
Wakacyjny wyjazd sprawił, na chwilę odizolowałem się od świata piłkarskiego, minęła mnie kolejna kompromitacja "czipsowego" chłopca w barwach Argentyny. Ktoś kto aspiruje do miana wielkiego piłkarza to jednak powinien pociągnąć swoją reprezentację przynajmniej do finału wielkiej imprezy szczególnie na swoim terenie. Może jednak za dużo wymagamy od Messiego, może to jednak Xavi, Iniesta, Puyol czy Villa są wielkimi piłkarzami. Gdyby tak zmienić Messiego z Luisem Suarezem i nakręcić odpowiednią ilość reklam np. czipsów ktoś zauważył by jakąś różnicę, czy Messi byłby w stanie pociągnąć Liverpool na szczyt, czy jego sukcesy zależą tylko od kolegów z Barcelony.
Tymczasem jego koledzy rozegrali towarzyski mecz w Splicie z Hajdukiem i było to jedyne spotanie na jakie rzuciłem okiem. Ciśnienie w Splicie i okolicach na ten mecz było ogromne, przyjazd katalońskich gwiazd dało się odczuć na każdym kroku. Sam mecz miał dojść nudny przebieg, Hajduk robił wszystko by nie przegrać, a Barcelona najgroźniejszą sytuację stworzyła po strzale w słupek Villi. Następniego dnia cała Dalmacja była dumna z swoich pupili.
Byłem pewny, że po powrocie zostanie już tylko liga do oglądania, a tu niespodzianka. W LE mamy jeszcze 3 drużyny i każda z szansami na awans. Może jednak ta nasza Ekstraklasa nie jest taka słaba. Inauguracja rozgrywek w sezonie 2011/12 z Chorzowie nastapiła 30 lipca o 15.45. Terminarz dla Ruchu nie był zbyt szczęśliwy, od lat wiadomo, że z GKS Bełchatów warto grać pod koniec sezonu.
Przedsezonowe sparingi napawały optymizmem a w szczególności skuteczność napastników Arkadiusz Piech i Paweł Abbott którzy zdobili po 5 bramek. Pierwsze 30 minut nuda. Ostatni kwadrans to jedna akcja Ruchu, po której strzał Piech obronił Sapela. Próbował z dystansu Wojciech Grzyb, ale piłka otarła się o zewnętrzna stronę słupka. W drugiej połowie za Macieja Jankowskiego wszedł Paweł Abbott i akcje Ruchu nabrały rozpędu. W zespole gości na boisku pojawił się Kamil Kosowski, zaś Dawid Nowak został przesunięty z lewej pomocy na szpicę. Zmiany te spowodowały, że mecz stał się dużo lepszym widowiskiem.
Ruch wyszedł na prowadzienie po strzale z woleja Arkadiusza Piecha, Bełchatów wyrównał po naprawdę pięknej akcji i równie pięknym strzale Marcina Żewłakowa. Dwie minuty później z boiska wyleciał Kosowski, kilka minut później Zieńczuk zastąpił Janoszkę i były to kluczowe momenty meczu. Akcja rozpaczy Ruchu Grodzicki bije ostrą piłkę na skrzydło, Zieńczuk dopada do niej tuż przed linią i dośrodkowuje i piłka trafia w palce obrońcy gości. Chwila zamieszania rzut karny, pewny strzał Abbotta i 3 punkty zostają w Chorzowie.
W Ruchu najbardzie rozczarował Janoszka grał asekuracyjnie nie przeprowadził żadnej akcji, nawet nie próbował drublingu, a podanie wykonywał przeważnie w tył do lewego obrońcy. Pewnie też nie dobiegłby w ostatniej akcji do silnego podania więc tak ważne była decyzja trenera Fornalika o zastąpieniu go Zieńczukiem. GKS w pierwszej połowie grał jakby była jedna z ostatnich kolejek, wolno bez werwy. Wejście Żewłakowa i jego gra z Nowakiem w ataku sprawiły kłopot obronie Ruchu. Duet tem może być ciekawym rozwiązaniem dla trenera Janasa, ale czy zdecyduje się na tak ofensywny wariant w następnych meczach, czas pokaże i czy oczywiście zawodnikom GKSu bedzie się chciało. Zwycięstwo zawsze cieszy, następny mecz Ruch gra w Kielcach.
