Piłka jest okrągła... więc o piłce piszemy na okrągło!
Strona główna

EURO 2012

euro

Dołącz do nas!

| wyniki na żywo

Drogi Gościu,

jeśli lubisz piłkę nożną, masz dryg do pisania i znasz się trochę na futbolu - dołącz do nas i razem twórzmy FootballBloga! Wystarczy się zarejestrować - i już można pisać. Zapraszam!

polecie

| śledź Ekstraklasę
| zapowiedzi meczów
| opowieści króla kibiców

Piłka jest okrągła...
więc o piłce piszemy
na okrągło!

Mapa serwisu

Genialne gole: Kazimierz Deyna

Portret użytkownika szatanski

Nie ukrywam, że akurat ten gol, który tutaj opisuję, wzbudza we mnie cholernie ambiwalentne odczucia. Bo o ile nie można odmówić genialności ani samej bramce, ani jej strzelcowi, o tyle okoliczności przed, w trakcie i po strzeleniu tego gola są przynajmniej bulwersujące. Nie chcę używać mocniejszych słów, i tak padają w filmie poniżej. Bo pokazuję dziś nie tylko genialny strzał, ale również garść wypowiedzi ludzi, których sympatii klubowych nie podzielam, ale podzielam irytację na potraktowanie strzelca tej bramki.

Cała rzecz działa się w październiku 1977 roku. Reprezentacji Polski do zakończenia eliminacji do Mistrzostw Świata w Argentynie został do rozegrania jeden mecz. Z Portugalią u siebie, na Stadionie Śląskim. Portugalczycy musieli wygrać, żeby awansować, naszym wystarczał remis. I faktycznie - zremisowaliśmy. 1:1. Jedyną bramkę dla Polski strzelił Kazimierz Deyna, zawodnik Legii Warszawa. Kapitan reprezentacji. Piłkarz genialny i tragiczny. Strzelił gola bezpośrednio z rzutu rożnego. Ten gol dał naszej reprezentacji przepustki do Argentyny. Teoretycznie więc jego strzelec powinien być noszony na rękach przez kibiców.

Ale nie. Jak widać (i słychać) kibice "podziękowali" Deynie takimi gwizdami i wyciem, jakby zabił każdemu z nich przynajmniej po jednym członku rodziny. Każde dojście Deyny do piłki wzbudzało takie reakcje. Nie złagodziła tego nawet ta genialna bramka - wręcz przeciwnie, wycie i gwizdy narastały. Trener Gmoch nie mogąc patrzeć na załamanego Deynę, zdjął go z boiska. Normalnie w takiej sytuacji piłkarz dostaje standing ovation. Deyna dostał monstrualną dawkę upokorzenia od kilkudziesięciu tysięcy idiotów na trybunach. To był żenujący spektakl i niewątpliwie czarna karta "kotła czarownic".

I nie zmienia tego fakt, że Legia na Śląsku była (jest) znienawidzona. Nic nie usprawiedliwia takiego potraktowania jednego z najlepszych piłkarzy w historii polskiego futbolu. I to w momencie, kiedy to stado na trybunach właśnie jemu zawdzięczało możliwość ekscytowania się kilka miesięcy później meczami Polaków na mundialu.

 

Kazimierz Deyna, 29.10.1977, Polska - Portugalia (eliminacje MŚ 1978)


 


No votes yet

I love football

Blazyliana, czyli inna strona piłki

Śmiesznie, wesoło, żałośnie, nieoczekiwanie, dziwnie, paradoksalnie, zaskakująco, czasem żenująco. Bez tematów tabu.

więcej blazyliany |

lpLogo EURO 2012Liga Mistrzów sezon 2010/11Logo LERPA 2010

Wybrane wyniki

wyniki na żywo |

Chelsea - Bayern 1:1 (karne 4:3)

  • Puchar Niemiec (FINAŁ):

Borussia D. - Bayern Monachium 5:2

Atletico Madryt - Athletic Bilbao 3:0

GKS Bełchatów - Cracovia 2:2
Jagiellonia Białystok - ŁKS 2:1
Legia Warszawa - Korona Kielce 1:0
Podbeskidzie - Polonia Warszawa 1:1
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 2:1
Widzew Łódź - Lech Poznań 0:0
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:1

gole | gole ekstraklasy

Logowanie

Piłkarski cytat dnia

Kłopot z sędziami polega na tym, że znają zasady gry, lecz nie znają gry.

Bill Shankly

więcej cytatów |

deska

Sonda FootballBloga

Obraziła Cię reklama Coca-Coli?:

Facebook

Zbiory FootballBloga

Goście FootballBloga

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 49 gości.