
„Nietypowo, bo aż do Lubina wybrała się Legia na dzisiejszy trening. Celem były ćwiczenia taktyczne przy jednoczesnej zabawie z piłką, a także podbudowanie team spirit. Misja została zakończona sukcesem. (…)
Legioniści zrobili swoje. Zmiażdżyli Miedziowych w efektownym stylu, choć nawet się nie spocili. Nie musieli. Skończyło się 4:0, a gdyby Legia chciała mogło być z 8-9 przy posiadaniu piłki na poziomie 90%".
Tak zaczynała się relacja z meczu z Zagłębiem na jednym z portali (celowo nie podam na jakim:) ) I w zasadzie na tym można by poprzestać. Bo podobnie jak w Warszawie lubinianie trochę poszumieli dostali dwa szybkie strzały i położyli się na boisku. Trochę ożywili się w drugiej połowie, zwłaszcza po wejścia młodego Woźniaka (za odsuwanie go od pierwszego składu w Lubinie powinni zwalniać już trenerów), ale Legia to przeczekała zadała znów dwa ciosy i zakończyła trening, sorry mecz.
Dla zasady Legia wystąpiła w składzie:
Dusan Kuciak - Jakub Rzeźniczak, Michał Żewłakow, Marcin Komorowski, Jakub Wawrzyniak - Ivica Vrdoljak (46' Janusz Gol), Ariel Borysiuk, Maciej Rybus, Miroslav Radović, Rafał Wolski (66' Michał Żyro (83' Michał Kucharczyk)) - Danijel Ljuboja.
Ławka rezerwowych: Wojciech Skaba, Michał Żyro, Janusz Gol, Michał Kucharczyk, Tomasz Kiełbowicz, Artur Jędrzejczyk, Inaki Astiz.
Na uwagę w tym meczu zasługują pierwsza i ostatnia bramka w meczu. Pierwsza padła po ćwiczonym (jak powiedział Skorża był to wariant rozegrania na mecz z PSV) rozegraniu rzutu wolnego. Ostatnia po znakomitym strzale Borysiuka. Na uwagę dlatego, ze każdy wie, ze posiada on potężne uderzenie, tyle, że najczęściej strzelał mocno niecelnie.
Tym razem trafił w bramkę i bramkarz Zagłębia był bez szans.
W takim meczu z takim przeciwnikiem, mającym tak nieudolnego napastnika jak Sernas Legii uszły na sucho niektóre błędy. Przede wszystkim Komorowski starał się biednym lubinianom pomagać jak tylko mógł, ale Sernas nie potrafił wykorzystać jego świetnych podań na sytuacje sam na sam z Kuciakiem.
Podobnie Wawrzyniak, który idąc do przodu notorycznie nie nadążał za akcjami w obronie. Ale tego tez gospodarze nie potrafili wykorzystać.
Teraz już tylko mecz z Cracovią i sparing z Hapoelem i wyczekiwana przerwa zimowa.
Trochę nijaki mi ten opis wyszedł, ale naprawdę zmuszałem się by cos o tym meczu napisać. Mam nadzieję, ze zostanie to docenione:)
Bramki:
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety--------------------------
-----------------------------------------------------------------
WAŻNE! Zobacz również:
- Polska piłka w sezonie 2011/2012
- Klasyfikacja króla strzelców
- Aktualna tabela T-Mobile Ekstraklasy
- Ankieta: Komu kibicujesz?
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






































