
I jeszcze jedna bramka przedstawiciela futsalu. Słabo mi się robi, jak widzę takie gole i zazdrość mnie zżera od środka, bo grając co tydzień na sali nawet nie pomyślę, żeby zrobić coś takiego:) Rzecz jasna przy tej bramce strzelec miał sporo szczęścia, ale akcja była wytrenowana, przemyślana, a sam Rathinho wykończył ją z wielką dozą pewności siebie. Cudo!
Idę trenować.
Kenan Rathinho (Brazylia)
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać































