
Tym razem będzie krótka informacja, bo na dłuższe rozpisywanie nie mam zwyczajnie chęci, bo za bardzo mnie to wszystko wkurza. Nie raz w różnych miejscach sprzeczałem się o to co Legii daje ITI, jaki to niby profesjonalny klub. Na dłuższą wypowiedź może zbiorę się za jakiś czas. A tymczasem kilka słow o tym co teraz się wyprawia.
Legia miała porządnie przygotować się do sezonu i wzmocnić na kilku pozycjach. Od samego początku mówiło się, że priorytetem jest napastnik, środkowy obrońca i skrzydłowy, a po sprzedaniu Macieja Iwańskiego takim stało się też pozyskanie środkowego ofensywnego pomocnika. Trener Skorża powtarzał wiele razy, że chciałby mieć pierwszych testowanych już na obozie w Cyprze. Mili tam dojechać także ci dwaj zawodnicy, którzy przyjechali na testy zimą, by przekonać się jak sprawnie idzie im odśnieżanie terenu wokół klubu i murawy stadionu.
Niestety jak się okazało dwójka Jóźwiak - Miklas boleśnie sprowadził Skorżę na ziemię, wprowadzając jakąś przedziwną strategię transferową, by czekać aż piłkarze podpiszą kontrakty a oni po zamknięciu okna zaproponują umowy tym, których nikt nie chciał. Niestety nikt wolny nie został. Co za pech.
Mamy tymczasem luty, zaraz zaczyna się drugi obóz w Hiszpanii a tymczasem Legia pozyskała tylko jednego (najmniej potrzebnego) def. pomocnika, gwiazdę Bełchatowskiej potęgi Janusza Gola, który trafi do klubu po sezonie.
Normalnie ręce opadają.
Osobna historia to obozy przygotowawcze. Najpierw w klubie wahano się czy wybrać na pierwszy obóz Portugalię czy Cypr. Ponoć wygrał Cypr, bo Legia miała grać z mocnymi zespołami. Patrząc jednak na to z jakimi grała to zastanawiam się z kim miała grac w Portugalii? Z reprezentacją miejscowych rybaków, nauczycieli, taksówkarzy czy zamiataczy ulic. No to faktycznie Cypr był lepszy.
Choć może się czepiam, bo legia zagrała z zespołami odpowiadającymi jej poziomem jak i poziomowi naszej ligi.
No ale lepiej maiło być w Portugalii. Miały być silne kluby jak CSKA Sofia czy Victorią Pilzno. Tylko, że jeden rzut oka na strony klubów, by się dowiedzieć, ze w tym czasie nie zamierzają grać w Hiszpanii. CSKA będzie przebywać w Turcji a Victoria Pilzno też nie będzie w Hiszpanii, bo już tam się na grała i leci na obóz na Cypr. Teraz to dopiero witki opadają. A jak do tego dołoży się do tego fatalne boiska na Cyprze, nie najlepsze miejsca, bo legia wybierając w ostatniej chwili nie miała wielkiego wyboru, to obraz tej żenady się dopełni.
Więc tytułem podsumowania napisze to co w tytule. Panom to już dziękujemy.
Zobacz również:
- Polska piłka w sezonie 2010/2011
- Ankieta: Komu kibicujesz?
- O "wzmocnieniach" Legii pisze też blog Zabiaperspektywa.blox.pl
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Najgorsze, że taktyka
Najgorsze, że taktyka transferowa Jóźwiaka wchodzi w życie i na testach w Legii pojawił się Dino Drpić, który od roku nie grał w piłkę. Ja ni rozumiem, jak Walter z tymi patałachami wytrzymuje, przecież to zakrawa na sabotaż.
Drbic
Ten Drbic to tez jest niezły, bo był zawieszany za hazard a ostyatecznie wyleciał z klubu za to, że bzykał zonę na srodku boiska.
Może w klubie tęsknia za piłkarzami, którzy bardziej skupioają się na grze w kasynach?
Drbic i spółka
Ja też się dziwię Walterowi. Stworzył ITI, telewizję TVN i poboczne rzeczy - naprawdę fajne, profesjonalne przedsiębiorstwa. Przecież do TVN nie wpuściłby partaczy. A do Legii wpuścił i w zasadzie mam wrażenie, że odpuścił sobie temat. Może mu się nie chce? Ale przecież firmuje to partactwo również swoim imieniem i nazwiskiem... Nic z tego nie rozumiem.
brak słow.
Wiesz brak słow by to opisac.
Ale może najlepszy będzie cytat z filmu CK Dezertwrzy.
a mianowicie że "w słowniku ludzi kulturalnych brakuje słow by dostatecznie obelżywie określić to co o tym myślę"
Nie chce mi się rozpisywać, amatorszczyzna aż bije w oczy. jednego partacza (Trzeciak) zastępuje się drugim. Miklasa to nie wiem na jakiej podstawie ktoś zatrudnił.
A Walter, może jednak nadal cierpi że z dużych klubów został mu głowny rywal ukochanej Wisły czyli Legia. może to śp. Jan Wejhert miał do tego większe zacięcie.
Nie wiem kurwa nie wiem.
A jak czytam pomysły transferowe to nóż się wkieszeni otwiera. Jak nie hazardowicz i boiskowy bzykacz, to koleś, który co prawda grał w Arsenalu, ale od pól roku nie grał w piłką i miał dwie poważne operacje kolan.
cv
No ale za to jakie ma cv!:) Wiesz... akurat uważam, że tego Aliadiere'a Legia mogłaby wziąć "na spróbowanie", tak jak było z Chińczykiem. Zresztą o takiej opcji słyszałem. A nuż koleś odpali. Jeśli nie - bez żalu strony się rozstaną. Ale taki transfer powinien być na dodatek, a nie jako jeden z dwóch (w zasadzie z półtora, jeśli Gol przyjdzie po rundzie wiosennej).
bez próby
Może i masz rację, tyle że jest jedno ale.
Legia potrzebuje napastnika, który od zaraz będzie do dyspozycji i będzie strzelał bramki. Bo pod tym względem nie zachwyca.
I kiedy w takiej sytuacji okazuje się, że chcą sprowadzić napastnika, który pól roku nie grał w piłke, to dla mnie bez względu na CV jest to nieporozumienie.
Owszem jeśli do tego kupią jeszcze jednego, a ten były kanonier sie sprawdzi albo nie to zgoda. Jednak czuję, ze poza nim Legia by nikgo nie kupiła.
A z Dongiem to wogóle było śmiesznie. Najpierw wzięli go kiedy prezentował słabszą formę niż obecna forma pikarska Wojtka Kowalczyka. I wiadomo było, że nic z tego nie będzie, ale podpisali umowę. Potem jak przed sezonem grał w sparingach, odzyskiwał formę, nawet bramki strzelał, to mu podziękowali.
Rozumiesz coś z tego? bo ja nic.
Chińczyk
Nie rozumiem, nawet nie próbuję. Legia wymyka się mojemu rozumowaniu;)
Legia
Niestety to co dzieje się w Legii wymyka sie rozumowaniu każdemu, kto ma choc trochę tegoż rozumu w głowie.