
Tygodnik "Angora" cytuje FootballBloga
Miło mi poinformować, że FootballBlog i jego niewątpliwa rola opiniotwórcza zostały w końcu dostrzeżone przez ogólnopolskie media. Za takie należy przecież niewątpliwie uznać tygodnik "Angora", którego nakład wynosi ponad 550 tysięcy egzemplarzy. W numerze 20/2012 (1144) na stronie 16 znajdujemy obszerny cytat z footballblogowego tekstu "Janku, wypierdalaj!". Nie ma się co rozwodzić, FootballBlog rośnie w siłę!

Puchar jest nasz!
Borussia Dortmund rozstrzelała w finale Pucharu Niemiec wielki Bayern Monachium. Trzy razy trafił Robert Lewandowski, dwie asysty zaliczył Kuba Błaszczykowski, a jedną Łukasz Piszczek. Każdy strzelony przez podopiecznych Jurgena Kloppa gol w tym meczu jest został bezpośrednio wypracowany lub strzelony przez Polaków. I to w meczu, do którego Bayern podszedł wyjątkowo, bo wcześniej przegrał kolejne mistrzostwo Niemiec. I jeśli nie wygra z Chelsea finału Ligi Mistrzów, sezon będzie dla niego bezwzględnie stracony.

Wstrząs
Kilka dni temu kolega sasin napisał na łamach FootballBloga krótką recenzję książki Andrzeja Iwana "Spalony". Za krótką tę recenzję napisał. Dlatego ja niniejszym postanowiłem naskrobać coś więcej. Mimo że jest sobota, mimo że jest godzina piąta z hakiem. Nie śpię i tak od dwóch godzin, bo musiałem skończyć czytać tę książkę. Musiałem! Jest znakomita. Szczera, do bólu prawdziwa. Wzrusza, bawi, przeraża. Odsłania kulisy piłkarskiego życia i polskiej piłki nożnej.

Janku, wypierdalaj!
"W tym momencie wstyd mi, że grałem kiedyś w koszulce z orłem, która teraz jest profanowana". To słowa byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej, obecnie posła, Jana Tomaszewskiego. Słowa, za które ten człowiek powinien się wstydzić do końca swojego życia. No ale wstydzić się z pewnością nie będzie, bo przecież nie ma w nim ani krzty rozumu. Jest za to wysuszona do cna kora mózgowa i skleroza jak się patrzy.

"Cała Polska w cieniu Śląska"
Jaka liga, taki mistrz. Ekstraklasa w tym sezonie co prawda trzymała w niepewności do samego końca, ale poziom... Poziom naszej ligi, choć wielu wydawało się to niemożliwe, obniżył się. Piszę to z bólem serca, bo już wydawało się, że mamy do czenienia z prcesem wręcz odwrotnym. Legia całkiem nieźle radziła sobie w Lidze Europejskiej, mieliśmy sporo przyzwoitych meczów, piękne gole, rosnącą frekwencję... Ale 2012 rok zweryfikował wszystko w dół. I mam wrażenie, że Śląsk został takim mistrzem trochę z łapanki.

Ekstraklasa: Mistrza wciąż nie ma, za to spadkowicze w komplecie
Powiem wprost: Legia Warszawa to najbardziej frajerska drużyna w tym sezonie w Ekstraklasie. Już nawet nie ŁKS czy Cracovia, które spadają z hukiem do I ligi. Nie. Najwiekszymi frajerami polskiej ligi wszystkich szczebli w sezonie 2011/2012 jest Legia. Drużyna, która miała mistrzostwo Polski wyłożone na talerzu. No ale nie można wygrać Ekstraklasy zdobywając w czterech ostatnich meczach 2 (słownie: dwa) punkty! Może to i dobrze, nie lubię, kiedy mistrzem mojego kraju są frajerzy.

Hymn EURO 2012 i hymn polskiej reprezentacji
No dobrze, o gustach się nie dyskutuje. Większość imprez sportowych ma dziś swoje piosenki, które lansuje i dzięki którym się lansuje. Lepsze, gorsze... różne. Niewątpliwie to fajna idea, do dziś pamiętam motywy muzyczne choćby z zimowej olimpiady w Sarajewie (1984 rok!!) czy ostatniego mundialu w RPA (2010). Nasze EURO 2012 też ma swój utwór, który już - nie bójmy się tego słowa - stał się przebojem. A ostatnio nasza reprezentacja również dorobiła się własnego hymnu na EURO, utworu ludowego. "Koko Euro Spoko" zespołu "Jarzębina". Uśmiecham się teraz...

Szeroka kadra Smudy na EURO 2012
Jest jeden skandal w powołaniach Smudy na EURO 2012 i od tego skandalu chcę zacząć. Bo uważam, że "Franz" popełnia duży, bardzo duży błąd. Chodzi mi o absolutny brak powołania, nawet na listę rezerwową, dla Tomasza Kuszczaka. Wielokrotnie podśmiewałem się z bramkarza Watfordu, kiedy na siłę walczył z wiatrakami w Manchesterze United, ale chłopak poszedł po rozum do głowy i zbiera rewelacyjne noty w Championship. Dlaczego Smuda go nie powołał?!

