
Od dłuższego czasu nachodzi mnie taka myśl. Co z tym Zagłębiem jest. Może bym tak o tym nie myślał za wiele, ale o ile pamiętam to w kolejnej odsłonie typowania jak zakończy się bieżący sezon to postawiłem, że lubinianie zostaną czarnym koniem i zajmą 3 miejsce.
Co prawda poprzedni sezon zakończyli na 11 miejscu z dorobkiem 39 punktów (10 zwycięstw, 9 remisów, 11 porażek), ale potem do roboty wzięli się ludzie od transferów i wydawało się, że to będzie naprawdę niezła drużyna.
I tak przed sezonem do Lubina trafili: Marcin Kowalczyk, Darvydas Sernas, Janusz Gancarczyk, Maciej Małkowski, Patryk Rachwał, Michal Hanek i Błażej Telichowski.
Odszedł co prawda Dawid Plizga do Jagiellonii, ale i tak wzmocnienia wyglądały ciekawie.
Jednak w Lubinie cos się stało z piłkarzami. Sernas, który w poprzednim sezonie w Widzewie strzelił w lidze 10 bramek teraz w 16 meczach aż 2. Maciej Małkowski, który w poprzednim sezonie był wyróżniającym się skrzydłowym, który dodatkowo zdobył 5 bramek jest cieniem samego siebie.
Podobnie pozostali wtopili się w lubińskie tło. Sytuacje trenerzy próbowali ratować dając szansę młodemu Arkadiuszowi Woźniakowi, który stał się objawieniem zespołu, jeśli, ktokolwiek w Lubinie jest w stanie czymś pozytywnym zaskoczyć.
Nie pomogła zmiana trenera. Zagłębie jak grało fatalnie, tracąc masę bramek tak gra nadal i zmierza wielkimi krokami do 1 ligi.
W tym wszystkim aż dziw bierze, ze w klubie boja się zaryzykować i nie stawiają na młodzież. A przecież młodzi piłkarze z Lubina dwa razy z rzędu zdobywali tytuł w Młodej Ekstraklasie.
Może zamiast zblazowanych, nijakich pseudogwiazdek dla których liczy się tylko i wyłącznie kasa i mają głęboko to jak gra Zagłębie dać szansę młodym wychowankom klubu.
Patrząc na grę Woźniaka choćby w przegranym meczu z Legią 0:4 i to jak reagował po meczu, widać, ze on tym klubem żyje, że mu zależy. Nie potrafię tego powiedzieć o grze np. Sernasa.
W klubie mówią, że łatwo się wprowadza młodych w takiej Legii, gdzie gra idzie, wszystko się układa. A moim zdaniem to bzdury. Pamiętam jak w sezonach kiedy w Legii nie szło do zespołu wchodzili młodzi piłkarze jak Radosław Wróblewski. Marcin Smoliński, Tomasz Mazurkiewicz czy Maciej Sawicki (niestety jego karierę przerwała kontuzja i wcześnie zakończył grę w piłkę).
Owszem różnie ich piłkarskie losy się potoczyły, ale pamiętam ze grali bez obciążeń, że im naprawdę zależało na wynikach, na dobrej grze.
Czemu tego manewru nie powtórzyć teraz w Lubinie? Czemu zamiast piłkarzy, którzy patrzą tylko czy kasa wpływa na czas na konto nie dać szansy młodym gniewnym i śmiem twierdzić wcale nie gorszym.
A tak w Lubinie stworzono drużyna kompletnie nijaką, drużynę z którą pod żadnym względem nie identyfikują się kibice, i przestali chodzić na mecze lub dopingować. Drużynę, którą ostatnio leje każdy kto chce.
A może by tak wstrząsnąć gwiazdeczkami sadzając je w komplecie na ławce rezerwowych, albo na trybunach? Tam akurat miejsca jest dosyć, pomieszczą się w komplecie.
Może przy okazji obejrzą dobry mecz w wykonaniu Zagłębia?
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety--------------------------
-----------------------------------------------------------------
WAŻNE! Zobacz również:
- Polska piłka w sezonie 2011/2012
- Klasyfikacja króla strzelców
- Aktualna tabela T-Mobile Ekstraklasy
- Ankieta: Komu kibicujesz?
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






































