Piłka jest okrągła... więc o piłce piszemy na okrągło!
Strona główna

EURO 2012

euro

Dołącz do nas!

| wyniki na żywo

Drogi Gościu,

jeśli lubisz piłkę nożną, masz dryg do pisania i znasz się trochę na futbolu - dołącz do nas i razem twórzmy FootballBloga! Wystarczy się zarejestrować - i już można pisać. Zapraszam!

polecie

| śledź Ekstraklasę
| zapowiedzi meczów
| opowieści króla kibiców

Piłka jest okrągła...
więc o piłce piszemy
na okrągło!

Mapa serwisu

Lech Poznań - Legia Warszawa 1:0

Portret użytkownika sasin

No to Maciej Skorża może świętować mały jubileusz. Po meczu z Lechem w Poznaniu może świętować 10 porażkę w sezonie.
Choć sam przebieg meczu na to nie wskazywał. Ale po kolei.

Legia wyszła na mecz w składzie:

                                  Takesure Chinyama (76' Michal Hubnik)
                                    Miroslav Radović (84' Alejandro Cabral)
Michał Kucharczyk (76' Maciej Rybus)  Ivica Vrdoljak  Ariel Borysiuk  Manu
Jakub Wawrzyniak  Inaki Astiz  Dickson Choto  Jakub Rzeźniczak
                                   Wojciech Skaba

ławka rezerwowych: 1. Marijan Antolović, 5. Janusz Gol, 33. Michał Żyro, 27. Alejandro Cabral, 31. Maciej Rybus, 7. Michal Hubnik, 17. Marcin Komorowski

Gra w meczu rozkręcała się niemrawo. Więcej było badania walki w środku pola niż groźnych akcji, jednak powoli minimalną przewagę osiągnęła Legia.
Lech jakby czekał na swoja okazję i to czekanie o mało nie zakończył stratą bramek.
W 13 minucie powinno być 1:0. Ivica Vrdoljak znakomitym prostopadłym podaniem wypuścił Manu, ale ten będąc sam na sam zamiast uderzać z sobie tylko znanego powodu zbiegł na lewą stronę i będąc blokowanym nieudolnie podawał do Chinyamy.
W 16 minucie bardzo groźnie uderzał Chinyama, ale Kotorowski wybronił ten groźny strzał. Do końca pierwszej połowy Legia niby przeważała, ale niewiele z tego wynikało. Brakowało koncepcji gry, pomysłu jak rozegrać piłkę.

Druga połowa wyglądała podobnie. Legia próbowała atakować, ale niewiele z tego wynikało. Lech jednak stwarzał sobie groźne sytuacje. W 58 minucie bramkę strzelił wpuszczony na boisko w 53 minucie Artjoms Rudnevs jednak sędzią odgwizdał minimalnego spalonego.

Jednak w 64 minucie doszło do najbardziej kontrowersyjnej sytuacji.
Wybiegający na czystą sytuację Manu po błędzie Bosackiego miał przed sobą tylko Kotorowskiego, który wślizgiem próbował ratować sytuację. Portugalczyk wypuścił sobie piłkę próbując przeskoczyć nad interweniującym bramkarzem, jednak ten w ostatniej chwili podniósł nogę i już na reakcję Manu było za późno, który wyłożył się jak długi, bo niestety latać nie potrafi.
I tu nastąpiła najbardziej idiotyczna decyzja sędziego Małka (nawiasem mówiąc jednego z najgorszych w lidze), który przez kilkanaście sekund konsultował z asystentami, czy było przewinienie.
Bo w tej sytuacji albo pokazuje się żółta kartkę zawodnikowi atakującemu albo czerwoną bramkarzowi (która mu się należała bezdyskusyjnie). Jednak sędzia Małek pokazał tylko żółta Kotorowskiemu i odgwizdał rzut wolny. Może Manu powinien nie podskakiwać i dopiero fakt połamania nóg przez bramkarza Lecha skłoniłby sędziego do prawidłowej decyzji.

Legia nadal atakowała i w 79 minucie bliski zdobycia bramki był Ivica Vrdoljak, jednak piłka po jego strzale głową po dośrodkowaniu Macieja Rybusa z rzutu rożnego trafiła tylko w poprzeczkę.
Za to w 83 minucie Lech przeprowadził akcje decydującą o wyniku meczu. Siergiej Kriwiec wykonywał rzut wolny z lewej strony boiska. Piłka po zagraniu Białorusina w pole karne Legii odbiła się od nóg Manuela Arboledy i trafiła do Artjomsa Rudnevsa. Łotysz bez wahania uderzył bez przyjęcia i pokonał Wojciecha Skabę.
Legia jeszcze próbowała walczyć, ale już nie była w stanie wiele zdziałać, tym bardziej, że Lech do końca meczu bronił prowadzenia. I 10 porażka Legii w tym sezonie stała się faktem.

