
No i derby za nami. Mecz zapowiadał się ciekawie, bo obie drużyny chciały wygrać, co było widać po grze. Jednak chcieć a móc, to jak się okazało dwie kompletnie odmienne sprawy.
Legia zaczęła mecz w składzie:
Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Jakub Rzeźniczak (55' Michał Żyro) Michał Żewłakow Ivica Vrdoljak Jakub Wawrzyniak - Ariel Borysiuk Janusz Gol Artur Jędrzejczyk Maciej Rybus (85' Maciej Górski) Miroslav Radović - Danijel Ljuboja
Ławka rezerwowych: Wojciech Skaba, Inaki Astiz, Marcin Komorowski, Tomasz Kiełbowicz, Rafał Wolski, Michał Żyro, Maciej Górski
I co tu powiedzieć o tym meczu, zwłaszcza jeśli chodzi o to jak zaprezentowała się Legia?
Trener Maciej Skorża na pewno zaskoczył jedną roszadą w składzie. Jak powiedział po meczu: „Spodziewaliśmy się, że Polonia będzie chciała nas zdominować w aspekcie fizycznym. Postawiłem więc na zawodników, którzy znieśliby tę walkę.”
Stad zapewne decyzja, by na prawej pomocy wystawić Artura Jędrzejczyka, który do tej pory grał jako prawy obrońca, a na prawej obronie postawić na Jakuba Rzeźniczaka. Co jak się okazało nie byłoby złe, gdyby nie sam Jędrzejczyk, który zmarnował wszystko co mógł.
Jednak przez pierwsze 25 minut to działało. Legia grała szybko, raz środkiem, raz skrzydłami, dużo starała się grac z pierwszej piłki.
To był zalążek Legii jaką chciałbym oglądać. I ta gra została uwieńczona bramką Radovica, bo bardzo dobrym zagraniu Ljuboji. W tym okresie Legia powinna prowadzić już 3:0
Niestety Legii starczyło sił i zaangażowania tylko na te 25 minut. Po nich zaczęło schodzić z Legionistów powietrze i powoli wracała do gry ta właściwa Legia, wolna, bojaźliwa, nie potrafiąca wymienić 2-3 podań, przytrzymać piłki licząca tylko na Ljuboje i Rado, notująca sporo strat i popełniająca błędy w obronie. A na drugie 45 minut Legia już nie wyszła na boisko.
Z każda minuta prosiła się o bramki i te padły. Obie po błędach solidnego jak dotąd Żewłakowa, który najpierw się poślizgnął, a potem nie potrafił wybić piłki.
No i zmiany. Zmiana Żyro była oczekiwana, ale w sumie najmniej spodziewałem się, ze zejdzie Rzeźniczak, który jednak starał się grac do przodu. Po jego zejściu ofensywna gra prawą stroną przestała istnieć, tym bardziej, że Żyro grał głownie w środku albo po lewej stronie.
Potem wejście Górskiego. Ja wiem, że trudno oczekiwać cudów od młodego nieogranego napastnika, ale trudno oczekiwać, że zrobi cokolwiek w kilka minut, tym bardziej, że brak pomocy dla Ljuboji był widoczny tak od ok. 50 minuty.
Trener Skorża tak skomentował swoje zmiany:
„Być może roszad w składzie dokonałem zbyt późno. Teraz mogę to już tylko na spokojnie przeanalizować.”
Teraz niestety to już jest po ptokach, reagować trzeba było w czasie meczu.
Ja nie wiem już o co chodzi z tą Legią, czy to wina piłkarzy ich nastawienia, czy to wina słabości trenera, czy właściciela, który toleruje amatorszczyznę w klubie.
W Legii dzieje się źle i tak grając szansę na tytuł nie ma żadnych.
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety--------------------------
-----------------------------------------------------------------
WAŻNE! Zobacz również:
- Polska piłka w sezonie 2011/2012
- Klasyfikacja króla strzelców
- Aktualna tabela T-Mobile Ekstraklasy
- Ankieta: Komu kibicujesz?
