
Legia Warszawa 8-krotny mistrz kraju. Przed wojną zero tytułów. PRL 2 razy po dwa tytuły. III RP cztery tytuły. Ostatni raz mistrzem Polski była w 2006 r. Jak na klub ze stolicy to bardzo skromny dorobek. Porównując inne kluby (Steaua 23x; CSKA Sofia 31x; mistrz) z byłego bloku wschodniego to wręcz kompromitujący jak na wszechmogący klub wojskowy. Ostatnie wydarzenia ( i zbliżający się mecz PP) skłoniły mnie do głębszej analizy nad przyszłością Legii.
Aspekt kibicowski:
konflikt kibiców z ITI doszedł do takiego punktu, że najprawdopodobniej obie strony doznają porażki. ITI na pewno nie popuści najbardziej fanatycznej grupie kibiców stosując taktykę zero ustępstw,będą mnożyć się zakazy stadionowe, i wcale mnie to nie dziwi po słynnym "jeszcze jeden" koncern nie może sobie pozwolić na ustępstwa bo ucierpiał by na tym wizerunek całej grupy ITI. Firmie pozostają dwie opcje: wymiana tzw struktury kibiców na grzecznych, posłusznych takich co na każdym meczu zostawią jeszcze kasę w sklepiku czy punkcie gastronomicznym lub ściągnięcie kibiców z zagranicy (bo jak wytłumaczyć transfer Chińczyka którego nie chciał trener). Obie te opcje są nie realne do spełnienia. Z drugiej strony kibice chyba nie zdają sobie sprawy, że Legia jest skazana na ITI. Jaka inna firma po ITI będzie chciała przejąc klub z takimi kibicami, same kłopoty. Sytuacja patowa i obie strony ciągną się w kierunku dna.
Nie można zapominać o konkurencji z miasta. Polonia ma podobne możliwości finansowe pan Wojciechowski przestanie się wygłupiać, w końcu zatrudni kogoś rozsądnego co poukłada klub, przyjdą sukcesy przyjdą kibice. Wiem, że Legioniści śmieją się teraz, ale kibice ŁKSu tak samo się śmiali na początku lat 80 z Widzewiaków, w latach 90 kibice Ruchu z GKSu, a Polonia Bytom z Radzionkowa.Sukces przyciąga ludzi, a jak fani Legii twierdzą, że sukces to tylko mistrzostwo to rzadko go świętują.
Aspekt sportowy.
brak wzmocnień, dziwny transfer Fangzhuo wbrew trenerowi Urbanowi, nie pozwalają na optymizm. Porażka z Odrą może to tylko wypadek przy pracy a może początek końca Jana Urbana w Legii.
Kibice na Górnym Śląsku mogą przekonać się na własne oczy i wyrobić sobie opinię już niedługo w sobotę w Bytomiu, a we wtorek w Chorzowie.
- Stasiu10279's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































respond
Lots of specialists tell that mortgage loans help a lot of people to live the way they want, just because they are able to feel free to buy needed goods. Furthermore, some banks give car loan for different classes of people.
