Piłka jest okrągła... więc o piłce piszemy na okrągło!
Strona główna

EURO 2012

euro

Dołącz do nas!

| wyniki na żywo

Drogi Gościu,

jeśli lubisz piłkę nożną, masz dryg do pisania i znasz się trochę na futbolu - dołącz do nas i razem twórzmy FootballBloga! Wystarczy się zarejestrować - i już można pisać. Zapraszam!

polecie

| śledź Ekstraklasę
| zapowiedzi meczów
| opowieści króla kibiców

Piłka jest okrągła...
więc o piłce piszemy
na okrągło!

Mapa serwisu

Taka będzie reprezentacja Polski, jakie jej młodzików i juniorów chowanie

Portret użytkownika huczny

3,5-milionowy obecnie Urugwaj potrafi "wydalić" z siebie reprezentację, która 15 razy wygrywa Copa America, ma w dorobku też 2 mistrzostwa świata i 2 wygrane piłkarskie turnieje olimpijskie oraz zajmuje 4 miejsce na mundialu w RPA. 6,5-milionowy Paragwaj (może nie grając ładnie;), ale wchodzi do 8 najlepszych drużyn na świecie na mundialu, gdzie przegrywa tylko 0-1 z późniejszym triumfatorem Hiszpanią naszpikowaną gwiazdami. A w ostatnią niedzielę przegrywa w finale Copa America 2011.

Czyli można ulepić reprezentację nie będąc krajem ludnym jak Chiny i Indie tylko trzeba wiedzieć jak (taki portal jest wieszjak.pl;). Jak selekcjonować i prowadzić reprezentację ale przede wszystkim jak szkolić piłkarzy.

Bardzo mnie wkurza, że idzie kasa w Polsce tylko na Orliki (ok, też potrzebne), ale zapomina się o systematycznym i przemyślanym szkoleniu i wychowywaniu młodych piłkarzy w Polsce. Na pewno nie tylko ja grając rekreacyjnie w piłkę od ładnych paru lat widziałem wielu grających obok mnie ludzi, którzy ewidentnie mieli talent – ale nikt ich nie dostrzegł odpowiednio wcześnie i doprowadził do mistrzowskiego poziomu. Marnuje się wiele talentów i kraj nasz nie zarabia na piłce tyle ile mógłby biorąc pod uwagę zainteresowanie tym sportem.

Nie są mi znane systemy szkolenia urugwajski i paragwajski ale przeczytałem ostatnio kilka tekstów na temat systemów szkolenia młodych piłkarzy.

Najbliższy (geograficznie) i aktualnie chyba najbardziej skuteczny jest system niemiecki. Niemcy po jednym z najbardziej kiepskich dla ich reprezentacji roku 2000, kiedy to odpadli w gupie na EURO w Belgii i Holandii (wcześniej podobnie kiepsko było na MŚ w 1998 r.) „walnęli pięścią w stół” i stworzyli centralny system szkolenia.

Od tego czasu kluby zainwestowały ponad 600 milionów euro w centra szkoleniowe, gdzie kształci się aktualnie około 5400 piłkarzy. Co ciekawe, prawie 40% z nich to obcokrajowcy lub obywatele Niemiec obcego pochodzenia.

Jak podają niektóre źródła 275 z 525 piłkarzy Bundesligi (52,4 procent) wywodzi się z placówek szkoleniowych dla młodzików. A średnia wieku zawodowych piłkarzy Bundesligi spadła z ok. 27 lat w sezonie 2001/2001 do ok. 25 lat dziś.

Każdy z klubów 1. i 2. Bindesligi ma obowiązek prowadzić „wypasiony” ośrodek szkolenia juniorów - akademię piłkarską

Swoim systemem szkolenia młodych piłkarzy Niemcy wyprzedzili zdaniem wielu nawet – długo uchodzących za wzorowych – Francuzów i Holendrów. UEFA odznaczyła podobno niedawno Niemców za najlepszą w Europie pracę z młodymi piłkarzami.