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety--------------------------
-----------------------------------------------------------------
WAŻNE! Zobacz również:
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- Stasiu10279's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać







































Nie będzie zwężania
Szanowni, zareagowałem na Wasze wątpliwości związane ze zwężaniem się kolejnych postów w komentarzach - już tego nie ma. Ma to swoją wadę, ale lepiej wygląda bez wątpienia:)
Pozdrawiam,
szatanski
Ci, którzy przyznają złote
Ci, którzy przyznają złote piłki i tak znowu ją dadzą Messiemu, przecież w zeszłym roku mimo że chłopak niczego nie zdobył, to dostał trofeum, bo strzelił w sezonie kilka goli Almerii czy Herculesowi. Teraz wygrał Ligę mistrzów i ponownie dostanie Złota Piłkę, nic nowego. A Suarez, Forlan, Sneijder mogą ciągnąć swoje kluby i reprezentacje do sukcesów, a i tak to za mało.
Na szczęście w piłce nie
Na szczęście w piłce nie liczą sie plebiscyty tylko wyniki na boisku i tytuły, więc Mesii może co najwyżej obgryzać paznokcie z zazdrości bo mistrzem świata nie będzie nigdy.
Oj tak. A gdyby Messi poszedł
Oj tak. A gdyby Messi poszedł śladem Maradony (do którego często jest bezsensownie porównywany) i przeszedł do Napoli, to pewnie również gra w LM by się skończyła.
oj tak, a jakby przyszedł do Wisły Kraków i nie awansował do LM
.. to dopiero byłby wstyd.
Naprawdę bardzo Wam się dziwię, że powtarzacie wciąż te same nieprawdziwe zarzuty ("niczego nie wygrał") i szamańskie zaklęcia ("nigdy nie będzie mistrzem świata") i to w każdym możliwym miejscu - nawet przy okazji tekstu dotyczącego zasadniczo meczu Ruchu Chorzów :))
Co do osiągnięć Messiego, to nie chce mi się przypominać - warto kliknąć np. w wikipedię :) - jest co czytać. Oczywiście Messi ma szczęście grać w Barcelonie (być może najlepszej drużynie piłkarskiej w historii?) ale w tym doborowym gwiazdorskim towarzystwie świeci (zdaniem moim i milionów ludzi na świecie - w tym wielu piłkarzy i trenerów) najjaśniej mimo, że nie jest specjalnie medialną postacią. A może zaczniecie udowadniać tezę, że Messi jest w Barcelonie na przyczepkę, bo wymaga tego producent chipsów? :))
Oczywiście Messi grając w ŁKS-ie nie zdobyłby 3 razy LM ale, czy to jest dowód na jego przeciętność? Nie. To jest dowód, że w piłka nie jest sportem indywidualnym, a sukces w piłce zależy od długoterminowej dyspozycji co najmniej kilkunastu zawodników prowadzonych (w klubie, czy reprezentacji) przez nieprzypadkowego trenera. I mimo wielu zadań jakie nakłada się w dzisiejszej piłce Messi nie mógł w reprezentacji sam dogrywać sobie piłki i strzelać ze swych podań bramki - tego nawet ja od niego nie wymagam :-)) Ale Wy widzę cenicie go bardziej niż ja - więc i wymagacie więcej :-)).
I jeszcze jedno: porównując Messiego do innych piłkarzy, zadajcie sobie proszę pytanie gdzie byli i jakie sukcesy osiągnęli, ile np. strzelili goli - ci inni piłkarze w wieku Messiego.
Apeluję o elementarną uczciwość wobec faktów i logiki a nie folgowanie swoim dziwnym potrzebom dołożenia za wszelką cenę najlepszemu piłkarzowi świata - (to, że takowym jest, to naprawdę nie jest moja odosobniona opinia :)) Ja też lubię być nonkonformistyczny i nie przyłączać się do chóru ale w przypadku Messiego większość tych chóralnych pochwał jest uzasadniona.
Przypomina mi to nieco dzieje Dzikiego Zachodu, że niektórzy chcieli za wszelką cenę zyskać sławę i strzelali w plecy znanego rewolwerowca - potem się o takim pisało: Ten co zabił Jesse Jamesa :-)
Geniusz Messiego będziemy
Geniusz Messiego będziemy mogli stwierdzić tylko wtedy, gdy zmieni klub. Jeśli w innej drużynie/drużynach bedzie tak samo wymiatał jak w Barcelonie, to faktycznie, może to być jeden z najlepszych piłkarzy świata. A jeśli będzie sobie radził, jak w Argentynie...
Messi póki co to nie jest Maradona, który przeszedł do średniaka ligi włoskiej (11 miejsce Napoli w Serie A) i wprowadził go na szczyt (1 miejsce 2 sezony później i zdobycie Pucharu UEFA). Messi od poczatku gra w topowym klubie i jest częścią wielkiej drużyny. Żeby nazwać piłkarza genialnym, musi on podejmować różne wyzwania. Maradona wymiatał w każdym klubie w jakim grał. Ronaldo strzelał gole jak na zawołanie w każdej drużynie, neizależnie od tego czy było to PSV czy Real, czy Barcelona. Messi to piłkarz jednego zespołu i co najśmieszniejsze, nawet jeśli nie wygra w sezonie niczego (w 2010 nie grał ani w finale LM, ani w finale Mudnialu) to i tak będzie nagradzany na siłę jakimiś złotymi piłkami.
Nie mam wiedzy na temat zmian
Nie mam wiedzy na temat zmian w kadrze Napoli w tym czasie ale czy jesteś pewien, że sam Maradona "wprowadził go na szczyt" - czy też może stał się genialnym liderem mocnego zespołu?? Z tego co "na szybko" udało mi się ustalić, to Maradonę w tym czasie mocno wspierali m.in. Alemao, Careca, De Napoli - to chyba nie byli kiepscy piłkarze?.
Poza tym Messi już w wieku 24 lat ma większe sukcesy klubowe niż Maradona osiągnął przez całe życie. Messiego możesz na razie ewentualnie i co najwyżej ;-) "przygwożdzić" krytyką tylko na niwie reprezentacyjnej ;-) .
"Geniusz Messiego będziemy mogli stwierdzić tylko wtedy, gdy zmieni klub." - bzdura, Pele grał całe życie w Santosie + epizod w Cosmosie na emeryturze - czy zatem Pelego możemy nazwać geniuszem piłki? :-)
"..co najśmieszniejsze, nawet jeśli nie wygra w sezonie niczego (w 2010 nie
grał ani w finale LM, ani w finale Mudnialu) to i tak będzie nagradzany
na siłę jakimiś złotymi piłkami." - na siłę?!!!!
Odpowiedz proszę kto zmusił licznych dziennikarzy, trenerów i kapitanów reprezentacji (nie wiem dokładnie kto przyznaje te "jakieś" złote piłki ) do oddania licznych głosów na Messiego? I to w roku, gdy nic nie wygrał - przecież właśnie to najlepszy dowód jego klasy - fachowcy uznają go za najlepszego piłkarza świata, nawet gdy nic nie wygrywa!
O tym jak kształtowała się w
O tym jak kształtowała się w tamtym czasie kadra Napoli, można przeczytać tu: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_S.S.C._Napoli_players De Napoli zasilił drużynę w 1986, Careca w 1987, a Almeao w 1988. Tymczasem Maradona poprowadził Napoli do trzeciego miejsca w lidze w 1986, zaś do mistrzostwa w 1987.
W sezonie 1984-85 Maradona zagrał w 30 meczach w Serie A i zdobył 14 bramek, będąc najlepszym strzelcem zespołu. Jego trafienia dały bezpośrednio 13 punktów w 9 meczach (głównie ratował dla Napoli remisy). Napoli zajęło wówczas 8. miejsce w lidze z dorobkiem 33 punktów, bez punktów zdobytych przez Maradonę znalazłoby się w strefie spadkowej.