na razie jest to okres
na razie jest to okres przejściowy pomiędzy dawnym modelem funkcjonowania klubu a nowym. ITI czeka na dokończenie nowego stadionu oraz wymianę widowni. Nie ma się czym przrejmować, możecie być spokojni o frekwencję na Legii. Obecnie są ostatnie podrygi starej ekipy. Niestety, była tak głupia że nie dogadała się z nowymi właścicielami i nic z tortu nie dostanie. Myslała że jak użyje argumentu Legia to my (okazało się, że to jest jedyny argument), to ITI padnie na kolana i się przestraszy. Nic z tego. Będzie nowy stadion i gwarantuje Wam że bedzie zapełniony. Stara gwardia z Legii musi sobie znaleźć pracę, bo skończyło się kibicowskie kręcenie lodów z klubem ;-) (zastanaawiające, że prawie 40 letni goście żyli sobie na przyzwoitym poziomie nigdzie nie pracując.... no w sumie imponowali reszcie kibiców Legii bo cały swój czas poświecali dla ukochanego klubu ;-))
Mozecie sobie popatrzeć jak machina ITI kreuje gwiazdy. Do TVN24 zapraszają redaktorów z tvn cnbc i prezentują ich jako ekspertów ekonomicznych. To samo jest z redaktorami nSport, latają po reszcie kanałów ITI jako eksperci tvnowscy. Mistzrostwo świata jednak bije ITI w kreowaniu na gwiazdy aktorów ze swoich seriali oraz pogodynek z TVN Meteo. akotrzy i zapowiadacze pogody są wszędzie, w onecie, tvn, tvn24 i z czasem lądują w kolorowych gazetach stając się gwiqzdami polskiego podwórka. Jak widzicie machina promocji jest ITI znana doskonale, więc o kibicow Legii byłbym spokojny. Moge sięzałóżyć ze jak będą mieli nowy stadion to wycieczki z rzeszowa będa przyjeżdzac zeby tylko być na jakimś meczu Legii..... (z całym szacunkiem do Rzeszowa). To samo dotyczyć będzie znacznej części Wwy. Satdion przy Ł3 będzie co mecz zapełniany.
okres okresem
Oby tak było. Ale zmiana wizerunku Legii będzie cholernie trudna, to nie jest produkt stworzony od zera przez ITI, ale klub z bardzo długą historią. Przy okazji znienawidzony niemal w całej Polsce, bo kradł co lepszych piłkarzy zewsząd. Długa droga przed ITI, ale życzę im powodzenia. Niech zrobią z Legii taki produkt, jakim jest Real Madryt czy Manchester United.
Legia to jest potęga ...
Jakiś czas temu wpadły w moje ręce badania dotyczące polskiej piłki. Przytoczę kilka wyników: 1) ponad 2 mln osób w Polsce deklaruje, że kibicuje Legii W-wa, drugiej w tym zestawieniu Wiśle - ok. 0,5 mln. 2) Marka Legia jest jedną z najsilniejszych marek w Polsce w ogóle (w zestawieniu wyróznione były takie marki jak Atlas, Wółczanka itp.) 3) Wartość marki to jakieś kilkaset milionów zł. Tyle badania. Jeśli dodamy do tego frekfencje na meczach z udzialem Legii, czy to w Łodzi, Kielcach, czy w innym mieście, oraz nastawienie drużyn przeciwnych do potyczki z Legią, które to drużyny "prężą swoje muskuły" , bo jak sami czesto mówią "w meczu z Legią każdy chce się pokazać", to rysuje nam się obraz wielkiej Legii, niczym Realu M. Szkoda, że na razie tylko na polską skalę. Czy 9 tytułów Mistrza Polski, 13 Pucharów Polski, ćwiercfinał Ligi Mistrzów, 4 Superpuchary etc. to mizerne osiągniecia?. Daj Boże innym polskim klubom takich osiągnięć. Natomiast porównywanie Legii do Steau'y Bukareszt, ukochanego klubu Caucescu, to niefortunne zestawienie.
Owszem wyniki Legii z ostatnich lat pozostawiaja wiele do życzenia, ale potencjał jest ogromny. Poczekajmy na zakończenie budowy stadionu i za 2-3 lata Legia znowu bedzie wielka, a trybuny pełne.
Powiem szczerze, że ten cały
Powiem szczerze, że ten cały konflikt i protest to mnie bawi. Nie jestem oczywiście kibicem Legii ale gdybym miał stanąć po czyjeś stronie to byłaby to strona ITI. I mam nadzieję, że naprawdę nie popuszczą w swoich działaniach. Chyba rozumieją tam że nie ma szans zbudować silnego klubu na poziomie europejskim jeśli nie radzi się z kibicami. A ci w Wilnie pokazali że stać ich na wszystko, a cierpi przez to klub, który był wykluczony z pucharów. Niestety to nie jest problem tylko Legii ale wszystkich polskich klubów i jesli właściciele i prezesi będą na to dalej przymykać oko i pozwolą żeby to kibole w klubie rządzili to daleko nie dojadą. Niestety dla ITI, Warszawa to takie miasto, że cięzko im będzie zapełnić lukę na stadionie po tych kibolach. To wynika z tego, że dużo jest przyjezdnych, takich jak np. szatanski :)) , którzy mimo że mieszkają w Warszawie lub okolicach to jednak na Legię nie chodzą i chodzić nie będą.