Kluby niemieckie mocno konkurują o najlepszych młodzików. „Właśnie prowadzimy negocjacje na temat dwunastolatka, i to ponad granicami krajów związkowych”, mówi Andreas Rettig, menadżer klubu FC Augsburg. „Za bardzo poddajemy się presji klubów, bo każdy myśli tak samo – jeśli ja nie będę pierwszy, to zyska ktoś inny i w ten sposób tracimy młodych piłkarzy”. To jest alarmujące, uważa Rettig, który jest też szefem komisji DFL do spraw centrów szkolenia.

Niedawno berliński klub Hertha BSC wszystkim młodzikom z 1899 Hoffenheim zabronił wstępu na stadion Spandau w stolicy i złożył skargę w DFL na praktyki akwizycji piłkarzy pierwszoligowych. „Musimy zobaczyć, jakie mamy środki prawne do dyspozycji. Ale najlepsza byłaby koalicja rozsądku”, skomentował prezes Bundesligi, Rauball.

Źródło: http://www.dw-world.de/dw/article/0,,14960944,00.html

Lars Ricken z dumą oprowadza po treningowym centrum młodzieży Borussii Dortmund. Robiące ogromne wrażenie boiska, szatnie oraz inne miejsca treningowe są przeznaczone wyłącznie dla młodych wychowanków klubu.


- Gdy ja dorastałem jako piłkarz, nie miałem dostępu do czegoś takiego - przyznaje pomocnik, który w 1997 roku strzelił bramkę pieczętującą zwycięstwo nad Juventusem Turyn w finale Ligi Mistrzów. Teraz Ricken jest koordynatorem grup młodzieżowych w klubie z Westfalii.


- Nie można tego nawet porównywać sytuacji, jaka miała miejsce dwadzieścia lat temu - mówi były piłkarz. W skład akademii wchodzi internat dla najbardziej utalentowanych graczy.

Źródło: http://www.ciszewskims.pl/ciszewski-marketing-sportowy/aktualnosci/2010/2010-09/akademie-pilkarskie-w-niemczech.html

Produktami takich akademii są m.in. Thomas Mueller, Mesut Oezil, Sami Khedira, Jerome Boateng, Holger Badstuber oraz bramkarz Manuel Neuer – czyli czołowi reprezentanci Niemiec, którzy tak dobrze grali w RPA.

Aż dziewiętnastu z dwudziestu trzech kadrowiczów, którzy w RPA zdobyli brązowy medal MŚ, skończyło szkółki jakie funkcjonują przy klubach ligowych Każdy piłkarz niemieckiej kadry U-21 skończył taką akademię.

Czyli co się liczy? Kasa. Kasa wyłożona na szkolenie młodzieży.

Tu nasze kochane Państwo musi zmusić PZPN (nie wiem ku.wa jak – ale nawet za cenę okresowego wykluczenia z rozgrywek międzynarodowych), by wymóc na klubach stworzenie czegoś takiego jak mają np. Niemcy.

Pewną szansę widzę też w bogatych Polakach, którzy może powoli zaczną dostrzegać, że na wychowywaniu dobrych piłkarzy można zarobić. Tak np. ostatnio zaczyna chyba robić Józef Wojciechowski, który ma inwestować w akademię piłkarską w Wodzisławiu. Pomysłodawcą tej akademii jest Dariusz Kozielski biznesmen z branży piekarniczej związany z Odrą Wodzisław, który tak mówi o rozmowach z Wojciechowskim:

- Przedstawiłem mu to racjonalnie: Czy on nie widzi tego, że płaci po milion euro za Sobiecha czy Sadloka, a przecież takich chłopaków może sam sobie wychować? Nie lepiej ściągnąć do siebie takiego zawodnika w wieku 14 lat i szkolić go na własnych warunkach?

Źródło: http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35024,9855699,Jozef_Wojciechowski_wyszkoli_sobie_do_warszawskiej.html)

No i jeszcze trzeba mieć dobrych wychowawców tej zdolnej młodzieży.