W sezonie 1985-86 Maradona strzelił tylko 11 goli, ale przyniosły one 12 punktów drużynie z Napoli. Ponownie okazał się najlepszym strzelcem drużyny, zagrał natomiast w 29 spotkaniach. Napoli w lidze zajęło już 3 miejsce z dorobkiem 39 punktów i bez tych bramek i tych punktów znowu znalazłoby się dopiero na 11 pozycji.
W sezonie 1986-87 Maradona osiągnął słaby wynik pod względem ilości strzelonych goli dla Napoli – zdobył tylko 10 bramek, niemniej jednak bramek bardzo efektywnych – przyniosły one 12 punktów dla drużyny. Ponownie jednak został najlepszym strzelcem zespołu. W całym sezonie Napoli zdobyło 42 punkty, co dało mu pierwsze miejsce w lidze – właśnie dzięki staraniom Maradony.
W sezonie 1987-88, Napoli zdobyło tyle samo punktów co przed rokiem, pozwoliło tylko na zajęcie drugiego miejsca w lidze. Maradona strzelił 15 bramek, spośród których 8 dało drużynie 11 punktów (oprócz tego dodawał swoje trafienia w wysoko wygranych spotkaniach). Po raz kolejny, Diego został najlepszym strzelcem zespołu.
Dzięki zajęciu drugiego miejsca w sezonie 1907/88, Napoli wzięło udział w rozgrywkach Pucharu UEFA, które wygrało, m.in. dzięki bramkom Maradony.
bzdura, Pele grał całe życie w Santosie + epizod w Cosmosie na emeryturze - czy zatem Pelego możemy nazwać geniuszem piłki?
Tak, tylko że Pele w tym Santosie to grał przez 18 lat, z różnymi partnerami. Wymiatał też w reprezentacji. Messi w Barcy to zaledwie cztery ostatnie lata, z czego większośc to ustawienie z Xavim i Iniestą. Giggs w MU, czy Malidini w Milanie to też piłakrze jednego klubu, no ale jednak przez wszystkie lata gry byli topowymi piłkarzmi tych druzyn, mimo że od ich debiutu minęły całe epoki.
Odpowiedz proszę kto zmusił licznych dziennikarzy, trenerów i kapitanów reprezentacji (nie wiem dokładnie kto przyznaje te "jakieś" złote piłki ) do oddania licznych głosów na Messiego? I to w roku, gdy nic nie wygrał - przecież właśnie to najlepszy dowód jego klasy - fachowcy uznają go za najlepszego piłkarza świata, nawet gdy nic nie wygrywa!
Nikt ich nie zmusił, ale te zachwyty nad Messim są już śmieszne. Jak wygrywa, to dostaje nagordy - no bo wygrywa, bo to dowód jego klasy piłkarskiej. Jak nie wygywa, to też dostaje, bo...? Jeśli Żłota Piłkę dostaje się jak Messi w zeszłym sezonie za strzelanei goli Almerii i Herculesowi, to mam zatem nadzieję, że w tym roku Złotą Piłkę dostanie Cristiano Ronaldo, za zdobycie 40 goli w Primera Division i ustanowienie nowego rekordu, mimo że w tym sezonie nie wygrał nic.
Messi vs Cristiano Ronaldo
Statystyki klubowe łączne (liga+puchary) z Wikipedii:
sezon 2010/2011
Messi: 53 bramki, 24 asysty w 55 meczach
CR: 53 bramki, 13 asyst w w 54 meczach
sezon 2009/2010 - tu trudno porównywać, bo CR rozegrał sporo mniej meczy niż Messi
Messi: 47 bramek, 11 asyst w 53 meczach
CR: 33 bramki, 7 asyst w 35 meczach
sezon 2008/2009
Messi: 38 bramek, 18 asyst w 51 meczach
CR: 26 bramek, 9 asyst w 53 meczach
I kto z tych graczy jest bardziej przydatny dla swojego klubu?
Może jakiś inny piłkarz ma lepsze statystyki?
Obydwaj są bardzo przyadtni
Obydwaj są bardzo przyadtni dla swoich drużyn, przy czym CR swoją wartość (rzeczony sezon 2008/09) udowodnił zarówno w Premiership, jak i w Hispzanii, natomiast Messi poza Hiszpanią nie grał nigdzie (nie licząc dzieciństwa w Argentynie). Nawiasem mówiąc, Cristiano Ronaldo w lidze hiszpańskiej strzelił 66 goli w 63 meczach, co daje znakomitą, ponad stuprocentową skuteczność. W statystyce łącznej jest tylko trochę gorzej: 86 goli w 89 meczach.
