
Ruch Chorzów podpisał dzisiaj kontrakt z Andrejem Komacem 31-letnim piłkarzem. Termin umowy trwa do grudnia 2012 roku. Słoweniec to uczestnik ostatnich mistrzostw świata w RPA, gdzie zaprezentował się w 2 meczach, ale tylko prze 3 minuty. Po boiskach ekstraklasy biega tylko 3 zawodników którzy mogą poszczycić się udziałem w tej imprezie (Kirm, Chavez z Wisły oraz Isailovic z Zagłębia). Oprócz 2 meczy na mundialu zaliczył 40 innych, jest środkowym pomocnikiem a ostatnio grał w Maccabi Tel-Awiw. Od czerwca był zawodnikiem z tzw "kartą na ręku" czyli na bezrobociu. W Chorzowie wiążą z Słoweńcem duże nadzieje gdyż w klubie brakowało rozgrywającego na odpowiednim poziomie. Straka jest lepszy w odbiorze piłki, a Pulkowski ma zbyt duże wahania formy. Pozytywnie o Komacu wypowiada się również Waldemar Fornalik co prawda opinię wyrobił sobie po paru treningach i jednej gierce, ale nie jest to trener co kontraktuje obcokrajowców hurtowo. Ważne jest również to, ze Fornalik jak na razie nie zaliczył wpadki transferowej podczas pracy w Ruchu. Jest jednak zastanawiające dlaczego zawodnik z niezłym CV tak długo nie mógł znaleźć klubu. Decyzja o grze w Polsce, pomimo ofert z Szwajcarii, Niemiec ( podobno Norymberga) czy USA jest co najmniej dziwna, dla zawodnika który ma ambicję wrócić do reprezentacji. Łącząc te fakty to nie jestem takim optymistą jak działacze Ruchu. Do tego transfery śmiesznych zawodników typu Bunoza, Vdroljak, Antolovic czy inni którzy w lecie przybyli z Bałkanów, oraz postawa Kirma to o optymizm trudno. Jednak różnica miedzy nimi a Komacem jest taka, ze mino wszystko nie jest zawodnikiem anonimowy, poznał smak gry w reprezentacji i na pewno jeszcze chciałby w niej zagrać szczególnie, że następna impreza będzie w kraju gdzie występuje na co dzień. Poznał smak europejskiej piłki a Polska nie jest jego pierwszym krajem poza Bałkanami tak jak dla wielu jego rodaków którzy mieli być gwiazdami naszej Ekstraklasy. Pozytyw tego transferu jest również taki, że sytuacja w Ruchu Chorzów wróciła do normalności, gazety nie piszą o zaległościach, piłkarze nie wychodzą w charakterystycznych koszulkach, klub obniżył ceny biletów i stać go na zatrudnienie reprezentanta Słowenii na MŚ który pewnie za czapkę gruszek do Polski nie przyjechał. Marketingowo ten transfer już zaczyna się spłacać a sportowo to "wyjdzie w praniu". Trener Fornalik coraz częściej decyduje się na grę 4-5-1 więc kreatywny środkowy pomocnik będzie potrzebny, i wraz ze Straka i Malinowskim stworzy silną pomoc Ruchu. Doświadczony Komac może również być kimś takim jak Niedzielan dla Sobiecha i młodzi Jankowski, Lisowski czy Piech podniosą swoje umiejętności. Jeżeli dotrze certyfikat zawodnika z Izraela to ma on szansę na debiut w niedzielę na Dialog Arena w Lubinie.
Zobacz również:
- Stasiu10279's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































Vrdoljak
Vrdoljak aż taką wtopą nie jest, ale mam podobne obawy co do Komaca, jak Ty. Trudno cokolwiek jednak powiedzieć, dopóki nie zobaczymy zawodnika w akcji. Życzę Ruchowi, żeby Słoweniec okazał się porządnym wzmocnieniem drugiej linii "Niebieskich".