Jan Pruijn, były szef szkolenia w Ajaksie Amsterdam (wychował m.in. takie gwiazdy jak Sneijder i van der Vaart), członek Rady Programowej programu Polish Soccer Skills uważa, że za kiepską jakość gry naszych młodych piłkarzy odpowiadają głównie trenerzy ,"ale zawsze powtarzam, że jeszcze większą odpowiedzialnością za taki stan rzeczy należy obarczyć Polski Związek Piłki Nożnej. Trenerzy, a w szczególności ci, którzy opiekują się młodzieżą, powinni się stale uczyć. Tymczasem w Polsce zauważyłem brak dostępu do takiej wiedzy. Jak możemy szkolić młodych piłkarzy, jeśli nie wyszkoliliśmy trenerów? Nie jest to zresztą tylko polski grzech. Wiele podróżowałem po świecie i to samo mogę powiedzieć choćby o Japonii czy Republice Południowej Afryki. Tamtejsze federacje również nie robią niemal nic, by młodzieżą opiekowali się dobrze wyedukowani szkoleniowcy (...) Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że przez waszych trenerów zawodnicy cofają się w rozwoju! Tracą bowiem te elementy, którymi dysponowali w latach wczesnego dzieciństwa..."

W Polsce od najmłodszych piłkarskich roczników jest presja nie na rozwój piłkarzy a na wyniki. A w Holandii młodzi piłkarze ćwiczą też taniec i judo.

Jan Pruijn: "To jest właśnie to, o czym mówiłem. Jeśli mielibyście lepiej wyszkolonych trenerów, którzy wiedzieliby, jak powinien przebiegać prawidłowy rozwój piłkarza, takie sytuacje nie miałyby miejsca. Nie znaczy to oczywiście, że w Holandii młodym piłkarzom nie zależy na wynikach! Zależy, bo oni bardzo lubią wygrywać. Czym innym jest jednak chęć, a czym innym presja i nakierunkowanie tylko na wyniki boiskowe. Przynajmniej w początkowej fazie szkolenia.

(…) Od pewnego wieku zaczynamy jednak zmieniać kadrę meczową - coraz więcej grają wówczas ci najlepsi, rotacja jest nieco ograniczana. We wcześniejszych latach nie ma sytuacji, że na kolejne mecze wychodzi ta sama, najmocniejsza jedenastka. Jeśli mamy grupę piłkarzy, wszyscy grają mniej więcej po równo. System rotacyjny stosujemy do czternastego, piętnastego roku życia. Dopiero 15-latkowie przechodzą na kolejny szczebel, w którym zmiany w składzie są już rzadsze, a na mecze wychodzą ci najlepsi.


(…) w początkowej fazie szkolenia nasi zawodnicy uprawiają wiele sportów, które z piłką mają pozornie mało wspólnego, jak taniec czy judo. Ale to tylko pozory: taniec kapitalnie rozwija koordynację ruchową, zaś judo uczy balansu, twardego trzymania się na nogach, co jest rzeczą kluczową przy grze bark w bark, na małej przestrzeni. Wszystkie ćwiczenia wykonujemy z piłką - nawet przedtreningowa rozgrzewka, czyli trucht wokół boiska, przeprowadzana jest z piłką. Byłem przerażony, gdy dowiedziałem się, że w Polsce trening z piłką to właściwie rzadkość. Jeśli zaś chodzi o rozkład treningów, to ćwiczymy przeważnie 4 razy w tygodniu, po 45 minut, a maksymalnie półtorej godziny."

Źródło: http://sport.gadu-gadu.pl/5619477742491945822/ekspert-polscy-trenerzy-niszcza-pilkarzy1

I jeszcze warto zacytować Michała Globisza:

"Kiedy pracowałem w Lechii, w każdy poniedziałek spotykaliśmy się ze wszystkimi trenerami i omawialiśmy pracę całego tygodnia. Kiedy pytałem trenera X, co u niego w drużynie, ten zaczynał: "Wygraliśmy z...". A ja na to: "Stop! Nie interesują mnie wyniki. Daj mi nazwiska piłkarzy, którzy się wyróżnili". Następny: - Wygraliśmy z... A ja: Stop! Chcę nazwisk. I tak tydzień po tygodniu śledziliśmy postępy pojedynczych, podkreślam, pojedynczych piłkarzy, z którymi trzeba było prowadzić indywidualne zajęcia. Tylko w ten sposób można wychować prawdziwy talent. Główny cel szkolenia młodzieży jest taki, że przez pięć lat opiekujesz się grupą 25 osób, by było z tego dwóch, trzech piłkarzy. W klubie powinien być koordynator, który nakreśli system i powie: "Gówno obchodzą mnie wasze wyniki, pokażcie mi ludzi, których wychowacie, a ja z tego was rozliczę, sprawdzę, czy pracujecie z nimi więcej niż z pozostałymi". Ale najgorsze, że prezes klubu generalnie ma to w dupie. Zdaje sobie sprawę z tego, że jest tylko na jakiś czas i kiedy dojdzie do rozliczeń, jego w klubie już nie będzie. Dlatego woli kupić piłkarza."