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać







































Nazywanie tego meczu derbami
Nazywanie tego meczu derbami jest grubą przesadą. Legia nie jest przecież klubem z Grodziska. Gdyby to jeszcze przynajmniej był Grodzisk Mazowiecki...
pamięć
Idąc tropem Twojej logiki również derbami Śląska nie można nazwać meczu Polonia Bytom - Górnik Zabrze, bo Polonia Bytom została w większości stworzona na bazie Pogoni Lwów.
Nie przypominam sobie, zeby
Nie przypominam sobie, zeby Polonia Bytom kupiła miejsce w lidze od Pogonii Lwów. A to, ze przybyli tu jacyś przedwojenni piłkarze czy działacze to chyba akurat w powojennych realiach było oczywiste. Więc nie bardzo rozumiem twojego porównania.
Polonia Warszawa do ligi nie awansowała i sie rozwiązała w 2009 roku, czego osobiście bardzo żałuję. Twór który gra obecnie w lidze to nie Polonia, tylko Dysco-Polo bo tak to nazywają kibice i ma tyle mniej więcej wspólnego z Warszawą co ja. No ale takie rzeczy to tylko w tym chorym kraju.
Bytom
A kto miał kupić i od kogo piłkarzy Pogoni Lwów? Powojenne realia, na które się powołujesz, to wykluczały. I dokładnie to samo można powiedzieć o Polonii Bytom - piłkarze ze Lwowa mieli tyle wspólnego ze Śląskiem, co ja.
Cytuję klasyka "Od wlaczeni
Cytuję klasyka "Od wlaczenia to byli rycerze, piłkarze są od grania w piłkę" Czy jakoś tak. I może dlatego Jędrzejczyk zmarnował wszystko co miał, bo bardziej koncentruje się na kopaniu po kostkach niż gre w piłkę.
Skorża zawodzi, po sukcesach w Wiśle, był moim faworytem do objęcia kadry, wydawał mi się lepszym kandydatem niż Smuda, ale praca w Legii to rozczarowanie. A jego wypowiedzi na konferencjach to już kompletne dno.
Skorza i jego sukcesy
A moim zdaniem Skorża jest jednym z bardziej przereklamowanych trenerów w Polsce.
Sukcesy w Wiśle? miał, ale jak przyszedł do klubu i nie miał czasu zbyt wiele pozmieniac po swojemu.
z czasem jak nadawał coraz więcej swoich autorskich pomysłow to i Wsiła grała coraz gorzej co skończyło sie porywającym dwumeczem z Levadią.
W Legii niestety to nie jest tylko kwestia Skorzy, ale też innych odpowiedzialnych za budowę zespołu jak i właścicieli, ktorzy zachowują się kompletnie irracjonalnie, bo mam wrażenie że gdyby Walter ze śp. Wejhertem tak budowali ITI jak budują Legię i tolerowali taka amatorszczyzne u pracowników, to dziś co najwyżej by mieli małą firemkę zakładającą kablówkę na osiedlach.
wyjatkowo zgodzę sie z
wyjatkowo zgodzę sie z Sasinem - na temat trenera Skorży. Dlatego życzę ITI, żeby jak najdłużej nie zmieniała Maciusia.
To co myślę i jak oceniam Skorże oddaje poniższy fragment tekstu autorstwa Steca (napisany w kwietniu 2011):
"...historia najnowsza uprawnia nas wręcz do oskarżenia Skorży o zbrodnię
najcięższą - otóż nie ma on bladego pojęcia, jak przysposobić piłkarzy,
by grali przebudzeni od pierwszego meczu sezonu.
Latem 2009 roku
inspirował do walki o Champions League Wisłę, a Wisła zdechła w drugiej
rundzie kwalifikacji, w Tallinnie, gdzie podarowała Levadii największy
pucharowy sukces w dziejach estońskiego futbolu. Zimę 2009/10 też
spędził jeszcze Skorża z krakowianami, więc ci przez trzy inauguracyjne
wiosenne kolejki ligowe nie wymordowali gola - i wtedy został wylany.