Aha i co robi Leo, gdy mu nie wychodzi mecz? Strzela piłką z pełnej siły w kibiców, czyż nie?
(Przy czym nie mam zamiaru sprowadzać tej dyskusji do przepychanek typu Messi vs Ronaldo)
żadne przepychanki - czyste fakty
... a poza tym to Ty przywołałeś CR pisząc, że powinien zdobyć Złotą Piłkę zamiast Messiego.
Ja też już zmęczyłem się tą dyskusją ;) - nie zamierzam nikogo przeonywać na siłę ;) . Bez względu na opinie innych z przyjemnością oglądam grę Messiego i liczę, że będzie tak dalej.
Pele
Pele wymiatał w reprezentacji, bo miał w kadrze (przypominam) obok siebie: Gilmara, Santosów, Didi, Vavę, Zagalo, Garrinchę, Amarildo, Carlosa Alberto, Gersona, Jairzinho, Tostao, Rivelino... Mówią coś komuś te nazwiska...?
A Messi nie wymiata w
A Messi nie wymiata w reprezentacji, mimo tego że ma w kadrze obok siebie Teveza, Highuaina, Aguero, di Marię, Pastore, Cambiasoo, Zanettiego, Mascherano, Lavezziego.
aaaaa
Znakomicie. Porównaj te "gwiazdeczki" z brazylijskimi gwiazdorami sprzed lat. Przepaść.
Co nie zmienia faktu, że te
Co nie zmienia faktu, że te "gwiazdeczki" to obecnie jedni z najlepszych piłkarzy na świecie, a kadra Argentyny to największy gwiazdozbiór spośród innych reprezentacji.
PS. Między Garrinchą a di Marią jest mnie jwięcej taka przepaść jak między Pele a Messim.
to już
To już wiesz, dlaczego Pele 3 razy był mistrzem świata.
Dowód
Panowie, oto dowód rozstrzygający wszystko. Messi gra w Barcelonie? Gra. Barcelona to najlepsza drużyna piłkarska na świecie? Jeśli nawet nie, to podium na 100%. Teraz pytanie: dlaczego w Barcelonie nie gra żaden Oezil, Schweinscheiger, Murawski czy inny Goetze? Odpowiedź jest prosta - bo są za słabi na Barcelonę. Żeby grać w Barcelonie przez tyle lat, strzelać tyle goli, trzeba być piłkarzem wybitnym. Nie widzę na świecie piłkarza, który nawet grając w Barcelonie z Xavim i Iniestą, zdobyłby tyle, co Messi.
Wy widzicie?
Toś teraz pojechał po bandzie
Toś teraz pojechał po bandzie :)) Schweinsteiger czy Oezil, a wkrótce i Goetze mogą grać w każdej drużynie na świecie. Każdej !! I sobie świetnie poradzą. Jak ty wogóle chcesz porównywać piłkarzy grających na zupełnie różnych pozycjach i mających zupełnie inne zadania na boisku. Piłkarz może być najlepszy tylko i wyłącznie na swojej pozycji. Nie można porównywać bramkarza ze środkowym obrońcą, a bocznego obrońcę z napastnikiem. Dlatego te wszystkie plebiscyty są warte funta kłaków. Mało tego, piłkarz może być rozliczany tylko i wyłącznie z realizacji na boisku założeń trenera,a co za tym idzie z wyniku drużyny, a nie z tego czy strzelił 20, 60 czy 80 bramek w sezonie. Piłka nożna nie jest sportem indywidualnym. Liczy się tylko i wyłącznie drużyna.
Mistrzostwa świata są najważniejszą imrezą piłkarską. To tam rodzą się gwiazdy i umierają. To tam poznaje się kto jest naprawdę dobry, a kto tylko dobrego udaje. Tam przeciętniak nie będzie błyszczał. Oglądałem mecze dwu ostatnich mistrzostw świata i Copa America i dokładnie widziałem jak gra ten Messi. I nie widziałem piłkarza tylko snującą się po boisku łajze.Nie wyobrażam sobie, żeby tak mógł zagrać Zidane, Pele, Maradona, Ronaldo, Beckenbauer i setki innych prawdziwych piłkarzy.