(W Polsce) Trener prowadzi cykl treningów, aby wygrać mecz w podrzędnym halowym turnieju, a nie wychować Franka czy Jasia. Jak Janek Urban przyjechał z Hiszpanii do Polski, to się złapał za głowę. Tam liczą się sprawność ogólna, koordynacja, technika. Czas na wyniki przyjdzie, na początku piłkarze mają się bawić, grać na małe bramki. U nas jest punktomania, a przez nią obciążenia, które zabijają. Zawodnik powinien grać 30-40 meczów w roku, a oni grają 80. Z tego biorą się przewlekłe kontuzje i taki Mirosław Szymkowiak zanim skończył trzydziestkę, był już wrakiem.


Poza tym kwestia mentalna. Zdaniem Globisza Polski piłkarz zadowala się pierwszym lepszym kontraktem. Jest minimalistą i leniem. Nie zdaje sobie sprawy, że gdyby trochę nad sobą popracował, mógłby mieć nie 20 tys. zł miesięcznie, ale 200. Na Zachodzie zawodnik startuje z innego pułapu. Wie, że trzeba zapierd..., by osiągnąć sukces i - co za tym idzie - wielkie pieniądze.

Globisz pokazuje, że warto czerpać z najlepszych wzorców:

"Dwa lata temu przegraliśmy w eliminacjach mistrzostw Europy z Azerbejdżanem, gdzie wszystkie reprezentacje - od najmłodszych po seniorską - prowadzą niemieccy trenerzy. Sprawnościowo i technicznie już wcześniej bili naszych o głowę. A kiedy dostali niemieckiego trenera, który nauczył ich dyscypliny taktycznej, to "jechali" ze wszystkimi jak Barcelona".

Źródło: http://www.sport.pl/sport/1,65025,9988775,Michal_Globisz__Nawet_kura_pierdnie_raz_w_roku.html?as=2&startsz=x

Ponad rok temu zacząłem na tym forum dyskusję na ten temat: Polska mistrzem świata ale znamienne jest, że nikt nie podchwycił tego tematu. Jeszcze kiedyć eintracht obiecywał, że napisze więcej na temat systemu niemieckiego ale pewnie uznał, że co będzie krzewił wiedzę w kraju, który go okupuje . Wolimy  się emocjonować (tzn. ja się nie emocjonuję) tym, że Śląsk przegrał tylko 2-3 z Dundee ale mimo to awansował, czy innymi ligowymi pierdołami. 


-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety-------------------------

Była żona Ashleya Cole'aŻona TottiegoŻona KakiŻona SneijderaNarzeczona CR7zn

 

-----------------------------------------------------------------


 

Zobacz również:

 

deska

FacebookZostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku

 


No votes yet
 #

Brawo

Bardzo dobry tekst, który mówi bolesną prawdę. Szkolenie w naszym kraju leży i to jest zarzewie wszystkich problemów naszej piłki. Chcoaiż sam się osobiście dziwię, że kluby same już dawno nie wypięły się na PZPN i nie zaczęły na własną rękę, działać, by sobie same wyszkolić dobrze młodzież.

Ciekawa jest sytuacja Arki Gdynia. Z tego klubu cały czas młodzi piłkarze albo wyjeżdżają (Grzegorz Krychowiak - Girondins Bordeaux, Filip Modelski - West Ham, Adrian Liberacki - Reggina, Oskar Rybicki - Hamburger SV, Sebastian Białas - Reggina), albo są testowani (Krystian Żołnierewicz - Lazio). Nie wiem, czy ci piłkarze są rzeczywiście tak dobrzy, czy tam tak dobrze szkolą, czy tam potrafią wyłowić takie młode perełki, czy mają dobrych menedżerów, ale taka lista robi wrażenie. Interesujące jest też to, czemu mając tak zdolną młodzież, Arka Gdynia skupuje szrot z zagranicy, który nie jest w stanie zapewnić jej nawet utrzymania.

