
W sobotnie popołudnie na Cichej spotkały się dwie drużyny które nie odniosły zwycięstwa w rundzie wiosennej. Ruch przystępował do spotkania ze świadomością, że Arka Gdynia i Polonia Bytom w tej rundzie zapunktowały i tylko zwycięstwo pozwoli odskoczyć od stref spadkowej. W środku tygodnia kontuzji nabawii się Sebastian Olszar i Grzegorz Bronowicki, lecz po tym co pokazali w dotychczasowych meczach (zwłaszcza Bronowicki na Wiśle) trudno nazwać to osłabieniem. Trener Fornalik zdecydował się wystawić od pierwszej minuty dwóch napastników Arkadiusza Piecha i Macieja Jankowskiego. Piech to najskutecznieszy zawodnik Ruchu w przedsezonowych sparingach, zdobył również bramkę w PP, jednak nie należy on do ulubieńców trenera Fornalika. W sobotę dostał szansę i w pełni ją wykorzystał przynajmniej według kibiców, schodząc żegnały Go owacje na stojąco. Znając jednak zamiłowanie trenera do gry 4-5-1 a na wyjazdach już w szczególności to o pierwszą jedenastkę na rewanż PP z Legią będzie mu ciężko. Jankowski zaś zdobył bramkę, i zainicjował akcję na 2:0. Jedyne co można mu zarzucić słabą kondycję. Ok 70 minut był już kompletnie wyczerpany i biegnący do kontrataku Grzyb mając z 15 metrów straty do Jankowskiego zostawił Go daleko z tyłu. Dla niewtajemniczonych Grzyb jest około 2 razy starszy. To również Maciek 5 minut póżniej nie ruszył za włączającym się obrońcą przy bramkowej akcji dla Bełchatowa. Generalnie jednak współpraca obu napastników wyglądała obiecująco, a gra całego Ruchu nie była już męczarnią dla kibiców. Innym denerwującą obserwacją jest kwestia zmian dokonywanych przez trenera Fornalika. Mając na ławce Komaca, Janoszkę Abbotta czy Jakubowskiego doświadczonych ligowców powinien szybciej zareagować, bo GKS coraz bardziej dominował na boisku. O przydatności Jankowskiego ok 70 minuty było wyżej, Piech z Zieńczukiem również gonili resztkami sił. Brak przytrzymania piłki na połowie Bełchatowa, odpuszczanie przesuwających się do przodu obrońców to stąd wziął się gol dla GKSu. Sytuacja została opanowana przez Komaca i Abbotta który pokazał to czego nauczył się w Anglli czyli dobra zastawienie piłki , walka w powietrzu, kilka razy dał się sfalować. Zmiany ok 10 minut za późne, tak samo jak w spotkaniu z Wisłą w Krakowie. Ruch od 50 minuty przegrywa a reakcja Fornalika dopiero po 20 minutach gdy na boisku pojawia się Piech.
Gra Ruch mogła się podobać szczególnie w pierwszej połowie, co w porównaniu z gorszymi rezultatami najbliższych przeciwników pozwala patrzeć z optymizmem zarówno na Puchar Polski jak i Ekstraklasę.
Zobacz również:
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- Stasiu10279's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Mimo
Mimo wszystko to chyba nie jest szczyt ambicji Ruchu?
Ambicją Ruchu jest zdobycie
Ambicją Ruchu jest zdobycie 15 Mistrza Polski jako pierwszy klub w Polsce, i te ambicje nie zmieniają się od 22 lat. Niestety od 22
Od 22 lat? Czyli gdy Ruch
Od 22 lat? Czyli gdy Ruch grał w II lidze to też miał mistrzowskie ambicje?
oczywiście, że maił ambicję,
oczywiście, że maił ambicję, tylko nie miał możliwości
Obawa
Obawiam się Stasiu, że jeszcze sobie trochę poczekacie...