Propnuje szatanskiemu, hucznemu i reszcie dwa małe eksperymenty myślowe. Wyobrazcie sobie reprezentacje Argentyny z roku 86 i 90, wyjmijcie z tej drużyny Maradone, a na jego miejsce wstawcie Messiego, a potem spróbujcie sobie wyobrazić efekt tej zmiany, to znaczy co by ta drużyna ugrała wtedy.
I drugi eksperyment. Wyobrazcie sobie, że możecie dowolnemu piłkarzowi na świecie (z grających obecnie) nadać polskie obywatelstwo po to by mógł zagrać w reprezentacji Smudy na Euro. Kogo wybieracie ? ( bez bramkarzy proszę )
PS: Twierdzenie, że Messi jest najlepszy na podstawie jego występów w Barcelonie to tak jakby twierdzić, że najlepszym koszykarzem jest któryś z ekipy Harlem Globtroters.
i z tym Harlem Globetrotters
i z tym Harlem Globetrotters to dopiero pojechałeś po bandzie, bo ta drużyna nigdy chyba nie występowała w prawdziwych rozgrywkach, a Barcelona chyba ;-) tak - jak sądzisz?
Takie gdybania, co by było
Takie gdybania, co by było gdyby Messi urodził się 25 lat wcześniej do niczego nie prowadzą, bo weryfikacja gdybania jest żadna. Dlatego ja wolę opierać się na faktach i liczbach. Proponujesz gdybanie, bo nie masz innych - twardych argumentów.
Co do Maradony, to w wieku Messiego też nie miał sukcesów w reprezentacji (używając poetyki eintrachta: na mundialu w Hiszpanii snuł się jak łajza i dawał ciągle faulować ;), a jak już pisałem takich sukcesów klubowych jak Messi ma już teraz Diego nie skompletował przez całą karierę.
Ja lubię dyskutować o footballu i również na inne tematy;) ale jest to mało satysfakcjonujące z ludźmi ignorującymi fakty. Bardzo proszę krytyków Messiego o wskazanie lepszego obecnie (a nawet w historii) piłkarza na jego pozycji - i proszę udokumetować faktami a nie gdybaniem:).
A na jakiej pozycji on gra ?
A na jakiej pozycji on gra ? Jeżeli uznamy że w ataku to wymieniam tak z głowy lepszych w historii: Pele, Ronaldo ( nie Cristiano), Bebeto, Romario, Rivaldo, Rossi, Maradona, Klinsmann, van Basten, Lato, Lubański, Wilimowski, Canigia, Gerd Mueller, Klose, Podolski, Zico, Kempes, Leonidas, Puskas...i mogę tak jeszcze długo. Wszyscy ci piłkarze mieli jedną wspólna ceche: wiedzieli jaka impreza jest najwazniejsza i kiedy trzeba być w najlepszej formie i z reguły nie zawodzili a kibice i trener mogli na nich zawsze liczyć. O Messim tego nie można napisać.
Parę postów wyżej piszesz, że wiele gwiazd na mistrzostwa świata przyjeżdza bez formy i przemęczeni. To bzdura, dotyczy to tylko własnie "gwiazdek" pokroju Messiego, Rooneya i innych chłopców z plakatu, którzy nie wiem po co wogóle sa powoływani na takie imprezy. Tymczasem prawdziwe gwiazdy ( Xavi, Forlan, Oezil, Roben, i inni) błyszczą na mistrzostwach pełnym blaskiem. I w 2012 znowu beda blysczec (poza Forlanem oczywiscie).
a dowody?
co osiągnęli wymienieni przez Ciebie piłkarze w wieku 24 lat?
