0:1
- GKS Bełchatów - Ruch Chorzów 3:2
- Widzew Łódź - Wisła Kraków 0:1
- Polonia Bytom - Korona Kielce 0:1
- Arka Gdynia - Górnik Zabrze 2:0
- Lech Poznań - Cracovia Kraków 5:0
- Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 1:2
W III kolejce piłkarze strzelili 20 goli, co daje średnią 2,5 bramki na mecz. Średnia frekwencja na stadionach - 5 875 kibiców. Do Bundesligi sporo jeszcze brakuje.
PS. Ekstraklasie brakuje wiele nie tylko do Bundesligi, ale również do Premier League. Tam w II kolejce tylko w 3 meczach padło aż 18 goli - więc niemal tyle, co u nas w całej kolejce! Swoje mecze (po 6:0, coś nieprawdopodobnego) wygrały Chelsea (ci już drugi raz z rzędu!), Arsenal i Newcastle.
Zobacz również:
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Kupisz
no i proszę - Kupisz daje zwycięstwo Jagiellonii. W 2006 roku, razem z Tomaszem Cywką zostali wyłapani przez szkółkę Wigan Athletic. Obydwu im się tam nie udało - i poszli w dwie różne strony. Cywka do Championship, Kupisz do Jagi. Obecnie wyróżnają się w swoich drużynach. Pomysleć co by było, gdyby od razu trafili tam, gdzie dziś zaczynają grać główne role. Ale mimo wszystko, lata spędzone w Wigan nie poszły na marne.
Coraz
Coraz głośniej o tym Kupiszu. Trzeba go obserwować...
efekt apelu Bakero
Przed III kolejką ekstraklasy Bakero oficjalnie poniformował, żae zabronił piłkarzom wybijania piłki poza plac gry, gdy piłkarz przeciwnej drużyny leży na boisku a sędzia nie przerywa gry. Na efekty apelu nie tzreba było długo czekac. W meczu Polonii z Zagłębiem pierwsza połowa nie była przedłużona nawet o minutę, ani razu nie interweniowali medycy, chociaż piłkarze nie odstawiali nóg. W 2 połowie medycy pojawili się tylko dwa razy na bisku. Jeden raz gdy bruno rozbił głowe przy jednym ze starć, drugia raz - gdy leżał Mierzejewski na boisku Zagłebie nie wybiło piłki, przerwa była wówczas gdy piłka "naturalnie" opuściła plac gry. MNierzejewski nie symulował, bo po interwencji sztabu medycznego snuł się po boisku i kilka minut później został zmieniony.
Widać ze apel przyniósł skutki, piłkarze żądali przerw w grze wylegując się na boisku z byle powodu, twardo się podnosili z murawy, nieraz kuśtykając.
miało być
Widać ze apel przyniósł skutki, piłkarze NIE żądali przerw w grze wylegując
się na boisku z byle powodu, twardo się podnosili z murawy, nieraz
kuśtykając
3 kolejka
Ruch przegrał w Bełchatowie ponieważ zawiedli najlepsi gracze w tym sezonie Pilarz oraz para środkowych obrońców Grodzicki Sadlok. Ruch jeszcze w Bełchatowie nie wygrał. Na uwagę zasługują zdobywcy bramek M.Żewłakow i Kuświk o którym dobre zdanie ma selekcjoner Smuda. Piłkarzem meczu był jednak Maciej Małkowski który zaliczył "asystowego" hattricka. Przegrał rówineż Górnik i tym samym chyba ostatecznie śląskie kluby dały argument C+ o braku transmisji z derbów. Na wyjazdach wygrała Korona i Jagiellonia, a kolejną bramkę zdobył Andrzej Niedzielan, działacze Ruch to pewnie teraz sobie plują w brodę ,że puścili lekką ręką takiego zawodnika. Kasa za tranfer Sobiech pozwoliła by utrzymać zarówno Niedzielana jak i Grzegorza Barana. Jaga jest viceliderem i potwierdza to, że może być rewelacją sezonu, w przeciwieństwie do Cracovii którą ja typowałem na czarnego konia. Nie zgadzam się również z stwierdzeniem że Legia wygrała szczęśliwi. To Chinyama miał 100% sytuację w pierwszej połowie i to klarowniejszą niż Wrocławianie. Tak więc tabela się spłaszczyła.