
No to Legia pod wodzą Skorzy śrubuje liczbę porażek w sezonie. W tej kolejce była to już 11, a są szanse na to, że nie będzie to ostatnia. Powiem szczerze, że nie chce mi się specjalnie rozpisywać o tym meczu. Bo nie warto. Pierwsze 45 minut po prostu się odbyło. Najpierw piłkarze Lechii sami sobie strzelili bramkę, potem wyrównali. I do końca połowy trwała pozorowana bieganina.
W drugiej połowie 15 minut szybszego biegania piłkarzy Lechii przy biernej postawie legionistów (to co przy kryciu Lukjanovsa zrobił Kneżević nie jest nawet warte komentarza) wystarczyło do zdobycia zwycięskiej bramki. Potem jeszcze nastąpiło kilka pozorowanych ataków Legii, nawet udało się strzelić w stronę bramki. I sędzie mógł odgwizdać koniec meczu.
Potem jeszcze obowiązkowe żale trenera Macieja Skorży i można było wracać do Warszawy.
Tak więc już dla zasady garść statystyk i bramki z meczu:
Legia Warszawa wyszła na mecz w składzie:
Wojciech Skaba - Jakub Wawrzyniak, Dickson Choto, Marcin Komorowski, Jakub Rzeźniczak (46' Srdja Kneżević) - Maciej Rybus (58' Miroslav Radović), Alejandro Cabral (82' Felix Ogbuke) - Michał Kucharczyk, Michal Hubnik.
Zawodnicy rezerwowi: Marijan Antolović, Miroslav Radović, Michał Żyro, Felix Ogbuke, Janusz Gol, Srdja Kneżević, Dejan Kelhar.
- Opis meczu ze strony
- Raport meczowy
- Statystyki meczu
- Trener Maciej Skorża po meczu
- Trener Tomasz Kafarski po meczu
- Piłkarze Legii po meczu
- Piłkarze Lechii po meczu
Bramki:
Tak podsumowując. Wydawało się, że Legia po wysokim zwycięstwie w półfinale Pucharu Polski wreszcie choć trochę pokaże klasy w lidze. Jednak widać to przekracza na dziś jej możliwości. Są tacy co doszukują się układu, że Lechia oddała Puchar Polski, a Legia podłożyła się w lidze.
I patrząc na zaangażowanie obu drużyn w ostatnich meczach, można by się przychylić do takiej teorii.
Ale nawet jeśli coś było na rzeczy, to nie zmienia faktu, ze Legia jest po prostu słaba. 1/3 piłkarzy nadaje się do natychmiastowego pożegnania, razem z trenerem i kilkoma ludźmi z zarządu i dyrektorskich stołków.
Nigdy nie sądziłem, ze coś takiego napiszę, ale mam nadzieję, ze Legia jeszcze dozna kilku porażek w lidze a w finale Pucharu Polski dostanie porządny oklep od Lecha, takie skromne 4:0 a może i lepiej.
Bo tylko to możne sprawić, ze Mariusz Walter zejdzie z piedestału i zagrzmi, i wywali w końcu tę zgraję nieudaczników zarówno z boiska jak i z gabinetów. A tak za zdobytym pucharem kilka osób może się schować i za rok znów czekać będzie Legię podobny sezon.
Dla mnie ten sezon już się skończył i mam to głęboko jakie będą wyniki. Owszem do końca będą chodził na Łazienkowską, ale dla Legii a nie dla tej zbieraniny darmozjadów, bo odkąd chodzę na Legię to nie pamiętam tak upokarzającego sezonu.
Zobacz również:
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































to masz krótką pamięć
to masz krótką pamięć poprzedni sezon nie był o wiele lepszy od tego w wykonaniu Legii, a może nawet tamten był bardziej upokarzający bo zawodnikom kończyły się kontrakty i nie chciało im się grać. a Ci dzisiejsi są po prostu słabi
upokarzający sezon
No bez przesady.
