
No to mamy za sobą kolejny "wielki" bój naszej drużyny w europejskich pucharach.
Wisła po jakże dramatycznym dwumeczu niestety nie dała rady jednej z europejskich potęg Karabachowi z Azerbejdżanu.
Kurcze nawet nie mam pojecia co to za drużyna i gdzie ten Karabach leży. Ale moze najwyzszy czas zapoznać się z geografią Azerbejdżanu, bo te kluby będa stanowiły zaporę niedo przebycia dla naszych drużyn. Choć może nie tylko. Zapomniałem o potegach klubowych choćby z Malty.
A ten Karabach to nawet nie mistrz, to 3 drużyna poprzedniego sezonu. Spadliśmy na dno? Na dno spadliśmy dawno temu. Dzis te dno jest dośc wysoko nad głowami naszych kopaczy.
Nawet ciężko to sie rozpisywać. Zwyczajnie sie nie chce. Niestety drużyyny, które są zwyczajnie leszczami cienkimi jak dupa węża są zdecydowanie za mocne dla nas.
Kończe wywód, bo na naszych kopaczy zwyczajnie słow brak.
Pytanie tylko czy ten pajac Lato poza comiesięcznym pobieraniem 50 tys zło za nic zrobi coś z nasza piłka poza całkowitym jej pogrążeniem.
Zobacz również:
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Nie widziałem Laty na boisku,
Nie widziałem Laty na boisku, więc moze wytłumaczysz mi w jaki sposób pogrąża polską piłkę ? Akurat on dla polskiej piłki zrobił więcej niz wszyscy obecni "piłkarze" razem wzięci. Polskie kluby pogrążają się same i pomoc w tym prezesa PZPN nie jest potrzebna. Pogrążają się zatrudniając pseudodziałaczy, którzy z kolei zatrudniaja pseudotrenerów i pseudopiłkarzy i jeszcze im za to płacą miliony. To są podobno druzyny zawodowe !! ...smiechu warte. Co tu ma zrobic Lato bo nie rozumiem ?? Drużyny zatrudniają kogo chcą i sprzedają kogo chcą. Pzpn nawet nie zarządza ligą tylko spółka Ekstraklasa SA, w której podobno sami prężni menadżerowie zasiadają, powołana zresztą z wielkim hukiem, miało być tak profesjonalnie i wogóle, no to jest.
Poza tym to ile zarabia Lato to jest sprawa związku bo płacą ze swoich. PZPN nie bierze pieniędzy z budżetu państwa.
Lato ratownik?
Nie było go na boisku, ale on podobnie jak reszta tego związkowego szajsu z komisją wysokiego opierdzielania się ciągną całą naszą piłkę na dno i też przyczyniają sie do ogólengo stanu naszej piłki.
Fakt Lato bierze kasę ze związku, ale chyba każdy chciałby zarabiać tak dużo za tak mało pracy i za syf jaki się tworzy. W normalnej firmie takich ludzi jak Lato, Piechniczek, Engel i inni to by prezes wykopał juz dawno, a tu towarzystwo wzajemnej adoracji trwa w najlepsze i uważa że dobrze robi.
Jestem pewien, że gdyby ten zarząd związku wcisnąc np. do rządzenia niemiecką piłką to po kilku latach osiągnęła by nasz niski poziom.
Chciałbym zebyś konkretnie
Chciałbym zebyś konkretnie napisał czym zawinił PZPN z Latom na czele w tym, że polskie drużyny przyniosły wstyd w pucharach. I co powinien zrobić zeby taka sytuacja się nie powtórzyła. Argumenty o syfie i lenistwie nie trafiają do mnie jakoś. Wielu krytykantów powtarza hasło: "Lato musi odejść" równie często jak kiedyś Lepper powtarzał : "Balcerowicz musi odejść". Balcerowicz odszedł, Lato też pewno kiedyś odejdzie. Tylko co dalej ?? Nagle sie w piłce polskiej zmieni na lepsze ?
Lato
PZPN to jednak własnośc Laty nie jest. Nawet jeśli nie utrzymuje się z pieniędzy budżetowych. Nie wiem zrezztą co Lato takiego robi żeby musiał inkasować miesięcznie 50k złotych, podczas gdy pzpn-owscy skauci, szukający w Niemczech czy innych zachodnich krajach potencjalnych piłkarzy do naszej kadry nie mogą sięnawet doprosić zwrotu pieniędzy za benzynę.
