
Jakiś czas temu pan Mariusz Walter obiecywał transfery za miliony euro. No niestety zapomniał wtedy dodać, ze chodziło mu o transfery z klubu.
Tymczasem przed ostatnie poważne okno transferowe do dziś Legii odbija się czkawką. Co prawda pozbyła się kilku piłkarzy (ostatnio Manu) ale kilku zostało jak choćby Antolovic czy Knezevic.
Przed tym sezonem Legia zmieniła strategię i zamiast kupować piłkarzy a wątpliwej jakości sportowej przeprowadziła 4 transfery, ale 3 z nich okazały się kluczowe. I Legia z każdym meczem grała coraz lepiej utrzymując się w grze w 3 rozgrywkach. I może dzięki temu pojawiły się oczekiwania odnośnie 2-3 niezłych transferów w oknie zimowych, tym bardziej, że Nawet trener Skorża nie krył, ze sprowadzenie napastnika jest niezbędne.
No i tu wracamy do tematu. Bo jak się okazało kluczowa okazała się kasa a raczej jej brak. Klub nadal niestety jest zadłużony u swoich właścicieli i spłata tego zadłużenia jak się okazało jest bardziej istotna niż wzmacnianie zespołu przed decydującą walką w LE czy przede wszystkim o tytuł Mistrza Polski.
Przez to Legia nie dogadała się z japońskim skrzydłowym Daisuke Matsui, choć ten pokazał się z niezłej strony w kilku sparingach. Okazało się, ze Legii nie stać na podpisanie umów z dwoma piłkarzami, a priorytetem nadal był napastnik.
Ale ten się nie pojawiał. Za to klub opuścił w ostatnim dniu okna transferowego w Europie Ariel Borysiuk, którzy przeszedł za ok. 2 mln Euro do Kaiserslautern.
Wydawał się, ze teraz już krok do choć jednego wzmocnienia. Nic bardziej mylnego. Zamiast spodziewanego napastnika, klub tuż przed meczem ze Sportingiem oddaje go Tereka Grozny Macieja Rybusa za ok. 2,7 mln Euro.
O ile na sprzedaż Borysiuka klub i trener byli przygotowani, to odejście Rybusa w ostatniej chwili było niespodziewane. W Efekcie Trener Skorża mocno się wkurzył i ponoć rozważał nawet złożenie rezygnacji, a Marek Jóźwiak szczerze mówi o całej sytuacji.
"Jak słyszę od kibiców przeciwnych drużyn, że Jóźwiak to ch... nie razi mnie to, ale najgorzej, gdy nie masz wsparcia wewnątrz. Wśród ludzi, którzy ci powinni tego wsparcia udzielić. Kiedy przedstawiam jakiegoś zawodnika, bardzo często nie uzyskuję akceptacji. Pytam się na jakiej zasadzie ktoś mi mówi czy ten zawodnik jest dobry, czy nie, skoro ja za to odpowiadam i razem z trenerem mówimy, że jego umiejętności są na odpowiednio wysokim poziomie i ja bym go chciał w drużynie. Nie jestem nieomylny, ale słowo "nie" pojawia się zbyt często" - odważnie mówi Jóźwiak.
"Może przyjdzie taki czas, że ten żal się przeleje i wtedy wyłożę kawę na ławę. Na razie działam jeszcze bardzo spokojnie, licząc na zrozumienie władz klubu. Każdy kto mnie zna, wie, że zawsze mówię to co myślę. I jeśli w dalszym ciągu ta decyzyjność w klubie będzie wyglądała tak jak w tym okienku transferowym, to nie widzę poprawy na przyszłość. (...) Wolę stracić pracę niż twarz, osobowość i własne wartości, których nie można przeliczyć na kasę, szanuję tradycję i historię tego klubu." - uważa szef skautingu.
Cały wywiad Tutaj
http://ekstraklasa.net/europa/jozwiak-slowo-nie-slysze-ostatnio-w-klubie...
Niestety jak się okazuje potrzeba spłaty długu i wyjścia na prosta jest najważniejsza na tę chwilę. I powiem szczerze, że ja to rozumiem, Bo mimo wszystko Legia ma nadal zespół, którego stać na dwa przynajmniej dobre mecze, ze Sportingiem i na to by powalczyć o Puchar Polski czy Mistrzostwo.
Jednak po co ściemniać? Nie można powiedzieć wprost jak jest? Po co uzależniać, przedłużenie kontraktu z trenerem od zdobycia tytułu, w czym nie specjalnie się pomaga? Po co wreszcie tylko niepotrzebnych dyrektorów, członków zarządu i kilku jeszcze niepotrzebnych ludzi, kiedy trzeba zaciągnąć pasa? Może odciążyć budżet dziękując kilku osobom?
Podsumowując to okno jest raczej zakończone. Legia pozostanie co najwyżej częściej korzystać z młodzieży. Czy sobie poradzą? Cóż czas pokaże. Mimo wszystko, szkoda, ze nie sprowadzono napastnika, bo na tę pozycję Legia w zasadzie nie ma alternatyw.
Ale jeśli powodem tego ma być uniezależnienie się finansowe od ITI to może jednak warto się poświęcić. Można było jednak powiedzieć wprost jak jest. Legia nie jest jedynym klubem w kraju jak i nawet w Europie, który musi oszczędzać. Takie czasy.
Edit.
A tymczasem Legia jednak przeprowadziła transfer do klubu. I dziś piłkarzem Legii na pól roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon został Nacho Novo.
Novo 26 marca skończy 33 lata. Hiszpan rozpoczynał karierę w SD Huesca. Stamtąd trafił do Szkocji, gdzie zyskał status gwiazdy w Glasgow Rangers. Rozegrał w nim 162 mecze ligowe i strzelił 44 gole. W 2008 roku awansował do finału rozgrywek o Puchar UEFA. Wcześniej z powodzeniem bronił bard Dundee United.
W 2010 roku Novo trafił do Sportingu Gijon. W bieżącym sezonie wystąpił w 11 spotkaniach Primera Divison i strzelił dla niej trzy gole.
Wystąpił w jednym meczu reprezentacji Galicji i strzelił dwa gole ekipie Iranu.
http://legia.com/news,27904-nacho_novo_nowym_legionista.html
http://www.youtube.com/watch?v=_-Qim2NZtUs
I kolejny transfer z klubu.
Tym razem także do Tereka Grozny odchodzi Marcin Komorowski za kwotę odstępnego (czyli podobno 450 tys. Euro.
Jednak zostanie w klubie do rewanżu ze Sportingiem
http://legia.com/news,27982-komor_w_tereku_grozny.html
Na koniec drugie i ostatnie w tym oknie zapewne wzmocnienie. Graczem legii został Ismael Blanco, który podpisał półroczny kontrakt z Legią. W umowie zawarto klauzulę umożliwiającą przedłużenie jej na kolejny sezon.
http://legia.com/news,28124-blanco_podpisal_kontrakt.html
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety--------------------------
-----------------------------------------------------------------
WAŻNE! Zobacz również:
- Polska piłka w sezonie 2011/2012
- Klasyfikacja króla strzelców
- Aktualna tabela T-Mobile Ekstraklasy
- Ankieta: Komu kibicujesz?
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






