W całym zeszłym sezonie Legia przegrała 8 meczy a w tym ma na koncie już 11 (i zapewne na tym się nie skończy)
Poza tym w zeszłym sezonie moim zdaniem przedwcześnie zwolniono Urbana, a 5 porażek Legia doznała juz po jego zwolnieniu w ostatnich 10 kolejkach
w zeszłym sezonie straciła 22 bramki a w tym już 34
do tego zauważ, że przez te 3 sezony Jan Urban nie dostał kasy na transfery tylko jakieś grosze, a teraz Skorża miał jednak kasę na transfery i ich w większości nawet nie chce mi sie komentować.
Fakt, Legia w zesżłym sezonie nie grała fantastycznie, ale może gdyby nie manewr z Białasem nie byłoby aż tak źle.
Urban może nia miał kasy na
Urban może nia miał kasy na transfery, ale policz na jakich piłkarzach sie nie poznał: Lewandowski, Grosicki, Rodnei, Augustyn, Andriejew. Pewnie było takich więcej. Do tego pozyskany szrot piłkarski typu Alcantara, Arruabarrena czy Dong Fangzhuo, za cenę których pewnie można było sprowadzić piłkarzy zapewne znacznie lepszych.
Skorża niewiele się w tym względzie różni, z wyjątkiem tego, że wtopił w nieudane transfery więcej kasy. Najśmieszniejsze jest to, że Skorża mógłby Legię nawet spuścić z ligi, a i tak kolejne kluby będą nim zainteresowane, jak Kasperczakiem czy Janasem, których nazwiska wymienia się zresztą jako jego następców.
Urban vs Skorża
Urban może nia miał kasy na transfery, ale policz na jakich piłkarzach
sie nie poznał: Lewandowski, Grosicki, Rodnei, Augustyn, Andriejew.
Pewnie było takich więcej. Do tego pozyskany szrot piłkarski typu
Alcantara, Arruabarrena czy Dong Fangzhuo, za cenę których pewnie można
było sprowadzić piłkarzy zapewne znacznie lepszych.
Problem Urbana był taki że dysponował kasą niepozwalającą na jakis szaleńczy zakup, do tego miał do pomocy demona transferów Trzeciaka, przy którym Jóźwiak jest mistrzem swiata w transferach.
Ale co do wymienionych transferów to:
Grosicki - Grosik sam się z Legii skreslił, bo w Warszawie zamiast na boisku częściej grywał w kasynach i sam chciał odejśc do Szwajcarii, bo narobił sobie mase długów. I tak na dobra sprawę dla dobra jego kariery dobrze, że poszedł do Jagi
Lewandowski - fakt, ale tez duzo w tym maczał Trzeciak, ktory zachwalał Arruabarrenę, który miałbyc hitem transferowym. Zreszta na lewandowskim tak naprawde nie poznano się wczesniej, bo przecież to nie Urban wysłał go do Znicza pruszków.
Augustyn - no na razie oszałamiającej kariery nie zrobił a w Legii grał słabo a momentami bardzo słabo
Rodnei, Andriejew - z Rodneiem nie wiem o co poszło, ale nie wykluczone, że mógłbyc to transfer między menadzerem a dziennikarzami, zresztą nie wiem czy wtedy Legię stać było na niego.
Andriejew to była dość dziwna sprawa, bo pojawiła się ta opcja w ostatniej chwili i trzeba było brac w zasadzie kota w worku, szansa mogła być 50 na 50. Urban się nie zdecydował.
Dong Fangzhuo - No to był transfer na zasadzie wezmę kogoś, by się odczepili. a gośc nie grał w zasadzie pól roku, przyjechał w formie mocno wakacyjnej i wyszło jak wyszło.
Hugo Alcantara - to akurat transfer jeszcze Wdowczyka, choć z nim jest dziwna sprawa, bo grał naprawdę dobrze wszędzie poza Legią.