Lato
Owszem Lato nie jest właścicielem związku, ale jak zauważył eintracht jest jego prezesem i za tu mu płącą by ten kierowany przez niego związek wyciągał polską piłke z dna a nie ejszcze bardziej ją pogrążał.
Podobnie można by powiedziećm, że prezyden Polski czy tez premiej nie są włąścicielami kraju ani polaków, ale zostali wybrani po to by krajem rządzić, dbac o gospodarkę, budować rozwijac itd.
A Lato bierze 50 tys chyba tylko za bezpłciowe dyskusje z Piechniczkiem i Engelem i uśmiechanie się jak idiota do kamer.
Nie jest własnoscia jego ale
Nie jest własnoscia jego ale jest prezesem. Wybranym przez członków związku. To tak jakbyś miał pretensje do każdej innej prywatnej firmy za to ile płacą prezesowi. Zarabiają to i dobrze płacą i już. Nie będzie dochodów to nie będzie wypłaty. Ja się nie pytam co robi Smuda i za co bierze 3 razy większe pieniądze niż Lato, skoro nawet mu sie na żaden mecz pucharowy nie chciało przyjechać.
Poza tym z tymi skautami to dobre. To my mamy skautów szukających graczy do reprezentacji ?? hehe...a czym oni się zajmują ?? No i ilu juz tych graczy znaleźli ? Bo zeby znaleźc Matuszczyka to wystarczyło Eurosport włączyć. Więc się nie dziw, ze nie dostają za benzynę. Nie wiem czy gdzieś na swiecie jeszce istnieje funkcja skauta reprezentacji :)) A czym by się zajmował selekcjoner:)) Rozbawiło mnie to :))
skauci
Skauci reprezentacji istnieją np. w Turcji. Oni też szukają zawodników, m.in. w Niemczech, gdzie miesza wielu tureckich imigrantów. A że takich skautów nie ma na zachodzie, to tylko oznaka tego, że tam umieją sobie wyszkolić zawodników i nie muszą szukać gdzie indziej.
Ci skauci (polscy), choć jest ich nie wielu mają tak naprawdę do wykonania ciężką pracę i niekiedy muszą jeździć z meczu na mecz, nieraz wiele kilometrów, by zobaczyć zawodnika na meczu lub na treningu, potem porozmawiać z nim, zaproponowac grę dla Polski. I niekiedy to przynosi efekty, jak np. w przypadku Alana Stulina, Sebastiana Tyrały, Christiana Dordę i innych. Tu zresztą trochę więcej o tym, jak traktuje się tych ludzi: http://www.se.pl/sport/pilka-nozna/polacy-za-granica/odcieli-skautom-pal...
A tu więcej o siatce polskich skautów: http://www.sportowefakty.pl/pilka-nozna/2008/12/25/maciej-chorazyk-party...
A Lato dla polskiej piłki obecnie nie robi nic. Nawet z Greniem nie chciał się spotkać, poza tym zwalcza jeszcze każde słowo krytyki pod jego adresem (a nawet do sądu mu się przyjśc nie chce). Nie,PZPN to nie jest prywatna firma. To organizacja, która ma za cel dbać o rozwój polskiej piłki. Co w tej chwili miejsca nie ma.
Sorry ale to są gracze
Sorry ale to są gracze trzecioligowi na razie. Zresztą przyznam się, że nazwiska Stulina czy Dorda pierwsze słyszę i musiałem pogrzebać w necie, żeby sprawdzić kto to jest. Nie wmówisz mi, że są to gracze lepsi od tych co biegają po polskich boiskach. Współczuć należy takiej reprezentacji co piłkarzy szuka po trzecich ligach. Jak będa na tyle dobrzy by grac w reprzentacji, nawet tak słabej jak polska, to będzie ich mozna sobie pooglądać w telewizji i nie trzeba będzie wysyłać skautów.
