
Szykując się do oglądania ostatniego Copa America liczyłem na bajeczne, techniczne zagrania i piękne bramki - niestety piłkarze z Ameryki Południowej mimo generalnie dobrej techniki użytkowej poskąpili w tym turnieju takich zagrań.
Miło więc donieść, że i Polacy potrafią też zagrać pięknie, trikowo, acz skutecznie. Wczoraj (5 sierpnia 2011) Robert Lewandowski popisał się brazylijską asystą, po której Goetze strzelił bramkę w meczu Borussi z HSV (druga bramka z poniższego meczu).
A dziś (sobota, 6 sierpnia 2011) Tomasz Frankowski świadom jubileuszu strzelił swoją 150 bramkę w lidze również z południową fantazją.
Brawo! Bo takie zagrania dają przyjemność kibicom, i choć może dla niektórych będą to tanie sztuczki cyrkowe, czy popisy w stylu Harlem Globetrotters, to jednak fajnie się taką grę ogląda.
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety------------------------
--------------------------------------------------------------
WAŻNE! Zobacz również:
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- huczny's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać







































Frankowski
Franek to jest Franek i patrząc na jego grę szkoda, ze zapowiada iż to jego ostatni sezon
Polska technika
Zatem ogłaszamy wszem i wobec: nie ma już "brazylijskiej techniki". Jest "polska technika".:)