Ja zresztą od zawsze popieram wyjazd młodych polskich piłkarzy za granicę, dopóki nie zostaną do końca zniszczeni przez polskich trenerskich analfabetów. Dlatego też najlepszymi informacjami tego okienka transferowego jest wyjazd Sobiecha do Hannoveru i Klicha do Wolfsburga oraz ewentualne transfery Borysiuka lub Sandomierskiego. Tylko, że jakby nie patrzeć, są to już piłkarze w jakiś sposób ukształtowani.

Generalnie, im piłkarz będzie mniej czasu tracił w Polsce, tym dla niego lepiej. W kraju gdzie obowiązuje dyktat "polskiej myśli szkoleniowej", selekcjoner twierdzi, że trenerzy z zagranicy nie są lepsi od krajowych bo "piją tę samą wodę", a trenerzy klubowi zwracają u zawodników uwagę nie na umiejętności, tylko na wysoki wzrost, nie ma dla młodych zawodników przyszłości. Na leśnych dziadków z betonowego PZPN nie ma co liczyć.

 
 #

Świat stanął na głowie:

Świat stanął na głowie: huczny chwali Niemców :) Ale dobrze bo o niemiecki systemie szkolenia można pisać tylko w samych superlatywach. Warto dodać o dwóch bardzo ważnych aspektach: nauka, prowadzona równolegle do szkolenia piłkarskiego w tych samych akademiach, oraz zaszczepienie prowadzenia sportowego trybu życia przez młodych piłkarzy. I wcale nie potrzeba tu kontroli specjalnej nad wychowankami. Młody piłkarz w Niemczech wie, ze alkohol i inne używki, oraz nocne imprezowanie nie idą w parze z uprawianiem sportu. Jak to wygląda w Polsce, każdy chyba wie.

Dobry tekst (mimo uszczypliwości w moją stronę), pokazujący że w Polsce dłuuuugo jeszcze nie będzie piłki nawet na średnim europejskim poziomie. Bo jakoś nie wierzę w zmianę mentalności działaczy, trenerów i młodych piłkarzy. W końcu skoro selekcjoner reprezentacji mówi, że jemu laptop słuzy do stawiania kubka z kawą, to pokazuje jak polscy trenerzy podchodzą do nowoczesnych metod szkoleniowych.

Dodać też trzeba o najważniejszej moim zdaniem sprawie czyli uczenia młodych ludzi mentalności zwycięzców. Młody chłopak w Polsce wiesza na ścianie plakat Messiego albo Ronaldo i mówi sobie: "To jest mój idol, nigdy nie będe grał tak jak on". Młody NIemiec wiesza Podolskiego lub Gomeza i mówi: "Niedługo będę lepszy od niego, to ja bedę strzelał bramki dla Niemiec". 90 proc. możliwości lezy w głowie piłkarzy. To głowa zmusza do codziennego treningu po to by być najlepszym. Tymczasem w Polsce wogóle nie pracuje się z psychologami, traktując to jak ujme na honorze. W końcu psycholog jest dobry dla wariatów. Reprezentacja Niemiec ma na etacie kilku psychologów.  

Niedługo Polska będzie zbierać regularne baty od Azerbejdżanu, a przypominam że szkoleniowcy niemieccy są też "ojcami" sukcesu piłki tureckiej w ostatnich latach. Tymczasem w Polsce nie pracuje żaden niemiecki trener, jeden Holender z niskiej półki i jeden Hiszpan udający trenera. Przecież uczenie się od innych ( a zwłaszcza od Niemców ) jest poniżej polskiej godności.