Jako kibic Górnika, współczuję tym normalnym kibicom Legii i naprawdę mam nadzieję, że zapełnicie ten nowy stadion kibicami, a nie kibolami.
Ciekawi mnie co na to kolega adams i po której stronie barykady w tym sporze stoi.
Kibiców na nowym stadionie
Kibiców na nowym stadionie nie zabraknie.
Kibole
To dziwne, ale zgadzam się z eintrachtem. Uważam, że rządy kibiców (kiboli zwłaszcza) do niczego dobrego nigdy nie doprowadzą. Rządzić powinien właściciel. Jeśli kibole chcą rządzić, powinni kupić klub od ITI i wtedy proszę bardzo. Ta sytuacja w Legii przypomina mi sytuację z przedsiębiorstwem, w którym są silne związki zawodowe. Jako liberał uważam związki zawodowe generalnie za fatalny pomysł - tak samo uważam za fatalne to, że kibole mają tak cholerny wpływ na działalność klubu.
Właściciel powinien dbać o rozwój klubu, kibice o doping. Oczywiście prawdziwemu kibicowi leży na sercu rozwój swojego klubu, ale prawdziwy kibic może w cywilizowany sposób prowadzić dialog z właścicielem klubu. Wtedy jest poważnym partnerem do rozmów i wtedy łatwiej przeforsować swoje pomysły. Występowanie z pozycji siły, demolowanie trybun, bijatyki z innymi bandytami, lżenie właścicieli klubu - w ten sposób kibole niczego pozytywnego dla klubu nie wskórają. I nic nie pomoże ogłaszanie wszem i wobec, że "klub to my". To absurd. Kibice są częścią klubu, ale właściciel jest również jego częścią, kto wie, czy nie większą.
Trzeba się dogadywać dla dobra klubu. Dla mnie sztandarowym przykładem jest tu Lech Poznań. Oczywiście i tam nie obywa się bez zgrzytów, ale to zupełnie inny poziom niż np. w Legii. A Legia, z takim sponsorem, mogłaby już dawno temu zdystansować wszystkich.
Eintracht, w Warszawie jest masa przyjezdnych i nikt tego nie neguje. Ale miejscowych jest dużo więcej, wierz mi. I to wcale nie dlatego na meczach warszawskich drużyn nie ma kibiców. Ja Ci powiem, dlaczego: na Legię boją się chodzić, a Polonia to klub inteligencki (przynajmniej tak jest postrzegany). A ilu masz tych inteligentów statystycznie? Parę procent? No to już wiesz:)
A na Śląsku sprawa jest jeszcze inna. Tam od zakończenia wojny władze komunistyczne przyjęły program masowego i bardzo intensywnego promowania piłki nożnej, żeby górnicy i ich dzieci miały co robić. To był szeroko zakrojony program, który przy okazji miał wzmacniać więź Śląska z resztą Polski. Dlatego kibicowanie na Śląsku (i w ogóle piłka nożna) jest tak rozpowszechnione.
Argument, że włada
Argument, że włada komunistyczna wzmacniała więź Śląska z Polską przez propagowanie piłki nożnej wydają mi się naciągane:
1 Polska zajęła Śląsk w 1921 roku wiec miała 20 lat na spolonizowanie.
2 Komuniści zabierali najlepszych piłkarzy ze Ślaska do Warszawy do CWKS-u W-wa.
Może...
