
Przyznam szczerze, iż dziwi mnie brak jakiegokolwiek postu autorstwa Stasia w temacie startu Ruchu Chorzów, wszak jego ukochanego klubu, w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Tak czekałem, czekałem... i nic. Nie doczekałem się, więc wpisu dokonuję osobiście:) Przecież nie można nie napisać o meczu w kazachskiej Karagandzie z miejscowym Szachtiorem. Jest to pierwszy szczebel eliminacji do Ligi Europejskiej i rywal jak najbardziej do przejścia. Tylko w jakiej formie jest teraz Ruch Chorzów?
Pewnie w średniej. Zawodnicy jak zwykle latem mieli krótką przerwę, a potem wznowili treningi, i to raczej treningi kondycyjne. Okres letni, pomiędzy rundą wiosenną i jesienną, to w Polsce z reguły tzw. ładowanie akumulatorów, czyli sporo ciężkich, monotonnych treningów bez piłki. Ruch z pewnością przygotowuje się inaczej, no bo skoro gra w LE, to nie ma innego wyjścia. Jest więcej ćwiczeń z piłką, więcej zajęć taktycznych i i szlifowania określonych schematów boiskowych. Tak czy owak forma piłkarzy na tym etapie przygotowań do sezonu to jedna wielka niewiadoma.
Dlatego raczej nie spodziewam się dziś fajerwerków. Celem Ruchu powinno być zagranie jak Holandia na mundialu - jak najmniejszym nakładem zaangażowanych sił przejść tę przeszkodę. No chyba że te puchary to dopust boży dla Ślązaków i raczej niepotrzebny balast. Jednak chyba są w sytuacji, kiedy nie mogą sobie pozwolić na luksus odpadnięcia z pucharów z błogosławieństwem kibiców i mediów w Polsce. Każda wpadka zostanie wyśmiana dogłębnie, a Ruch straci sporą część swojego prestiżu.
Nie ma wyjścia. Trzeba grać i trzeba wygrać. Niestety piłkarze zaczynają już kręcić nosami. A to za ciepło, a to fatalny samolot, a to koszmarne boisko, a to Sadlok nie poleciał, bo (cytat) "źle się poczuł". No przecież to są żenujące zachowania. Mam apel do panów piłkarzy Ruchu Chorzów, żeby oszczędzili nam, kibicom, takich tekstów. Gra w piłkę to ich pieprzony zawód. Wylosowali Szachtiora Karaganda? Zaciskamy zęby, lecimy, wygrywamy, wracamy. Pieniądze dostają za grę, a nie za zachowania godne rozpieszczonych córeczek multimilionerów z Hollywood.
Chyba że to przygotowanie gruntu pod ewentualną porażkę w Kazachstanie. Albo strach przed kolejnym rywalem, który już czeka na zwycięzcę dwumeczu Ruch - Szachtior, czyli maltańską Valettą. Nie wiem. Ale wiem, że taka postawa piłkarzy nie robi dobrze wizerunkowi klubu. Dlatego na miejscu prezesa i trenerów przeprowadziłbym ostrą rozmowę dydaktyczną z zawodnikami. Żeby im uświadomić, iż kręcić nosami i narzekać to mogą w Barcelonie albo Manchesterze United.
Mam tylko jedną prośbę do piłkarzy Ruchu Chorzów. Panowie, na trybunach pojawi się sporo Polaków żyjących w Kazachstanie. Pokażcie im kawałek dobrej, polskiej piłki nożnej. Niech będą z was dumni po meczu. Jestem przekonany, że właśnie o tę ich dumę i serca powinniście dziś powalczyć.
Mecz dziś o 17.00.
Zobacz więcej:
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Zwycięstwo Ruchu
I już po pierwszym meczu Ruch wygrał 2:1 i nabił punkty do rankingu Polsce co nie zawsze się udawało innym polskim klubom. Martwią tylko kontuzje Olszara i Nykiela którzy musieli opuścić boisko przed końcem spotkania.
Do szatńskiego więcej optymizmu !!!
jestem, ale jakby mnie nie było
1. Jestem z tego pokolenia kibiców Ruch co oglądali Niebieskich w pucharach przeciw takim drużyną jak Inter Mediolan, Benfica Lizbona czy FC Bologna, więc mecz z Szachtiorem jakiś dreszczy nie wywołuje. Ponad to przewiduję łatwy awans Ruchu, i za 2 tygodnie o tym meczu będą pamiętać statystyki, co oczywiście nie zwalnia od skreślenia kilku słów na temat LE, nadrobię to przed meczami Valettą .
2.Eintracht ma rację w ostatniej chwili zdecydowałem się na podróż ... ale nie do Karagandy tylko nad polskie morze.
3. Nie wiem skąd masz informację, że piłkarze narzekali na samolot, jak nic nie słyszałem na ten temat, w wypowiedziach tylko stwierdzili fakt, że jest upalnie i murawa jest nierówna, jak jest 40 st. C to co mają mówić, że to idealne warunki do gry? Dziennikarz mógł je zinterpretować po swojemu, a Eintracht dał przykład, że ich stać na wiele jeżeli chodzi o interpretację wypowiedzi.
4. Największym osłabieniem Ruchu może okazać się śmierć doktora Jerzego Wielkoszyńskiego, to on przygotowywał Ruch do poprzedniego sezonu, teraz jego następcy muszą stanąć na wysokości zadania i kontynuować jego dzieło nie tylko w Ruch.
Z tego co mówił trener Fornalik zdążyli jeszcze z doktorem rozpisać plan przygotowań na pierwszą część sezonu. Tak więc jestem spokojny o przygotowanie fizyczne Niebieskich.
5. Co do Sadloka każdy ma różne lęki, tylko zastanawia mnie jak doleciał w zimie na Tajlandię z kadrą a ostatnio do Hiszpanii, ale został poddany badaniom może Ruch wyda jakiś komunikat w jego sprawie. Co do ambicji piłkarskich to zabiaperspektywa pomyliło Ci się z Sobiechem, Sadlok nie miał, żadnych zagranicznych propozycji. A co do reprezentacji to uważam, że jest powoływany całkowicie zasłużenie bo jest w dwójce najlepszych środkowych obrońców minionego sezonu.
Sadlok
Sadlok, też mi piłkarz. Nie wiem czemu on gra w kadrze, skoro chłopaczek boi się latania, a nawet gry w zagranicznym klubie. Sam kiedyś powiedział, że nie czuje się dojrzały, by grać na zachodzie. No ok, ale skoro tak, to czemu on ma jakiekolwiek reprezentacyjne ambicje, skoro nie chce grać na codzień na międzynarodowym poziomie? A teraz jeszcze nie chce lecieć do Kazachstanu, bo się boi. Że zacytuję Smudę "Sadlok, co ty, na Ruchu jesteś?".
Z tego co wiem to Stasiu w
Z tego co wiem to Stasiu w ostatniej chwili zdecydował sie lecieć z drużyną, więc Sadlok musiał mu zwolnić miejsce w samolocie.
hehe
Gdyby Stasiu miał leciec, to musieliby zwolnic dwa miejsca:)