
Franciszek Smuda rozesłał już powołania na ostatni w tym roku mecz Reprezentacji Polski - z Bośnią i Herzegowiną, 10 grudnia. W zasadzie - nic ciekawego. Powołania przeciętnych piłkarzy, na (jak się domyślam) przeciętny mecz z przeciętnym rywalem. Mecz wakacyjny, bo podobnie jak tegoroczny Puchar Króla w Tajlandii, zostanie rozegrany w kraju z ciepłym klimatem, z niepoważną kadrą (jedną i drugą) i w niepoważnym terminie.
Możnaby się do paru nazwisk przyczepić - a i owszem - ale jakie to ma znaczenie? W takim składzie zapewne nigdy więcej już nie zagramy (chyba, że na zimę 2011/12 też będzie planowane jakieś zgrupowanie, dajmy na to - w Egipcie, lub jeszcze lepiej w Ugandzie, by Smuda mógł zobaczyć afrykański busz), na Euro niewielu spośród powołanych zawodników pojedzie, mało który z nich zrobi jakąś karierę w Europie. Można zapytać dlaczego nie jedzie Kucharczyk, Niedzielan, Kaźmierczak, Golański, ale w przypadku tej kopanki to też nie ma znaczenia. Bo z tej listy, to co najwyżej Józef Wojciechowski może sobie wybrać piłkarza, którego będzie uważał za wzmocnienie Czarnych Koszul.
[EDIT: Uwaga do składu podanego przez autora blogu: wypadli kontuzjowani Dawid Nowak i Artur Sobiech, w ich miejsce Smuda powołał Marcina Robaka i Dawida Plizgę]
[EDIT2: Skład reprezentacji Polski na mecz z BiH: Sandomierski - Wołąkiewicz, Jodłowiec, Wojtkowiak, Sadlok - Mierzejewski, Borysiuk, Kikut, Rybus - Grosicki, Brożek. Początek meczu - 20.30]
...
Poglądy przedstawione w tekstach z blogu Zabiaperspektywa.blox.pl są wyłącznie opiniami autora tego blogu. Co nie oznacza, że się z nimi nie zgadzam.
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
































z wywiadu z Orestem Lenczykiem z wczorajszej Rzeczpospolitej:
Obecna reprezentacja się panu podoba?
- A to my mamy reprezentację?
A nie?
- O
Franciszku Smudzie niezręcznie mi mówić. To trener z Krakowa, ja też
tam mieszkam. Trudno jednak nazwać reprezentacją drużynę, w której w rok
wystąpiło 55 piłkarzy.
Lenczyk jest sfrustrowany
Bo nigdy nie został selekcjonerem, na co z pewnością miał wielki apetyt. Teraz trenerem jest Smuda, którego Lenczyk nie ceni i mu po prostu zazdrości funkcji. Dla mnie Smuda będzie idiotą, jeśli w przyszłym roku w kadrze zagra 55 piłkarzy - rok obecny jest po to, żeby przetestować tych, którzy się wyróżniają lub wpadli w oko Smudzie. Rok 2011 będzie służył zgrywaniu drużyny - i Lenczyk o tym doskonale wie. Ale cóż... lepiej pokopać selekcjonera. To takie polskie.