Może jest to naciągane. Ale, niestety, taka jest prawda:)
To dziwne, ale zgadzam się z
To dziwne, ale zgadzam się z szatanskim. Może z wyjątkiem ostatniego akapitu. Wcale nie uważam, że na Śląsku więcej ludzi kibicuje niż w innych regionach Polski. To raczej Warszawa jest taką białą plamą kibicowską. Bo przecież w Krakowie, Pozaniu, Wrocławiu czy nawet w Białymstoku jest proporcjonalnie oczywiście dużo lepiej. To prawda, że piłka nozna miała byc i była igrzyskami dla śląskich robotników, ale jeszcze poza tym jest u nas tradycja kibicowska przechodząca z ojca na syna, czego Stasiu jest najlepszym przykładem :P :))
A myśląc o rodzinnej tradycji kibicowkiej przypomniał mi się dowcip, może wam znany :
Szkoła w Rudzie Śląskiej. Nauczyciel pyta uczniów komu kibicują. Wszyscy po kolei mówią, że Ruchowi, tylko jeden Jasiu wyłamuje się i mówi że Górnikowi. Nauczyciel zdziwiony:
- Jasiu a dlaczego akurat Górnikowi a nie Ruchowi ?
- Bo mój ojciec jest kibicem Górnika, matka jest kibicem Górnika i starszy brat jest kibicem Górnika, więc i ja jestem.
Na to nauczyciel:
- Jasiu, nie we wszystkim trzeba naśladować rodziców. Bo gdyby np. ojciec był pijakiem, matka kurwą a brat złodziejem to co wtedy ??
- Wtedy pewno byłbym kibicem Ruchu prosze pana ;/
broda
A za co Kain zabił Abla?
Za mówienie starych kawałów.
Jak widzisz nie wszyscy znają
Jak widzisz nie wszyscy znają :) Poza tym ostrzegałem ze możecie znać :P
W hermetycznie zamkniętym
W hermetycznie zamkniętym pomieszczeniu zostali zamknięci: kibic Ruchu, kibic Górnika, kobra,skorpion i tarantula. Kibic Ruchu dostał strzelbę i 3 naboje.
Jak myślicie do kogo wystrzelił najpierw?
piw paf puf
3 razy do kibica Górnika
Kurwaaaa~...!!!
Ale to było okrutne:)))))))))
Broda, nie broda
Ważne, że dowcip zacny.
:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
Kuźwa, nie znałem tego. Naprawdę boskie:))))
Nie, Nie nie i jeszcze raz nie
Odpowiadając na pytanie Nie ma na to szans.
Z prostej przyczyny. Iti miało stworzyć drużynę na miarę pucharów. A co stworzyło? bandę nażelowanych panienek, dla których mecz z Odrą to ciężka przeprawa i ryzyko straty punktów.
Zamiast silnej druzyny mamy nazelowane panienki, prowadzące przez trenera, który nie potrafi ustawić zespołu i zrobić 3 dobrych zmian w rundzie.
To wszystko firmuje presez nieudacznik, który za poprzedniej kadencji zadłużył Legię, skłocił się z kibicami a prezes Zarajczyk wywalił go z klubu.
Mamy też super dyrektora sportowego, który nie potrafi przeprowadzić sensownego transferu a na urlop wybiera się w czasie trwania okna transferowego.
O prymitywach mieniących sie ochroną nie mam nawet chęci wspominać.
No i czlowiek od marketingu, który niepotrafiłby chyba sprzedac nawet wody na pustyni.
A nad wszystkim czuwa zarząd, który juz za samą myśl, ze w klubie wszystko jest ok powinien zostać na kopach wywalony z klubu.
Nie wiem co iti buduje ale na pewno nie wielki klub, stadionu tez nie, bo ten akurat buduje miasto.
Ale przepraszam są i sukcesy w ramach walki z bandytyzmem zniechęcili prawie wszystkich kibiców zwłaszcza tych, którzy od lat odpowiadali za oprawy przy tym nie zatrzymując zadnego bandyty stadionowego . To dopiero sukces.
Przyszłośc
I jak według Ciebie rysuje się przyszłość tego Klubu?
marnie
Jeśli właściciele nie zrozumieją że nie wystarczy wszystko dobrze i odpowiednio opisac w swoich mediach i interes bedzie się kręcił.