Ostatni tydzień Ekstraklasy
Ani się obejrzeliśmy, a już mamy tylko kilka dni do ostatecznych rozstrzygnięć w Ekstraklasie. Dwie ostatnie kolejki, rozegrane w iście ekspresowym tempie (3 i 6 maja) i... koniec! Dowiemy się, kto zostanie mistrzem Polski w sezonie 2011/2012, a także, kto spadnie i kto awansuje. To znaczy kto spadnie już wiemy - na pewno Cracovia. Drugie miejsce w mało wygodnej windzie do I ligi zajmie ktoś z pary ŁKS - Lechia Gdańsk. Zdecydowanie większe szanse na spadek mają (niestety) łodzianie.

Czas dorosnąć, czyli Guardiola odchodzi z Barcelony
Niby ten Guardiola taki utytułowany (13 trofeów z Barceloną w 4 lata - lub nawet 14, o ile wygra z Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla), niby ta Barca gra najpiękniejszy futbol, niby ten styl nie do podrobienia, niby to wszystko tak pięknie poukładane... Ale mimo wszystko daleki jestem od peanów pod adresem Guardioli. I dobrze się stało, że po sezonie odejdzie. Ciekawy jestem, jak się sprawdzi w innym klubie. Bo mam wrażenie, że Barcelonę z Messim, Xavim, Iniestą, Valdesem, Pique, Puyolem, Alvesem, Mascherano, Busquetsem i całą masą innych to i ja bym doprowadził do tylu trofeów.

Ruch oddał Puchar Polski walkowerem
Nie jestem fanem Ruchu Chorzów (a przynajmniej nie większym niż całej reszty polskich klubów), ale najzwyczajniej w świecie wstydziłem się za grę tego klubu podczas finału Pucharu Polski przeciwko Legii Warszawa. Po prostu się wstydziłem. Kolega sasin z pewnością napisze więcej o tym meczu (bo przecież grała Legia), więc ja ograniczę się wyłącznie do kilku spostrzeżeń i refleksji.

Błaszczykowski nie pojedzie na EURO 2012?
Po alkoholowych ekscesach Artura Boruca, Michała Żewłakowa i Sławomira Peszki trener Franciszek Smuda wyrzucił ich z hukiem z reprezentacji i nie zamierza więcej wysyłać im żadnych powołań. Poniżej dowód na to, że kolejny z naszych reprezentantów chyba zaraz straci zaufanie "Franza" i w zasadzie może z grą na EURO 2012 się pożegnać. Kapitan naszej kadry, Kuba Błaszczykowski, opijał się bowiem publicznie piwskiem z wielkiego kufla na oczach tysięcy ludzi na stadionie i milionów przed telewizorami!

Barcelona na kolanach, Real będzie mistrzem Hiszpanii!
Real Madryt będzie w tym sezonie mistrzem Hiszpanii. Jose Mourinho odniósł chyba największy sukces w swojej karierze piłkarskiej - nie dość, że zdobędzie upragniony tytuł kosztem odwiecznego rywala, to jeszcze wygrał na Camp Nou po raz pierwszy, odkąd prowadzi zespół "Królewskich". W ogóle Real wygrał w Barcelonie po raz pierwszy od 4,5 roku. I bardzo dobrze, bo nigdy nie ukrywałem swojej sympatii zarówno do klubu z Madrytu czy Mourinho jako szkoleniowca. Z presją poradził sobie również Cristiano Ronaldo.

Wielka strata dla polskiego futbolu
Smutek mnie ogarnął przemożny. Po porażce Polonii Warszawa z Ruchem Chorzów swoje definitywne odejście z piłki nożnej zapowiedział Józef Wojciechowski. Jeśli te informacje się potwierdzą (ja uwierzę dopiero, kiedy właściciel "Czarnych Koszul" sprzeda klub i nie kupi udziałów w żadnym innym), to polski futbol straci niezwykle barwną, charyzmatyczną i kontrowersyjną postać. Bohatera wielu tekstów, również tych na FootballBlogu. Źródło niezliczonych mniej lub bardziej humorystycznych powiedzeń czy wydarzeń.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej

Hiszpański kompleks Niemców
Takie rzeczy do tej pory działy się wyłącznie w biednych krajach Europy Środkowo-Wschodniej albo w Azji (choć coraz bogatszej, jakby nie patrzeć). To w Polsce, Rumunii czy Albanii szczytem marzeń było zdobycie koszulki sławnego gwiazdora z pierwszych stron gazet. To w biednych dzielnicach New Delhi szczytem szpanu były wspomnianych gwiazdorów buty piłkarskie. A tu niespodzianka - w ciągu krótkiego czasu mielismy dwa żenujące wydarzenia, których negatywnymi bohaterami są bogaci Niemcy.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- 9
- …
- następna ›
- ostatnia »
