Fakty
Fakty są takie, że Messi z reprezentacją nic nie osiągnął. Gdyby przyjąć że rozgliwki ligowe to poziom 1, rozgrywki klubowe międzynarodowe to poziom 2, a rozgrywki reprezentacyjne to poziom 3 to Messi narazie jest gdzieś na 2 z malutkim plusikem. Do sławy Pele, Beckenbauera czy Zidane,o Maradonie nie mówiąc, trochę mu brakuje, ja bym go porównał z Cantoną, Papin czy Gulitem i vBastenem którzy w klubie błyszczeli a w MŚ zawodzili.
Niektórzy twierdzą, że Liga
Niektórzy twierdzą, że Liga Mistrzów to obecnie najważniejsze rozgrywki piłkarskie - ważniejsze nawet niż mundiale. Coś w tym jest, bo:
- w LM jest większa kasa do wygrania;
- na mundialach największe gwiazdy są z reguły wyeksploatowane sezonem klubowym;
- w LM grają teamy klubowe, które z reguły będą lepiej zgrane niż drużyny reprezentacyjne, stąd i ich jakość gry będzie lepsza.
a czy to nie Ty sam Stasiu coś takiego pisałeś jakiś czas temu, że prestiż rozgrywek reprezentacyjnych spada? tak mi się wydaje
Przetiż się obniża właśnie
Przetiż się obniża właśnie przez takich zawodników jak Messi czy Rooney, pełno ich w reklamach, a potem na boisku zawodzą. Młody widz potem patrzy na taką imprezę i stwierdza, że nie grają tam "najlepsi".
Prestiż
Prestiż LM obniża sie głownie z tego, że w tych rozgrywkach najmniej jest mistrzów
ale udowadniamy tezę
ale udowadniamy tezę przeciwną :), czyli, że prestiż LM rośnie kosztem MŚ
rośnie?
No nie wiem czy rośnie jednak na MŚ grają reprezentacje, które wywalczą sobie prawo udziału w eliminacjach.
Nawet już aktualny mistrz nie ma jak bywało dawniej przywileju automatycznego awansu do następnej imprezy.
W LM prestiż jest na dziś głownie finansowy, owszem niby grają teoretycznie najlepsze kluby, ale jak pisałem wcześniej mistrzów tam jest najmniej, może by tak nazwę zmienić na np. Cash League?
poza tym tak na powanie to trudno te imprezy porównać. to tak jak w LA mozna wygrać 10 razy cykl Golden Ligue, ale zostać MŚ to zupełnie inna sprawa.
Prestiż...?
Ale czyj prestiż się obniża, Stasiu?
Poczekajmy...
Na sukcesy z reprezentacją ma jeszcze czas. Przynajmniej 10 lat. Nie oceniajmy go jakby już kończył swoją karierę...
Jakie 10 lat ? On juz nie
Jakie 10 lat ? On juz nie powinien byc powołany bo tylko psuję tę kadre. Mysle ze Argentyna by grala o klase lepiej bez niego i jesli następny trener go powoła do kadry to bedzie idiotą.
Psujesz...?
Ty psujesz tę kadrę? O taką megalomanię Cię nie podejrzewałem...:) A tak poważnie - módl się w takim razie, że by Messi nie grał w kadrze. Bo wtedy Niemcy z Argentyną polegną jak dzieci.
Pamiętasz może, jaki był
Pamiętasz może, jaki był wynik meczu Niemcy - Argentyna na Mundialu 2010 i czy grał wtedy Messi?
No właśnie grał:)
Dlatego pisałem, żeby eintracht się modlił, by Messi jednak grał w reprezentacji - wtedy zwycięstwo pewne:)
Zawsze lubiłem reprezentację
Zawsze lubiłem reprezentację Argentyny i zyczę im jak najlepiej, ale na ich grę "pod wodzą" Messiego nie da się patrzeć.
Takie mam skojarzenie, że Messi przypomina mi Krzysztofa Warzychę. Świetny w Ruchu i Panathinaikosie, gdzie cała gra była ułozona pod niego, strzela gola za golem i ma chyba najlepszą średnią bramek w klubach ze wszystkich polskich piłkarzy. Jedynie Lubański jest tuz tuż, ale np. Boniek, Gadocha czy Lato zostają daleko w tyle. Duże sukcesy z klubami: mistrzostwo Polski, wielokrotne mistrzostwo Grecji, kilka razy król strzelców, półfinał LM, Lato czy Szarmach moga tylko o tym pomarzyć Niestety w reprezentacji nigdy się nie pokazał tak naprawdę, 9 bramek zaledwie. Czy ktoś (poza Stasiem) napisze, że to najlepszy polski piłkarz, lepszy np. od Grzegorza Laty ? Nie bo Lato był królem strzelców mistrzostw świata i bohaterem całej Polski.