Podsumowując Legia była w tym meczu lepsza, miała więcej z gry. Niestety w piłce nożnej o zwycięstwach decydują bramki a nie ocena za wartość artystyczną i trudność techniczną.
Generalnie w dwumeczu wyszło na remis. Lech powinien wygrać w Warszawie a mecz przegrał 2:1, a Legia powinna wygrać w Poznaniu a przegrała 1:0.
Teraz już pozostaje walka tylko o PP i o podium na koniec sezonu.

Trener Maciej Skorża po meczu:

- Nasz plan był prosty. Chcieliśmy zneutralizować drugą linię Lecha i odciąć napastników gospodarzy od piłek. Nie mogliśmy pozwolić na dłuższą grę poznaniaków w ataku pozycyjnym na naszej połowie.
Uważam, że zrobiliśmy wszystko, aby dzisiaj wygrać. Włożyliśmy w to spotkanie dużo sił oraz zdrowia i stworzyliśmy wiele sytuacji, aby strzelić przynajmniej jednego gola. Pojedynczy błąd w defensywie spowodował stratę trzech punktów. Jestem rozczarowany wynikiem, ale uważam, że drużynie należą się pochwały za postawę w tym meczu.
Nie zgadzam się z decyzją sędziego Małka, który powinien był wyrzucić Kotorowskiego za faul na Manu. Jesteśmy przybici, ponieważ nie zasłużyliśmy na porażkę.
Teraz wszystko wskazuje na to, że Puchar Polski to nasza jedyna nadzieja na jakiekolwiek trofeum. Musimy pokonać Lechię i awansować do finału tych rozgrywek.
Naszym celem na kolejne mecze jest walka o miejsce na podium Ekstrklasy. Mam nadzieję, że sięgniemy po wicemistrzostwo. Wierzę w tę drużynę. Ta runda jest dla nas drogą przez mękę, a wyniki nie odzwierciedlają gry. Niestety wciąż nie możemy wygrać, co jest dla nas bardzo deprymujące. Taki jest jednak sport. Musimy skupić się na środowym spotkaniu.
Wszyscy znamy Artjomsa Rudnevsa i zastanawialiśmy się, czy rozpocznie spotkanie w pierwszej jedenastce. To wielka indywidualność, która posiada spore umiejętności. Jego akcja dała gospodarzom komplet punktów.

 

Bramka:

 

Zobacz również:

 

FacebookZostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku

No votes yet
Portret użytkownika Stasiu10279
 #

Jak wpuszcza się na boisko

Jak wpuszcza się na boisko Manu to można mieć pretensje tylko do siebie. Ten zawodnik powinnien iść śladem innych "transferów" typu Knazewic Mezengo itp. na ławkę. 

 
Portret użytkownika sasin
 #

Manu

No i o to mam pretensję (nie tylko ja zresztą) do Skorży, ze wciąz na niego stawia.

A to piłkarz, który jest dobry tylko w bieganiu bez celu (nawet w biegu na orientacje by się zgubił). Niestety nie potrafi ani podać, ani strzelić.

Rozumiem wczesniej jak były kontuzje, ale teraz można spokojnie wszystko poukładać inaczej. I nawet zagrać na dwóch napastników, a na skrzydałch dać Rybusa i Radovica.

Ale coś czuję, ze to przemyślane działanie, że trzeba jakoś go wypromować, by znalazł się naiwny i go od Legii odkupił.

 

I love football

Blazyliana, czyli inna strona piłki

Śmiesznie, wesoło, żałośnie, nieoczekiwanie, dziwnie, paradoksalnie, zaskakująco, czasem żenująco. Bez tematów tabu.

więcej blazyliany |

lpLogo EURO 2012Liga Mistrzów sezon 2010/11Logo LERPA 2010

Wybrane wyniki

wyniki na żywo |

Chelsea - Bayern 1:1 (karne 4:3)

  • Puchar Niemiec (FINAŁ):

Borussia D. - Bayern Monachium 5:2

Atletico Madryt - Athletic Bilbao 3:0

GKS Bełchatów - Cracovia 2:2
Jagiellonia Białystok - ŁKS 2:1
Legia Warszawa - Korona Kielce 1:0
Podbeskidzie - Polonia Warszawa 1:1
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 2:1
Widzew Łódź - Lech Poznań 0:0
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:1

gole | gole ekstraklasy

Logowanie

Piłkarski cytat dnia

Kłopot z sędziami polega na tym, że znają zasady gry, lecz nie znają gry.

Bill Shankly

więcej cytatów |

deska

Sonda FootballBloga

Obraziła Cię reklama Coca-Coli?:

Facebook

Zbiory FootballBloga

Goście FootballBloga

W tej chwili stronę przegląda 2 użytkowników i 68 gości.

Użytkownicy online

  • greg
  • szatanski