 

 
Portret użytkownika sasin
 #

Niemiecka myśl szkoleniowa

Niedługo Polska będzie zbierać regularne baty od Azerbejdżanu, a
przypominam że szkoleniowcy niemieccy są też "ojcami" sukcesu piłki
tureckiej w ostatnich latach. Tymczasem w Polsce nie pracuje żaden
niemiecki trener, jeden Holender z niskiej półki i jeden Hiszpan udający
trenera. Przecież uczenie się od innych ( a zwłaszcza od Niemców ) jest
poniżej polskiej godności.

Powiem tak rozumiem niechęć do naszych zachodnich sąsiadów, nie rozumiem za to niechęci to tego w czym sa naprawdę dobrzy i czego mozemy sie od nich nauczyc.

Choćby zatrudniając szkoleniowców z Niemiec. Dla przykładu Grecja zatrudniając niemieckiego selekcjonera zdobyła mistyrzostwo Europy, Polska zatrudniła selekcjonera, który w Niemczech dorabiał jako tapeciarz. Nawet nie ma co porównywac.

Piszesz o ujmie. cos w tym jest. Skoro jak piszesz młody Niemiec wiesza plakaty Polaka lub innych naturalizowanych Niemców i mu to nie przeszkadza:))

ale to ogólnoeuropejski tręd.

Mały człowiek w ząbek czesany przewraca się w grobie:)))))

 
Portret użytkownika szatanski
 #

Cholera jasna

Huczny chwali Niemców, a ja się zgadzam z wpisem eintrachta w całej rozciągłości... No dobrze, co teraz?

 
Portret użytkownika sasin
 #

co teraz?

Napisz ze tak naprawde do zawsze kochałes Widzew:))))

 
Portret użytkownika szatanski
 #

Widzew

Widzew najpierw PREFEROWAŁEM, później lubiłem, teraz cały czas lubię. Nie kocham żadnego klubu, głupi nie jestem:)

 
Portret użytkownika sasin
 #

dyplomata

cóz za dyplomatyczna odpowiedź:)))

 
Portret użytkownika szatanski
 #

Mądrość przebija ze słów hucznego

Bardzo mądry i obfity wpis - oby więcej takich. Moja opinia jest dokładnie taka sama, tym bardziej, że przeżyłem polski system szkoleniowy na własnej skórze. Brakuje dobrych trenerów, brakuje dobrej mentalności, brakuje odpowiedniego ukierunkowania zawodników. Taniec i judo? Gdyby ktoś w Polsce zaproponował to młodym piłkarzom, zostałby wyśmiany. Taniec jest dobry dla "ciot", a judo? My jesteśmy PIŁKARZAMI!

Presja na wyniki - oczywiście. Od najmłodszych lat. W ŁKS zawsze musieliśmy być na I miejscu, inaczej stalibyśmy się pośmiewiskiem w klubie.

Wyeksploatowanie zawodników? Oczywiście. Oprócz Szymkowiaka od razu przychodzi mi na myśl Tomasz Wieszczycki. Ten sam case.

PZPN daje dupy? Oczywiście. Znam ich mantrę: w latach 70-tych mieliśmy ten sam system szkolenia i byliśmy prawie mistrzami świata. I dyskutuj tu z takimi...

Fajny wpis, naprawdę. Szkoda, że nie mogę hucznemu za niego zapłacić:)

 
 #

Nie możesz mu zapłacić ?? To

Nie możesz mu zapłacić ?? To już wiesz czemu tak mało piszę  :)) :P

 
Portret użytkownika szatanski
 #

tja...

Na szczęście nie wszyscy mają tak merkantylne podejście do świata... Swoją drogą nie odpisałeś hucznemu na jego zarzut pod Twoim adresem:P

 
Portret użytkownika sasin
 #

zapłata:)

No zapłacić zawsze możesz jakoś nieoficjalnie np.:))))

a tak co do akademii.

Ja jestem ciekaw co będzie z Akademii piłkarskiej Legii. Na razie do klubu przebijaja sie pierwsi piłkarze z najstarszego rocznika jak Wolski, Żyro, Efir, ponoc blisko jest Dominik Furman.

Problemem sa oczywiście miejsca treningowe. Legia od kilku lat próbuje cos z tym zrobić. Chciała sie dogadac z Hutnikiem Warszawa, czy kto tym zarzadza by na ich terenie zbudowac takie obiekty. Niestety jak widac zqainteresowanie tym je4st zerowe.