Nie pozbeda się większości ludzi (miklas, trzeciak, trener, który nie potrafi zrobić dobrej zmiany coc raz na 10 meczy, ostrowski i ten amatorski teatrzyk zany zarządem, geniusz marketingu, szef ochrony i banda prostaków zwana ochroną, nażelowane panienki zwane piłkarzami) i nie zbuduja wszystkiego od nowa, to jedyne co zbuduja to bedzie jedno wielkie g******o
Polecam wpis Kowala na weszlo.com : http://www.weszlo.com/blog/2
Pamietam Legię za Romanowskiego, wtedy zaczęła się moja przygoda kibicoaniem Legii. wtedy taka Odra to posrała by sie w gacie godzinę przed meczem a dzis wychodzi i jest momentami lepsza i wygrywa a Urban mowi jaki to był trudny mecz, a nazelowane panienki płacza że kibice gwizdali.
Bo pewnie powinni im brawo bić?
Poza tym nawet to czy taki Giza gra inaczej czy jest doping czy go nie ma?
Nie widzę świetlanej przyszłości widzę za to 35 tysięczny stadion z garstką kibicow pod krawatem, przerzuwających kiełbaski i ziewających na kolejnym "porywającym" widowisku, bo tych, co potrafili i chcieli tworzyć niezapomniane oprawy własciciele z cymbałem miklasem zniechecili i wygonili
Chyba ci kibice nie zostali
Chyba ci kibice nie zostali zniechęceni przez nikogo tylko solidaryzują się z tymi którzy dostali zakaz stadionowy. Czy dobrze rozumiem istotę tego protestu ?? A jeżeli większość kibiców solidaryzuje się z tymi, którzy klubowi szkodzą ( bo jakoś pozytywnych aspektów chuligaństwa nie widzę ), to może jednak im nie zależy na dobrze klubu. Poza tym dla kogoś kto nie potrafi uszanować śmierci człowieka nie ma miejsca w cywilizowanym swiecie.
Legia jest wiceliderem, Górnik przy podobnym budżecie spadł z ligi. I też jest tu dosyć nażelowanych piłkarzyków, też był prezes i trener nieudacznik, tez wyrzucono kupę kasy w błoto. I co ? Też kibice powini przestać chodzić na mecze i obrażać się na Allianz ?
Nie wiem jaki ty masz plan funkcjonowania profesjonalnego klubu bez dużego biznesu, ale jeżeli chciałbyś taki plan oprzeć na kibolach, pięknych oprawach, flagach i szalach to życzę powodzenia.
przeczytaj dokładnie co napisał Stasiu i się całkowicie z nim zgadzam. Jak wyjdzie z klubu ITI, to możecie wziąść i ten stadion zaorać. Bo ze składek kibicowskich klubu profesjonalnego nie utrzymacie, a żadna normalna firma juz do takiego bagna nie wejdzie. No chyba, że wolisz oglądać świetne oprawy w okręgówce. Bo i tak mozna.
Tak czytałem, ale ile można
Tak czytałem, ale ile można czytać to samo.
Ja rozumiem, że media należące do iti już tak zmieniły rzeczywistość, ze coraz więcej osób mysli
tak jak oni tego chcą.
A nie wszystko jest takie jak to próbóją przedstawić.
Aspekt kibicowski:
Wszyscy piszą, mówią o walce ze stadionowym bandytyzmem. I słusznie, bo walczyć trzeba i nikt tego nie neguje. Kłopot w tym, że w wykonaniu iti to tylko puste słowa pod publiczkę, bo w swojej niudolności pod tym parasolem walczą ze wszystkimi.
Taki dam przykład. Powiedzmy, że Policja ogłasza wszem i wobec bezwzględną walkę z pijanymi kierowcami. Ale ich nieudolne wysiłki sprawiają, że nikogo nie są w stanie złapać, więc by jakoś statystyki dobrze wyglądały, to zabierają prawa jazdy za złe parkowanie w nadzieji, że któryś z tych źle parkujących choć raz gdzieś tam jechał po pijaku. Na dodatek nie odbierają prawek tym świeżo złapanym bo to za trudne tylko wyciągają jakieś sprawy sprzed roku.
Tak to mniej więcej wyglądała w wykonaniu iti walka z bandytyzmem.
