
Podczas wczorajszego meczu Ligi Europejskiej Manchester City - Lech Poznań kibice Kolejorza zajmowali miejsca tuż za jedną z bramek. Bylem pod wrażeniem tej decyzji organizatorów meczu a jednocześnie pokazuje to jak daleko jeszcze jesteśmy za Anglią pod względem organizacji spotkań piłkarskich. W Polsce w powstałych już stadionach sektor kibiców drużyny przyjezdnej jest wciśnięty gdzieś w kąt stadionu na najmniej atrakcyjne miejsca. W Lubinie, Kielcach na Cracovii czy Legii wszędzie w tym samym miejscu gdzieś za boczną chorągiewką. Kibicom przyjezdnym należy się minimum 5% pojemności stadionu i w większości drużyn te 5% wykorzystują ( poza Bełchatowem, Polonią W-wa, czy kiedyś Odrą Wodzisław), a kibice gospodarzy nie zawsze stawiają się w komplecie na meczach swoich drużyn. Nawet jakby się stawiali to nie jest nigdzie napisanie, że kibic gości musi mieć najgorsze miejsce. wczorajszy mecz pokazał, że tak być nie musi. A, że stadion City of Manchester nie jest wyjątkiem pokazuje ten link:
http://www.niebiescy.pl/galeria.php?module=foto.php&galeria=le_austria_ruch_01
Druga rzecz to ludzie w żółtych pelerynkach którzy oddzielali kibiców obu drużyn, zero płotów, krat, policji czy "białych kasków" po prostu inny świat. Ciekawi mnie czy na meczach ligowych kibice Chelsea, Man UTD, czy West Ham UTD, zasiadają w tym samym miejscu i też tylko w towarzystwie gości w żółtych pelerynkach.
- Stasiu10279's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































na Ruchu do tej pory sektor
na Ruchu do tej pory sektor gości jest za bramką, ale do tej bramki jest z 50 metrów. I to właśnie są najgorsze miejsca na stadionie tak samo było/jest na Legii i ŁKsie. powstają nowe stadiony ale tok rozumowania pozostał stary - kibic gości na najgorszą widoczność.
Pamiętam
Pamiętam, że jak jeszcze trenowałem i chodziłem na mecze ŁKS, to przyjezdni kibice siadali za jedną z bramek - tą pod zegarem.
sektory pod zegarem
Ale tak było nie tylko w ŁKS-ie.
W Legii tez przez lata sektor gości był pod zegarem i jego pojemnośc była dużo większa niż 5% pojemności stadionu.
Jednak teraz pojawiają nam sie nowe stadiony a wraz z nimi nowe standardy
5% i żółte pelerynki
niestety u nas tak jest ze sektor gości to nie tylko min 5% ale i maximum. i ani jednego kibica więcej.
Fakt zupełnie inny swiat.
a co do panów w pelerynkach to oglądając mecze z ligi angielskiej zauważyłem ze to raczej jest norma niz wyjątek. nie wiem jak wygląda to w innych ligach