Obecnie trwają rozmowy by takie obiekty wybudowac w Sulejówku przy stadionie miejscowej Victorii.

Ale generalnie to jeden z niewielu plusów jakie mozna zapisac po stronie włascicieli Legii, czyli utworzenie własniej Akademii. z tego może w przyszłości wyrosnąc kilku (mam nadzieję że więcej) piłkarzy, którzy będa stanbowić o sile klubu ale i nie tylko.

Niestety większość klubów z różnych powodów jakoś nie jest tym zainteresowana. wolą przepłacac za lokalne gwiazdy albo za przeciętnych piłkarzy zza granicy.

No legia tez przepłaca i to sporo, ale moze włąsnie ta akadamia sprawi, że za kilka lat wychowankowie będa stanowili o sile zespołu.

 
Portret użytkownika huczny
 #

Dzięki za miłe słowa ale nie

Dzięki za miłe słowa ale nie tyle tekst jest dobry (ot takie kopiuj-wklej), co temat ważny. Chciałbym żeby kiedyś moje dzieciaki miały frajdę oglądając w akcji polskich piłkarzy odnoszących sukcesy, tak jak ja miałem np. w 1982 roku.

Myślę, że jest to realne w perspektywie ok. 20 lat, bo:

- przecież nawet teraz w naszym kiepsko rządzonym kraju jest kilka krzepiących przykładów sukcesów sportowych (siatkarze - mocna liga, sponsorzy, wielkie zainteresowanie ludzi, podobnie żużel, trochę inaczej wygląda to z piłką ręczną, w skokach narciarskich po Małyszu pojawiło się sporo pieniędzy i jest szeroka ława młodych skoczków);

- kiedyś w końcu wymrą leśne dziadki z PZPN z PRL-owską mentalnością i ich miejsce zajmą ludzie chcący się wzorować na dobrych przykładach zagranicznych;

- pojawi się większa grupa poważnych biznesmenów, którzy będą chcieli zarabiać na footballu poważne pieniądze i też będą postępować wg sprawdzonych wzorców zagranicznych;

- przecież nawet Niemcy byli w sporym kryzysie 10-12 lat temu a ile zrobili przez ten czas;

- czasem do sukcesów wystarczy charyzmatyczny przywódca (jak Wenta w piłce ręcznej) i niewielka grupa dobrych fachowców skupiona wokół niego - choć wolałbym bardziej systemowe (czytaj trwalsze) rozwiązania.

Myślę, że warto opisywać te dobre wzorce, by wiedza ta się upowszechniała. Ja np. chciałbym mieć szerszą wiedzę na ten temat ale przeszukując polski internet nie jest łatwo trafić na informacje tego typu.

 
Portret użytkownika szatanski
 #

...

Mistrzu, a skąd wkleiłeś ten tekst, co...?:)

 

I love football

Blazyliana, czyli inna strona piłki

Śmiesznie, wesoło, żałośnie, nieoczekiwanie, dziwnie, paradoksalnie, zaskakująco, czasem żenująco. Bez tematów tabu.

więcej blazyliany |

lpLogo EURO 2012Liga Mistrzów sezon 2010/11Logo LERPA 2010

Wybrane wyniki

wyniki na żywo |

Chelsea - Bayern 1:1 (karne 4:3)

  • Puchar Niemiec (FINAŁ):

Borussia D. - Bayern Monachium 5:2

Atletico Madryt - Athletic Bilbao 3:0

GKS Bełchatów - Cracovia 2:2
Jagiellonia Białystok - ŁKS 2:1
Legia Warszawa - Korona Kielce 1:0
Podbeskidzie - Polonia Warszawa 1:1
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 2:1
Widzew Łódź - Lech Poznań 0:0
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:1

gole | gole ekstraklasy

Logowanie

Piłkarski cytat dnia

Kłopot z sędziami polega na tym, że znają zasady gry, lecz nie znają gry.

Bill Shankly

więcej cytatów |

deska

Sonda FootballBloga

Obraziła Cię reklama Coca-Coli?:

Facebook

Zbiory FootballBloga

Goście FootballBloga

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 54 gości.