Poza tym jest jedna rzecz dlaczego klub walczy z bandytyzmem wsród kibiców, wymaga od nich bezwzględnego przestrzegania ustawy o imprezach masowych (zresztą ustawy, ktora od 1 lutego jest nieważna) a toleruje bandytyzm wsród ochroniarzy i im pozwala na łamanie tej ustawy.
A już o takich absurdach jak te kiedy ochrona rzuca się na kibica, atakuje postronnych gazem a potem klub nakłada na nich zakazy za opuszczenie swoich miejsc nawet nie będę się rozpisywał, bo odpowiedzialni za takie pomysły powinni zostac na okresową obserwację w domu bez klamek.
Kłopot włascicieli z kibicami polega na tym, że nie potrafią odróżnic jednych od drugich. Owszem nie da się zrobić tak, by nikt postronny nie ucierpial na tym, ale na razie iti wyrzuca głownie postronnych i tych, którzy tworzyli niezapomniane oprawy.
Kiedy Walter przychodził na swój pierwszy mecz na Ł3 trybuny tętniły życiem, były kolorowe i rozśpiewane, dziś jest ponuro pusto i jak na stypie. W ich słowach przewijało sie stwierdzenie, że ich wzorem jest to co dzieje się w angli, i ten cel dopieli, osiągnęli podobną sytuację jaka panuje dziś w MU miedzy kibicami a właścicielami.
Nie mówię że kibice są święci, bo gdyby nie pewne wydarzenia dziś zapewne inaczy byśmy o wszystkim rozmawiali. Wina leży po obu stronach kłopot w tym, że każda ze stron nie widzi winy drugiej strony i wszystko jest teraz rozwiązywane na zasadzie kto silniejszy. To droga do nikąd.
Aspekt klubowy:
Ja rozumiem, że Walter nie miał, niema i mieć nie będzie (nie ten wiek by się uczyć) zielonego pojęcia jak prowadzić klub piłkarski.
Ale do tego zatrudnia się ludzi kompetentnych. Ale takich za wiele nie ma. Gość od marketingu powinien zostać wywalony już dawno (części pamiątek Legii nawet nie ma co komentować, choć częśc jest udana), Trzeciak był do zwolnienia rok po zatrudnieniu a za sam pomysł zatrudnienia miklasa osoba odpowiedzialna powinna zostać ukarana publiczną chłostą.
Nie jestem za tym by iti odeszło z Legii, bo być może tak bogatego wlaściiela mieć nie będziemy. Ale mam nadzieję, że w końcu Walter się opamięta i zrobi czystkę w klubie bo jest niezbędna od zaraz.
Niestety na przykładzie iti widać, że pieniądze to nie wszystko.
Aspekt piłkarski:
Tu nawet nie ma co się rozpisywać. Banda nażelowanych panienek kopiących się w czoło nie wymaga komentarza.
No i Urban płączący że biedny Giza się speszył bo gwiżdzą. Może nie powinni ale może by nie gwizdali gdyby Giza grał lepiej w piłkę (Na Szalę też kiedyś gwizdali ale w końcu zaczął grac dobrze).
No i te płacze że nie ma dopingu. Niech się przyzwyczają, bo jak 35 tys stadion wypełni nowa miklasowa drużyna, to nie będzie tam żadnego dopingu, poza ochami i achami raz na jakiś czas.
Ja w tym roku sobie odpuściłem. poraz pierwszy od występów Legii w LM dałem sobie spokój z przychodzeniem na Legię. Zniechęciłą mnie jedna i druga strona. To nie jest już mój stadion czuje się jak osoba obca, niepożądana. Na Legię dziś wchodzi się jak do obozu dla uchodźców. Nie wiem naprawdę jakich kibiców klub oczekuje. Tych, którzy tworzyli niezapomniane oprawy zniechęcił i pogonił, a ci, którzy dotej pory oglądali mecze w domu, nie przyjdą dla takiej marnej drużyny.
A czy Legia jest skazana na iti? jeśli na takie iti jakkie mamy teraz to ja dziękuje za takiego właściciela, chyba że wreszcie zacznie budować wielką Legię, bo na razie to buduje wielkie opowieści.