Podobnie Messi, może być co najwyżej bohaterem Barcelony, nigdy nie będzie bohaterem Argentyny, a tym samym nie zbliży się nawet do statusu Maradony czy Kempesa. A nawet wśród kibiców Barcy nie będzie miał takiego poważania i szacunku jak mieli i mają np. Cruijff czy Stoiczkow.
A ja poczekam z ocenami
tych 10 lat. A może Ty już podsumujesz np. karierę takiego Goetze? Koleś NIC do tej pory nie osiągnął...
ja nie mam nic do dodania ale
ja nie mam nic do dodania ale ciekawi mnie do jakiej granicy zwęża się tekst kolejnych postów :)))
Wąsko, coraz bardziej wąsko...
Nie wiem, szlag mnie trafia, ale to rozwiązanie opensource'owe i nic nie mogę poradzić z tym zwężaniem się...
spoko, to przemyślane
spoko, to przemyślane rozwiązanie dbające o higienę dyskusji - bo nawet najciekawsza powinna się kiedyś skończyć ;)
I znów wpadłeś, eintracht:)
Piszesz, że piłkarza należy oceniać po tym, jak realizuje swoje zadania na boisku. No to wyobraź sobie (taki eksperyment myślowy dla odmiany dla Ciebie), że Messi w Barcelonie jest rozliczany z tego, ile strzela goli. I co, wychodzi Ci coś samodzielnie czy mam pomóc?
A co do eksperymentów zaproponowanych przez Ciebie, to:
a) proste, Argentyna nie byłaby mistrzem świata - tak jak nie jest teraz; ale ja nigdy nie pisałem, że Messi jest LEPSZY niż Maradona czy Pele, więc tu też poległeś:)
b) Artjom Rudnev.
Messi
No rzeście się rozpisali:)
to i ja tak dorzuce na szybko.
Jak dla mnie Messi jest genialnym ale egzekutorem i nic poza to na dziś. Może za jakiś cza, a kilka lat..
Ale na teraz wygląda to tak, że gdyby Messiego w Barcelonie zastąpić innym bardzo dobrym piłkarzem to gra Barcelony na tym nie ucierpi, ale gdyby Messi został a odszedł by Iniesta lub Xavi (albo obaj razem) to i gra Barcelony by straciłą połowę swojej wartoći a i Messi pewnie nie strzelał by tylu bramek
Ps. porównanie z Krystyną tak trochę bez sensu, bo ten to dopiero błyszczy głownie przy słabych przeciwnikach
eintracht ma rację pisząc parę postów wyżej ...
..."Jak ty wogóle chcesz porównywać piłkarzy grających na zupełnie różnych pozycjach i mających zupełnie inne zadania na boisku." To dlaczego ciągle porównujecie Messiego z Xavim i Iniestą? Być może bez nich Messi zdobywałby mniej bramek, ale być może także bez Messiego Barca nie strzelałaby tylu bramek mimo genialnych podań ww. geniuszy środka pola (przypominam, że sporo tych najefektowniejszych goli Messi zdobył po indywidualnych akcjach, choć oczywiście partnerzy umiejętnie mu to miejsce na boisku robią). BYĆ MOŻE. Ale nie wiem, czy kiedykolwiek to sprawdzimy.
Na pewno sprawdziliśmy na Copa America, że Messi potrafi świetnie dogrywać piłki ale nie potrafi podawać sam sobie ;-) i nie potrafi być jednocześnie we wszystkich formacjach. Dla niektórych to jest dowód, że jest słaby ;-)
Gdybając bez końca można jeszcze wymyśleć sobie zamianę ról boiskowych Messiego i np. Xaviego - ja (mimo, iż nie lubię gdybać) myślę, że dość wolny Xavi mógłby mieć kłopoty na szpicy, natomiast Messi podaje dobrze.