Latem 2010 roku jął wznosić wielką Legię, więc Legia zezwoliła się
wybatożyć w derbach Polonii (3-0), potem spoliczkował ją - znaczy Skorżę -
wspomniany mag Bartoszek (GKS Bełchatów), a po kolejnych wpadkach niedoszła potęga
ugrzęzła w dole tabeli. Wreszcie dobrał się nasz bohater do legionistów
zimą 2010/11, więc legioniści jeszcze udoskonalili dzieło jesienne i w
liczbie porażek ustępują aktualnie tylko leżącej na dnie tabeli
Cracovii."
Teraz Skorża na konferencjach pomeczowych bajdurzy o braku koncentracji - zabrakło koncentracji, nie byliśmy skoncentrowani, zawiodła nas koncentracja, było widać brak koncentracji, przyszedł moment dekoncentracji.
Broń Boze nie chciałbym go widzieć jako trenera reprezentacji, niech jak najdłuzej realizuje swe ambicje na Ł3.
Nigdy więcej
"Broń Boze nie chciałbym go widzieć jako trenera reprezentacji, niech jak najdłuzej realizuje swe ambicje na Ł3."
Oby nie. Nie byłem zwolennikiem zatrudnienia Skorży, bo moim zdaniem Legia z takimi środkami jakie dostał to lepiej byb grała dziś pod wodzą choćby Urbana
ale teraz pozycie się Skorzy jest wręcz obowiązkiem właścicieli. Nie mówię, by wywalac od razu, choć może się okazać, że nawet asystenci są lepsi od przereklamowanego kolejnego "polskiego Mourinho".
Nie mniej teraz nie ma odwrotu, potrzeba znaleść dobrego kandydata i najdalej po rundzie jesiennej dokonać zmiany.
No chyba, ze właściciele lubią taką żenadę
Urban vs Skorża
Śmiem wątpić, czy Urban z Legią zdziałałby coś więcej niż Skorża. Ci wszyscy "topowi" polscy trenerzy są na jednym poziomie, jedyna różnica jest taka że czasem jednemu coś wyjdzie, innemu nie. Urban teraz daje czadu w Zagłębiu, mimo że niedawno zdobywał dwa wicemistrzostwa z Legią,, a Skorża pomimo dwóch mistrzostw z Wisłą, nie radzi sobie w Legii.
Urban vs Skorża
Być może masz rację, może przeceniam możliwości Urbana.
Jednak miał on troche pecha, bo bo trafił na okres, kiedy to właściciele postanowili nieprzeznaczac pieniędzy na transfery. do tego jako dyr. sportowego wymyślili sobie Trzeciaka, prezy którym Jóźwiak to dyr. sportowy wręcz wybitny.
Chciłabym zobaczyć jakby sobie poradził, gdyby miał srodki takie jak dostał Skorża. Moim zdaniem znacznie lepiej.
Co do Skorzy w Wisle, to im więcej nadawał zespołowi swoich autorskich pomysłow, tym Wisła grała gorzej. a na koniec jego przygody to już był koszmar.
Toteż właśnie, to są dwaj
Toteż właśnie, to są dwaj szkoleniowcy na podobnym poziomie. Jednakże Skorża w Legii kasę na transfery miał tylko na początku, gdy ściągnięto cały ten szrot + Vrdoljaka (z tego zaciągu pozostał tylko Ivica i Manu). Od tego momentu ściąga się mało kogo, za małe pieniądze i w większości ogórków (jedyny wyjątek: Ljuboja). Urban w Zagłębiu ma dość solidny skład, sprowadził kilku solidnych jak na ligę, zawodników, a miejsce zajmuje przedostatnie. Nie jest powiedziane, że gdyby zamienić ich miejscami byłoby lepiej w tych klubach inaczej.