
Niepostrzeżenie skończyła się pierwsza ćwiartka sezonu 2010/11 w polskiej Ekstraklasie. Po ćwiartce można dokonać pierwszej "trzeźwej" oceny sytuacji i ze smakiem oczekiwać na ciąg dalszy. W stolicy zapanowało ogólne zaskoczenie ponieważ warszawskie kluby nie plasują się w czubie tabeli. 5 miejsce Polonii a na pewno 11 Legii to poniżej ambicji tych klubów. W pierwszej trójce nie ma ani jednego medalisty z poprzedniego sezonu. Wisła i Ruch znacznie osłabiły swoje składy, a Lech nie bardzo jest w stanie pogodzić grę na dwóch frontach. Poprawnie spisują się beniaminkowie łódzki Widzew i Górnik Zabrze, który znów doczekał się reprezentanta Polski - Grzegorza Bonina. Tradycyjnie w środku tabeli jest niepokonana od 4 kolejek Polonia Bytom którą większość już zdegradowała. Ostatnie wzmocnienia Ujkiem i Kobylikem przyczyniły się do tej passy. Równie tradycyjnie na dole znajduje się Cracovia, i jedyna nadzieja, że nowy stadion uskrzydli zawodników Pasów. Dolne rejony okupują też drużyny z Dolnego Ślaska. Zagłębie po bardzo dobrej wiośnie straciło Micanskiego i wyraźnie spuściło z tonu, zaś w Śląsku chyba nastąpiło zmęczenie materiału i Ryszard Tarasiewicz musiał ustąpić miejsca Orestowi Lenczykowi. Arka przyzwyczaiła się już do gry na sztucznej trawie i bilans 2-2-0 u siebie lokuje na 10 miejscu. Po pierwszej ćwiartce pierwszą ćwiartkę zamyka Lechia Gdańsk która pokazała jakich należ sprowadzać obcokrajowców. Deleu, Buval, Traore to wyróżniający się nowicjusze z importu. GKS Bełchatów doznał nie mniejszych strat niż Ruch czy Wisła, jednak uzupełnienie kadry młodymi zawodnikami oraz Tanewskim i Marcinem Żewłakowem okazało się strzałem w 10. Jednak najlepszym transferem może pochwalić się Korona Kielce. Zakontraktowanie Andrzeja Niedzielana spowodowało podobny efekt jak obserwowaliśmy w Chorzowie w poprzednim sezonie. Niedzielan strzela bramki, Niedzielan jest liderem który ciągnie drużynę, a poszczególni zawodnicy osiągają szczytową formę np. Sobolewski. Trener Sasal udowadnia, że dobre wyniki z Dolcanem Ząbki nie były przypadkowe. Liderem po 8 meczach jest Jagiellonia Białystok obrońca Pucharu Polski. Drużyna konsekwentnie budowana przez Michała Probierza uchodzi za świetną w ofensywie. Frankowski, Grosicki czy Kupisz nie są jednak najlepsi w zdobyczach bramkowych (Lechia ma jedną bramkę więcej) najlepsi są obrońcy Jagi. Cztery stracone bramki to najmniej w całej lidze pokazuje to jak medialne nazwiska (Franek i Grosik) zaciemniają czasem obraz o drużynie. Uznanie należy się też trenerowi Probierzowi, który jest jeszcze mimo wszystko niedoceniany przez różnych fachowców, a czasami wręcz wyśmiewany za swój impulsywny styl prowadzenia drużyny.
Tak więc po 2 tygodniowej przerwie na balangę u Polonusów mecze reprezentacji wróci Ekstraklasa z drugą ćwiartką na którą już czeka rozsmakowany pierwszą.
Zobacz również:
- Stasiu10279's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Legia
W Legii to nareszcie będzie się dziać coś ciekawego. Z tego co czytałem, po następnych dwóch porażkach z klubu mają wylecieć:
- Maciej Skorża
- Leszek Miklas
- Marek Jóźwiak
- Maciej Iwański
- Jakub Wawrzyniak
- Jarosław Ostrowski
I co najważniejsze - już szukaja zagranicznego trenera.
Jakoś....
Jakoś trudno mi w to uwierzyć...
W warszawie wbrew temu co
W warszawie wbrew temu co donosi Stasiu nie dzieje sięnic złego. Polonia przyczaiła siędo skoku na miejsce lidera ;-) skok ma nastąpić wkrótce, bo prezes traci cierpliwość, ale tym razem nie do trenera a do zawodników..... Na szczęście w ostatnim meczu zagrał Andreu. Wiadomo, nie jest gwiazdą europejskiej piłi (bo grałby w innym klubie a nie w Poloni), ale piłka mu nie pzreszkadza. Gra czarnych koszul od razu zyskała na jakości. Mma nadzieję że przełoży sięto na zwycięstwa w najbliższych meczach (i to będzie ten skok ;-)) Jak nie uda sięwygrać to prezes sięgnie chyba po środki ostateczne - spotkanie motywujace z piłkarzami w Hotelu 500 w Zegrzu. W takich okazjach na stołach ląduje tylko wino, ale wiadomo że bar jest zaopatrzony we wszystkie rodzaje trunków. Wiec obrotne chłopaki dadzą sobie radę.
Jeszcze lepiej przyczaiła się (dla zmylenia reszty drużyn i wszystkich) Legia, która po zgrupowaniu w Perle Mazur niedaleko Ełku ma wrócić na droge ku wiecznej chwale. Swoją drogą w tej perle mazur nie ma co robićbo to jest odludzie więc pozostaje albo PS3 albo chlanie (co prawda są jeszcze treningi i spraingi ale na szczęście nie zajmują zbyt wiele czasu;-)). Mozna jeszcze udać sięna grzybobranie albo zająć siękłusowaniem.... tak czy siak bez ćwiartki ani rusz ;-) Szkoda że zabrakło na zgrupowaniu przyjaciela Peszki, rozruszałby towarzystwo. Skorża udał się wraz z drużyną w las, zapomniał o tym ze stołka nalezy pilnować, a ytmczasem w Wwie wróble ćwierkają że ITI zleciło specjalistycznej agencji szukanie po Europie nowego treneiro. Czekamy na wyniki najbliższych meczów Legii. he he jak to w życiu, druga ćwiartka może być decydująca ;-)
Nie napisałem że dzieje się
Nie napisałem że dzieje się coś złego tylko że panuje rozczarowanie, bo mimo wszystko 5 miejsce Polonii to przynajmniej dla mnie rozczarowanie. Co do zgrupowania Legii to jakby jedne dzień poświęcili może nie na chlanie ale piwko przy ognisku to by może się dotarli jako grupa. Jeżeli zgrupowanie wygląda tak, ze po treningu każdy idzie w swoją stronę to atmosfery się nie zbuduje.
Druga, trzecia...
Stasiu, boję się o Ciebie... Bo wiesz, jedna ćwiartka to jeszcze ujdzie, ale kolejne? Możesz mieć kłopoty z percepcją:) Chyba że Ci pomożemy w osuszaniu tych ćwiartek...
Myślę, że wszyscy razem
Myślę, że wszyscy razem przejdziemy przez te kolejne ćwiartki zaczynamy 29 września.