Co do tych pieniędzy za benzynę, to artykuły sa lekko leciwe i wzajemnie sprzeczne. W jednym pan Chorązyk mówi, że nie dostają zwrotu kosztów podróży a w drugim że dostają. To ja nie wiem kiedy mu wierzyć. Poza tym jeżeli ten czołowy skaut Protasiewicz ( nie mam pojęcia kto to jest) jest zatrudniony w związku i dostał polecenie wyjazdu służbowego, to niech idzie do sądu skoro mu nie zwracają kosztów, a nie do gazety brukowej się poskarzyć. I niech się zwolni skoro ma takiego pracodawcę i musi do tego dokładać. Myślę jednak że nie jest zatrudniony, pojezdził trochę bo mu tam coś pan Chorążyk naobiecywał, a teraz nie wie jak z tego wybrnąć. Poza tym nazwiska, które niby "odkrył" powalają na ziemię. Równie dobrze ja moge powiedzieć, że "odkryłem" Matuszczyka bo widziałem go w telewizji.
Nie rozumiem po co Lato miał iść do sądu ? Od tego chyba ma pełnomocników. I po co się miał spotkać z jakimś Greniem ? Kto to wogóle jest ? To ma świadczyć o lenistwie ?
Myślę, że zbyt łatwo rozgrzeszasz tych którzy są odpowiedzialni za kompromitacje polskich klubów, czyli prezesów tychże, trenerów i piłkarzy, a zwalasz winę na prezesa PZPN, który w sprawie zawodowych klubów nie ma nic do powiedzenia. Pamiętajmy, że kazdy z czołowych polskich klubów ma budżet min. 2 razy większy od budżetu PZPNu. I mając taką kasę nie robią dopiero nic. Lato ma im z pieniędzy związku kupić piłkarzy którzy awansują do LM ? Bo naprawdę nie wiem jaka by tu mogła być jego rola jeszcze. Moze mi wytłumaczysz.
Może odpowiem w punktach, tak
Może odpowiem w punktach, tak będzie czytelniej
1. Ci piłkarze, którzy grają w tych "trzecich ligach" (chociaż nieprawda, bo Stulin grał i gra do dzisiaj w Kaiserslautern, czyli do niedawna 2. Bundesliga, a obecnie pierwsza) czasem mają szczęście i trafiają do dobrych klubów, gdzie stają się szybko dobrymi i cenionymi zawodnikami. Tak było z Podolskim (też kiedyś grał w rezerwach Koeln), tak było z Koscielnym (dopiero rok temu przeniósł się do Ligue 1 z drugiej ligi), z Afquafreską też, i zadaniem skautów jest wyszukać takich piłkarzy wcześnie (jak ci chłopcy mają po kilknaaście lat). Bo potem trudno oczekiwać by zawodnik, na którego uwagę zwrócą o wiele bardziej renomowane reprezentacje, decydował się na Polskę. Trzeba ich "zaklepać" odpowiednio wcześnie.
2. W którym konkretnie artykule Chorążyk mówi, że dostaja zwroty? Drugi artykuł jest starszy, a ten o Protasiewiczu późniejszy, więc widać, że PZPN nic w tej sprawie nie robi.
3. Eintracht, nie wierzę, że nie słyszałeś o sporze na linii Greń - Lato. Kazimierz Greń, to prezes podkarpackiego ZPN, który kilka lat temu wypromował Latę, tak by ten został prezesem PZPN. Lato bowiem obiecywał niezbędne reformy. Ponieważ jednak przez okres urzędowania Laty żadnych reform nie dokonano, Greń zaczął Latę mocno krytykować (wysyłał np. zapytania do Ministerstwa Sportu, związane z szeregiem nieprawidłowości w PZPN), za co prezes PZPNU (razem z Kręciną) ciągle utrudniają mu pracę, a to blokując pieniądze na WOSPy, albo wysyłając listy z pogróżkami, wedle których mogą wykluczyć podkarpacki ZPN ze swoich struktur. Greń kilka dni temu chciał pojechać do PZPN, spotkać się z Latą i wyjasnić sprawę, ale prezesa akurat w związku nie było.
4. Nie, wcale nie rozgrzeszam działaczy, trenerów i właścicieli. Na swoim blogu (zabiaperspektywa.blox) nieraz krytykowałem ich postawę. Ale do PZPNu też pewne rzeczy należą. PZPN ustala regulamin rozgrywek, przepisy, udziela licencji klubom i trenerom. Najwidoczniej pewne elementy wymagają zmian i dostosowania ich do współczesnej piłki.
Ad 1: Z tego co widzę to
Ad 1: Z tego co widzę to Stulin nie zagrał jeszcze w oficjalnym meczu pierwszej drużyny Kaiserslautern tylko w rezerwach tego klubu więc na razie jest trzecioligowcem. To czy trafiają do dobrych klubów ma niewiele wspólnego ze szczęściem. Poza tym wydaje mi się, że ci "skauci" niepotrzebnie tylko mieszają tym chłopakom w głowach, chodząc ciągle za nimi i przeciągając z jednej kadry do drugiej. Jak będzie tak daleko i faktycznie ci piłkarze będą reprezentować poziom reprezentacyjny, czyli ten słynny "international level", to niech sami zdecydują dla którego kraju chcą grać. Niech to będzie ich suwerenna decyzja. Przypomina mi to kradzież, podkradanie piłkarzy wyszkolonych przez kogoś innego, bo sami nie umiemy wyszkolić. Nie dziwię się więc, ze jak w niemieckich lub francuskich klubach widzą takich "skautów" to spuszczają na nich psy ze smyczy.
Ad 2: Cytuję: " Moi współpracownicy nie mogą liczyć na żadne apanaże, poza zwrotem kosztów podróży i telefonów ".
Więc zwracają koszty czy nie ? Czy ci skauci sa zatrudnieni w związku ? Z tego co wiem to nie są. Bo jedynymi zatrudnionymi byli właśnie pan Chorążyk i Smolarek którego chyba już zwolnili. Więc kto ich zatrudnia ?
"Pan Engel zapewnił, że Protasiewicz na 100 procent dostanie ten zwrot. Jednocześnie uprzedził... by skauci nie korzystali z aut, bo następnych zwrotów nie będzie " Wynika z tego, że nikt ich o tą robotę nie prosi. Pan Chorążyk jest na etacie i to on ma jezdzić szukać tych talentów, a wydaje się że tworzy sobie na własną rękę całą sieć skautów i domaga się na to pieniędzy.
Sorry, ale naprawdę ten przykład jest śmieszny. Taki typowo tabloidowy nastawiony na tanią sensację.
Ad 3. Nie, naprawdę nie słyszałem bo takie sprawy mnie nie interesują. Nie wiedziałem nawet kim jest ten Grdeń i dlaczego pownienem wierzyć w jego wersję wydarzeń. Nie wiem tez jakie to reformy mu Lato obiecał, ale na słowo "reforma" mam uczulenie. Zresztą sa to sprawy daleko odbiegające od głównego wątku, którym przypominam jest kompromitujący występ polskich drużyn w pucharach.
Ad 4: Tak, wiem, zaglądam czasami na twój blog. No i masz rację: Pzpn sprawuje głównie funkcję organizacyjną i administracyjną, a nie jest od tego by odpowiadać za PRYWATNE i ponoć ZAWODOWE kluby i ich "popisy" w europie. Związek zgłasza kluby do europejskich pucharów i na tym jego rola się kończy. Każdy z tych klubów ma budżet kilkakrotnie większy od PZPN i to oni powinni te budżety sensownie wydać. Choć oczywiście kluby chciałyby, żeby PZPN szkolił graczy za swoje pieniądze,kluby podpiszą z nimi kontrakty, potem ich sobie sprzedają a zarobioną kasę wydają na Bałkanach. Tak to na szczęście nie funkcjonuje na świecie. Tymczasem polskie kluby ekstraklasowe funkcjonują jak pośrednicy w handlu piłkarzami wyciąganymi gdzieś z niższych lig, a ich wychowanków mozna policzyć na palcach jednej ręki. Dopóki tak będzie to nie będzie dobrze. I dopóki nie zmieni się mentalność działaczy klubowych to PZPN nic tu nie pomoże.
I ciągle czekam na jakieś konkretne propozycje lub pomysły co powinien zrobić prezes PZPN. Bo na razie czytam tylko że powinien odejść. Ale co dalej ?
po kolei 1. Nie chodzi tylko
po kolei
1. Nie chodzi tylko o reprezentację seniorską. Ci młodzi zawodnicy, pozyskiwani przez skautów często grają w reprezentacjach młodzieżowych. A skoro w takim U-15 czy U-17 grają chłopaki z Okocimskiego Brzesko, to czemu nie z rezerw Kaiserslautern?
To też nie jest kradzież. Leo Messi był szkolony gdzie? W Barcelonie, ale nie gra dla Hiszpanii tylko dla Argentyny. Wystarczy, że Barcy odpłaca się dobrą grą.
2. Nie wiem jak wygląda umowa pana Protasiewicza ze związkiem, ale skoro na oficjalnej stronie PZPN: http://www.pzpn.pl/index.php/pol/Federacja/Trenerzy/Scouting jest wymienione jego nazwisko, jako szefa skautów na Niemcy, to chyba jakieś podstawy (np. zatrudnienie) są. Pozostali skauci też, a więc chyba są zatrudnieni, a przynajmniej na jakiejś zasadzie współpracują. Nie wyobrażam sobie też jak sam jeden Chorążyk ma oblecieć cały śwuiat w poszukiwaniu jakichś piłkarzy dla nas. Skąd miałby wiedzieć o niektórych, skoro skauci któzy są na miejscu, nie poinformują go o tym?
3. Fakt, ciągnięcie wątku Grenia nie ma tu sensu
4. PZPN może np. wprowadzić wymóg licencyjny, by kluby w Ekstraklasie nie były własnością miasta (tak jak np. Śląsk Wrocław), tylko pozyskały poważnego właściciela. Nie wiem, czy gdziekolwiek w zachodniej Europie istnieje klub sportowy, będący własnościa państwa. To komunistyczny relikt, z którym należało się już dawno pożegnac.
W PZPN istnieje też coś takiego jak wydział szkolenia. Czym on sięzajmuje, skoro szkolenie u nas stoi na tak niskim poziomie? Jeśli związek skopanej twierdzi, że interesuje się on tylko Reprezentacją, to dlaczego nie dopilnuje, by w klubach szkolono na najwyższym poziomie? Nie wiem wobec tego, skąd mamy brać reprezentantów, skoro kluby szkolą źle, zaś piłkarzy z polskimi korzeniami olewamy.
Ad 1: Tylko że gra w drużynie
Ad 1: Tylko że gra w drużynie juniorskiej nie daje gwarancji gry w drużynie seniorskiej danego kraju, bo decyzje mozna podjąć do momentu debiutu w pierwszej reprezentacji. Więc nie można mówić, że jakis piłkarz wybrał grę dla Polski dopóki nie zadebiutuje w kadrze. No i nie oszukujmy się....wyniki drużyn młodzieżowych sa drugorzędne, przynajmniej nie na tyle ważne by na ich potrzeby zatrudniać tabuny skautów. Liczy się tylko pierwsza reprezentacja, a tu jak na razie jakiś specjalnych efektów ich pracy nie widać.
Zle mnie zrozumialeś...nie napisałem że to kradzież, tylko że przypomina mi to takie wykradanie sobie piłkarzy. To ma być decyzja samego piłkarza. Messi wyjechał z Argentyny mając 13 lat i logiczne jest że jest z tym krajem związany i dla niego gra...tam ma rodzine, tam sie urodzil....natomiast taki Koscielny to chyba nigdy nie był w Polsce i nie trzeba go tu wcale na siłe zaciągać. Będzie chciał to zadzwoni do Smudy by go powołał ( jesli ma paszport ) lub do Laty, albo do prasy. Podobnie z tymi chłopakami w Niemczech. Niech sami decydują, ale nie można wywierać na nich takiej presji i wysyłać jakiś naganiaczy. Częśc z nich też pewno w Polsce nie była. Matuszczyk zdecydował i ok. Piłkarz na razie średni, pewno nie miałby szans w reprezentacji Niemiec zagrać więc niech gra dla Polski, jesli trener widzi dla niego miejsce.
Pamietam jak było kilka lat temu z Michałem Delura. Tez za nim jezdzili, namawiali a chłopak nie rozwinął się tak jak wszyscy się spodziewali.
Ad 2: Naprawde nie rozumiem tego pana ale to nie moja sprawa. Gdyby moja firma nie chciala mi zapłacic to ide do sądu a nie do gazety. I zwolniłbym się....Wygląda na to że aż tak zle mu jednak nie ma w tym PZPN skoro nadal tam pracuje.
Ad 4: Jest wymóg by kluby zawodowe były sportowymi spółkami akcyjnymi. Niestety PZPN nie może wprowadzić przepisu kto może a kto nie kupić akcji klubu. To reguluje chyba jakas ustawa o spółkach, a ustawy nie leżą w gestii PZPN.
Domyslam się że ten wydział zajmuje sie organizacją jakis kursow trenerskich, wydaje licencje trenerskie, no i szkoli młodziez reprezentacyjną, organizuje wyjazdy i tak dalej. Pewno w jakis sposob związek finansuje też SMS-y.
Znalazłem taki schemat. Może troche stary ale oddaje chyba mniej wiecej na czym to polega.
http://www.wspzpn.pl/images/struktura.gif
Ale nie sa od tego by szkolić piłkarzy dla zawodowych, prywatnych klubów. Kluby muszą same zadbać o swoją młodzież. Wiem, że jest wymóg licencyjny posiadania iluś tam grup młodzieżowych, akluby robią wszystko by go ominąć jakoś bo im sie szkolić nie opłaca.
Co dalej?
Co dalej? Wietrzenie PZPN-u, jakiś praktyk zarządzania w sporcie na stanowisko szefa związku i wolna ręka w doborze eksperckiego zarządu. I do roboty.
To są pobożne życzenia, a nie
To są pobożne życzenia, a nie konkrety. Jakoś w ostatnich wyborach nikt z tych ekspertów nie wystartował. Stanowiska prezesa PZPN nie obsadza się z nadania lecz z wyboru.
Porządki próbowali już zrobic minister Dębski ( skończył z kulką w głowie) i minister Lipiec ( skończył w więzieniu). To tak ma wyglądać to wietrzenie ? Przecież gdy oni szli na "wojnę" z PZPNem to mieli poparcie całego narodu i rządu. A dziś nikt się woli do nich nie przyznawać.
Konkrety
Jakich konkretów ode mnie oczekujesz? Rozwiązań systemowych? Ustawy? Numeru telefonu do Blattera i Platiniego?
Np. jakis nazwisk ludzi,
Np. jakis nazwisk ludzi, którzy mogli by polską piłkę wyprowadzić na prostą. No i pomysłu jak mają sie dostac do władz związku w sposób demokratyczny, a nie poprzez "zamach stanu".
Wywiad z GL
Widziałem niedawno wywiad z Grzegorzem Lato. Zapytany o Grenia odpowiedział, że nie zna już tego pana i nie będzie o nim rozmawiał. Powtórzył to jeszcze kilkukrotnie.
Wisła po prostu zamknęła usta
Wisła po prostu zamknęła usta niedowiarkom, którzy mówili że już gorzej być nie może.
Szkoda, że tak się skończyło. Kolejny sezon bez polskich drużyn w pucharach. Jeśli chodzi o mecz, to nie wiem czy to Wisła jest tak słaba, czy Karabach taki dobry. Praktycznie każda akcja Azerów była groźna i gdyby nie Jovanić, przegrana byłaby wyższa. Azerowie niemal ciągle znajdowali się w naszym polu karnym.
Trener Kasperczak, do którego mam dużo sympatii, chyba całkiem rozmienił swój dorobek piłkarski na drobne.
Drugi raz dzis musze napisać
Drugi raz dzis musze napisać "a nie mówiłem". Sorry, ale Kasperczak to jest trenerski dyletant i pisałem o tym już tutaj nie raz. Dorbku piłkarskiego nie rozmieni, natomiast jego dorobek trenerski jest zerowy i taki juz zostanie, bo tylko "samobójca" moze go jeszcze zatrudnić.
zerowy dorobek to może
zerowy dorobek to może przesada, ale fakt że spuścił Górnika przy sporym budżecie, solidnym składzie i pewnym sposorze chluby mu nie przynosi (plus jeszcze w Wiśle - kompromitacje na arenie międzyanrodowej np. Valerenga Oslo)
Kasperczak akurat sukcesy ma,
Kasperczak akurat sukcesy ma, chociażby z afrykańskimi reprezentacjami w PNA. To nie wazne, że było to dawno, bo dorobek jest dorobkiem.
Osiągnięcia ale jako selekcjoner.
Kasperczak ma głownie osiągnięcia jako selekcjoner, a praca selekcjonera a trenera to dwie różne bajki. I te funkcje zasadniczo sie różnią od siebie.
To tak jak prze wyborem Smudy co chwila ktoś mówił że Smuda ma doświadczenie. Otóż miał jako trtener ale jako selekcjoner miał doświadczenie zerowe a teraz ma niewielki i się uczy.
A tak wracając do pucharowiczów to tylko Jaga nie dała ciała. Nie oglądałem meczu, ale z relacji wynika że karny na 2:2 był mocno wątpliwy. Szkoda, bo chyba to była jedyna drużyna z jajami. No ale to zasługa Probierza.