
Mundial kiedyś się skończy. Szybko miną wakacje. Wróci nasza zgrzebna Ekstraklasa i - przynajmniej na chwilę - udział naszych drużyn w europejskich pucharach. A w zasadzie czymś na kształt eliminacji do eliminacji do zasadniczej części europejskich pucharów. Jak zwykle los przydzielił naszym najlepszym klubom minionego sezonu rywali wielce renomowanych, wymagających, z uznanymi i wymiernymi osiągnięciami w piłkarskim światku. Odpadać będzie lżej.
Zacznijmy od naszego mistrza, ekipy Lecha Poznań. Na drodze do futbolowego i finansowego Eldorado (czyli Ligi Mistrzów) staje mistrz Azerbejdżanu, Inter Baku. A w zasadzie İnter Peşəkar İdman Klubu Baku. Lechici niespecjalnie palą się do wyjazdu na niebezpieczny (dosłownie) Kaukaz, ale trudno, ciężki jest los piłkarskiego zawodowca. Na pocieszenie warto wspomnieć, że Baku to przecież tereny obfitujące w ropę naftową, którą jako pierwszy eksplorował tam Polak, Witold Zglenicki. Czyli jakieś polskie tradycje tam już mamy. Teraz warto kontynuować kolejną, jako że w 2008 roku Lech już raz w Baku grał - i to z powodzeniem. Mecze z Interem zostaną rozegrane 13 i 21 lipca.
Wiśle Kraków los oszczędził dalekich wypraw. Rywalem krakowskiej ekipy jest FC Šiauliai, drużyna z jakże nam bliskiej, niemal bratniej Litwy. Klub ten uzyskał prawo do gry w pucharach dzięki zajęciu w ostatnim sezonie czwartej lokaty w tabeli litewskiej ligi. Klub jak dla mnie absolutnie anonimowy, założony w 1995 roku. Mecze eliminacyjne do Ligi Europejskiej z udziałem Wisły Kraków i FC Šiauliai odbędą się 15 i 22 lipca.
No i nasz śląski rodzynek, Ruch Chorzów. Chorzowianom, którzy podobnie jak Wisła walczą o Ligę Europejską, los przydzielił rywala o najwdzięczniejszej nazwie - kazachski Szachtior Karaganda. To już rywal z tradycjami, grający jeszcze za czasów ZSRR. W ostatnim sezonie zajął (podobnie jak Ruch) trzecie miejsce w lidze kazachskiej. Mecze z Kazachami odbędą się 1 i 8 lipca. Gdyby jakimś cudem udało się "Niebieskim" pokonać tę jakże trudną przeszkodę, wtedy na drodze stanie im prawdziwy tuz: 18-krotny mistrz Malty i 12-krotny zdobywca pucharu tego kraju, Valetta FC.
Czekamy na cud.
Zobacz również:
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Cud
Więcej optymizmu i mniej szyderczego poczucia humoru. Dla przypomnienia w zeszłym roku polskie drużyny nie odpadały z rywalami tej klasy, poza Wisłą którą można traktować jako wypade przy pracy. Polonia W z Holendrami Lech z Belgami a Legia z Duńczykami. Kazachom jednak troche do tych nacji brakuje. Jak jakimś "cudem" Ruch wyeliminuje tych "rywali z Tradycjami" to w 3 rundzie będzie już mógł trafić na Liverpool, Juventus czy Borussię, a o cudzie będziemy mogli mówić gdy zagra w fazie grupowej. Niemożliwe?
Tak samo możliew jak to, że Nowa Zelandia wyprzedzi Włochów, Francję wyprzedzą wyszyscy, a 2 drużyny z Antypodów zdobędą tylesamo punktów co 5 drużyn z Afryki.
Rozumiem Stasiu twoją radość,
Rozumiem Stasiu twoją radość, że Ruch zagra znowu w pucharach, ale czy myślisz, że działacze Ruchu ją podzielaja ?? Moim zdaniem Ruch zrobił w końcowce sezonu wszystko zeby pucharów uniknąć ale Legia z Bełchatowem spłatali im figla. Dlatego nie zdziwie sie jak odpadna w pierwszej rundzie eliminacji. Same koszty podrózy do Kazachstanu mogą byc dla Ruchu nie do udźwigniecia, zwlaszcza jak nie sprzedadzą Sobiecha i Sadloka. A jak sprzedadzą to pewno nie zagrają dobrze w pucharach no bo kim, więc koło się zamyka.
Spoko fundusze już się
Spoko fundusze już się znalazły, nawet jest miejsce w samolocie ( 3 tys. zł). Wiadomo, że Sadlok zostaje Sobiech jak odejdzie to tylko zagranice. Doszedł Olszar i Bronowicki wiadomo że do Niedzielana im brakuje ale tragedii nie ma. A niespodzianki się zdarzają więc nawet Ruch może przegrać z Kazachami
Same cuda....
:) Cud za cudem:) I dziwy:))
jakie cuda?
A wiesz Szatan ze Stasiu ma racje? Jak wchodze na blogi i zaczynam czytac ze wszystko zle, spieprzone, itd to nie mam ochoty dalej zagladac. Pilka jest dla graczy zeby ja kopali, a kibic zeby sie podniecal-czasami niezdrowo! Ale to jest to, jak bedziemy ciagle narzekac to po co o tym pisac, czytac i sie dolowac! Przegraja, napiszemy ze grali do dupy. Daj szanse, niech sie wykaza, jak makaroniarze, grali do dupy wiec spadaja. Slowacy zagrali a kto na nich stawial? Daj spokuj, i pisz ... no o 50 % pozytywniej bo przestane tu zagladac.....
optymizm
Optymizm jest moją cechą wrodzoną. Zawsze daję szansę, zawsze wierzę i zawsze siadam przed telewizorem z nadzieją, że może tym razem będzie lepiej. Jestem kibicem naiwnym w swoim optymizmie, kibicem niemal dziecięcym. Dlatego zawsze czuję się cholernie rozczarowany. W tym roku postanowiłem trochę zmienic podejście i wieszczę porażki pucharowe. Kiedyś pisałem tutaj o tym, że pesymista ma zawsze rację - nie wiem, może moja optymistyczna natura weźmie górę i zapomnę o takim podejściu. Oby. Po prostu mam już dośc pieprzonych i bolesnych rozczarowań.
Optymizm
Jasne, masz racje ale tak sie lepiej zyje jak jestes na plus! Wiesz, rozmawialem z trojka tch co walcza w pucharach. Nie dziwie sie ze graja tym co maja. Nie wierze ze ktos odpuszcza. Po prostu mamy to co mamy i trzeba wierzyc ze tym razem bedzie ok! Jak nie , to za rok moze sie jakies dziecie narodzi, ktos pomysli o szkoleniu, ktos sypnie kase, jakis nastepca,nastepcy wymysli nowy projekt.... Wiara czyni cuda!
Powiedzenie
Znam jedno powiedzenie odnośnie wiary: "Wiara przenosi góry. Na plecach wiernych."
a Nadzieja wiadomo czyją jest matką :))
j.w.