
Tym razem tytuł wpisu nie zawiera żadnych aluzji do Antoniego Piechniczka (niech się spokojnie ogrzewa przy swoim kominku). Przed chwilą poznaliśmy hymn Mistrzostw Świata w RPA, a mi przypomniała się dla mnie najbardziej mundialowa piosenka w historii - czyli tytułowy "Entliczek Pentliczek", wykonywany brawurowo przez Bohdana Łazukę w 1982 roku. Dziś już chyba nikt nawet nie myśli o powtórzeniu sukcesu tego megahitu. Pamiętam jak przez mgłę, że podczas mundialu w Hiszpanii Telewizja Polska lansowała jeszcze jedną piosenkę, w której było coś o krowie...
Ale tamta piosenka zaniknęła w pomroce dziejów. Natomiast "Entliczek Pentliczek" żyje swoim życiem do dzisiaj. I zawsze wzbudza we mnie nostalgiczne nastroje za tamtym mundialem, za tamtym studiem mistrzostw, komentarzami Jana Ciszewskiego oraz wszechogarniającą zgrzebnością:) Zresztą wystarczy zerknąć na filmik poniżej - śp. redaktor Jerzy Mrzygłód, rozparty wygodnie redaktor Andrzej Zydorowicz w skórze czy znany abnegat Bohdan Łazuka, oprócz tego tekturowe plansze tytułowe albo te z wynikami na ścianie za prowadzącymi oraz aparaty telefoniczne wielkości i kształtu pustaka. Genialne:) I to wszystko w warunkach stanu wojennego.
Co najważniejsze, nasi piłkarze na mundialu w 1982 roku wywalczyli 3 miejsce! Teraz możemy sobie o tym wyłącznie pomarzyć...
Bohdan Łazuka "Entliczek Pentliczek"
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać































