
Wreszcie po inauguracji z „wielką pompą” na Łazienkowskiej Legia właściwie zainaugurowała ligowy sezon. I zrobiła to zwycięsko pokonując dość przeciętną Cracovię.
Trener Skorża w porównaniu do meczu z Gaziantepsporem wprowadził kilka zmian. Przede wszystkim ustawił zespół w systemie 4-3-3, poza tym dał odpocząć Kubie Rzeźniczakowi Rybusowi i Radovicowi
Legia zagrała w składzie: Skaba - Wawrzyniak, Żewłakow, Komorowski, Jędrzejczyk - Borysiuk, Vrdoljak, Gol (77' Ohayon) - Żyro (46' Radović), Ljuboja (81' Hubnik), Manu
Ławka rezerwowych: Marijan Antolović, Michal Hubnik, Jakub Rzeźniczak, Inaki Astiz, Miroslav Radović, Maciej Rybus, Moshe Ohayon.
Mecz od samego początku toczył się w dość szybkim tempie i już w minucie Cracovia była bliska uzyskana prowadzenia kiedy to piłka po strzale Koena van der Biezena piłka trafiła w poprzeczkę.
Jednak już w 13 minucie Legia objęła prowadzenie kiedy piłka po próbie strzału Ivicy Vrdoljaka i dwóch rykoszetach zmierzała w stronę bramki. Kaczmarek zdołał jeszcze jakimś cudem odbić ja chroniąc zespól przed samobójem, ale do odbitej piłki dopadł Manu i bez trudu uzyskał prowadzenie.
Dwie minuty później fatalna pomyłka Michała Żewłakowa omal nie kosztowała Legię stratę bramki.
Jednak w 24 minucie było już 2:0 dla Legii. Przed polem karnym Cracovii o piłkę walczył Janusz Gol ostatecznie Mateusz Żytko wybił ja przed pole karne. Tam jednak stał Manu i skierował ją w stronę bramki. Sam strzał (o ile można to w ogóle nazwać strzałem) był słaby i zupełnie niegroźny, jednak piłkę trącił Arkadiusz Radomki kompletnie myląc bezradnego Kaczmarka.
Od tej pory legia grała już spokojniej kontrolując mecz.
W przerwie Maciej Skorża dokonał jednej zmiany. Za nieźle grającego Michała Żyro wszedł Miro Radovic. I jak się okazało była to bardzo dobra zmiana. Legia tez zupełnie inaczej zaczęła grać w środku. Zaczęły się próby rozegrania, podań zamiast biegów Vrdoljaka w stronę bramki Cracovii.
W 68. minucie mecz został w zasadzie rozstrzygnięty. Wspaniałe, kilkudziesięciometrowe podanie od Michała Żewłakowa otrzymał Miroslav Radović. Ponownie nie najlepiej zachował się Mateusz Żytko próbując zagrać piłkę głową do bramkarza. Jednak nieczysto trafił w piłke i dał się wyprzedzić Radovicovi. Ten kopnął piłkę w stronę bramkarza, który ją sparował do boku. Pomocnik legii jednak najszybciej do niej dopadł i spokojnie podwyższył wynik na 3:0.
Mimo kolejnych zmian Legia już nie podwyższyła wyniku meczu. W 77 minucie pojawił się na boisku Moshe Ohayon, kóry miał 2-3 obiecujące zagrania, jednak trudno go oceniać na podstawie tak krótkiego wstępu.
W 90 minucie honorową bramkę dla Cracovii zdobył strzałem zza pola karnego Saidi Ntibazonkiza. Jednak już do końca meczu wynik się nie zmienił.
Podsumowując. Legia rozegrała niezły mecz. Jednak ja mam mieszane uczucia co do taktyki gry na 3 defensywnych pomocników. Podobnie jak w meczu z Gaziantepsporem zwłaszcza w pierwszej połowie w środku pola była taka przestrzeń, że można tam było rozegrać osobny mecz. Daniel Ljuboja nie raz rozkładał ręce czekając na podanie, jednak jedynym sposobem Legii gry w środku pola były kolejne rajdy Ivicy Vrdoljaka lub Janusza Gola i oddawanie piłki przed polem karnym jak już nie było pomysłu co dalej.
Nadal brakuje piłkarza, dla którego podanie w meczu kilku, kilkunastu prostopadłych piłek do napastnika jest czymś naturalnym i nie sprawia bólu myślowego. Może takim okaże się Izraelczyk Ohayon? Oby.
Bo mam wrażenie, ze taka gra jest dobra na słabą Cracovię, która sama siebie pokonała. A jak trzeba będzie zagrać z zespołem, który sobie bramek nie strzeli, a trzeba będzie coś samemu stworzyć może być kłopot.
No ale to się okaże w następnych meczach.
- Trener Jurij Szatałow o meczu
- Piłkarze Cracovii o meczu
- Trener Maciej Skorża o meczu
- Piłkarze Legii o meczu
Bramki
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety--------------------------
-----------------------------------------------------------------
WAŻNE! Zobacz również:
- Polska piłka w sezonie 2011/2012
- Klasyfikacja króla strzelców
- Aktualna tabela T-Mobile Ekstraklasy
- Ankieta: Komu kibicujesz?
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






































