
Scenariusz: Los, reżyseria i główna rola męska: Didier Drogba
Didier Drogba biega po boiskach Europy (i nie tylko przecież) już dość długo ale dopiero wczorajszy finał Ligi Mistrzów przesądził, że zaliczam go do wąskiego grona świetnych piłkarzy z wielkim charakterem. Wiedziałem zawsze, że to bardzo dobry piłkarz ale nieco "przyciężki" styl gry tego mocno "opancerzonego" napastnika nie przypadał mi do gustu.
To on ciągnął w tym roku Chelsea do finału Champions League pracując często na całym boisku, a za to co zrobił w finale powinni mu w Chelsea postawić pomnik.

Półfinały Ligi Mistrzów 2012, czyli kwintesencja footballu
Dwa mecze (chodzi mi o rewanżowe mecze półfinałów LM), a emocji jak przez 5 sezonów polskiej ekstraKASY. Tzn. tak zakładam, bo nie oglądam meczów polskiej ligi (zerknąłem kontrolnie 7 kwietnia jak Legia podejmowała Ruch – Ruch miał wtedy szansę doścignąć Legię na czele ligi – i jedyny komentarz to żenada). Ludzie! Dajcie sobie spokój z polską ligą! Nie ma sensu się męczyć.

202 bramki Messiego dla Barcy
Jak ktoś przespał trwający od 2005 roku fenomen Lionela Messiego - Argentyńczyka grającego dla FC Barcelona, to ma szansę w niecałe 12 minut nadrobić zaległości :)))
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety-------------------------

Trochę fajnych asyst
Obejrzałem sobie kilka skrótów sobotnich meczów i zwróciły moją uwagę następujące wydarzenia (zwłaszcza asysty):
- hattrick Aguero w wygranym 3-0 przez ManCity meczu z Wigan - ale jeszcze lepsze były moim zdaniem zagrania i asysty Davida Silvy
- asysta CR7 w meczu Realu z Getafe (4-2)
- koncert gry Ribery'ego w meczu Bayernu z Freiburgiem (7-0)

Niech zamilkną krytycy Messiego i więcej się nie kompromitują
Kończy się rewanżowy mecz Superpucharu Hiszpanii (kończy się bójką sprowokowaną bezsilnością Realu;). Real silny jak dawno nie był przegrywa z Barcą, w której bryluje jak zwykle ... kto? Otóż ten chipsowy chłopiec, który podobno bramki strzela tylko Almerii. Właściwie więcej już nie chce mi się pisać i nie będę już stawał w obronie Messiego na tym forum, bo nie ma sensu. Nie ma sensu kopać się z koniem i udowadniać, że Messi nie jest wielbłądem. Zamilczcie domorośli fachowcy od footballu, otwórzcie swoje buzie z zachwytu i podziwiajcie, bo jest co, jest kogo!

Real – Barcelona 2-2 w pierwszym meczu Superpucharu Hiszpanii 2011
Miałem przed meczem wątpliwości, czy najmniej prestiżowe trofeum w hiszpańskiej piłce, czyli rozgrywany od 1982 r. Superpuchar Hiszpanii wyzwoli prawdziwą walkę. Takich wątpliwości nie miały telewizje 147 krajów świata, które transmitowały ten mecz. I faktycznie Real potraktował ten mecz niezwykle poważnie. Od pierwszych minut królewscy ruszyli na Barcę niemal jak rugbyści. Siedzieli na przeciwniku i nie dawali odetchnąć.

Dwa zagrania piętą
Szykując się do oglądania ostatniego Copa America liczyłem na bajeczne, techniczne zagrania i piękne bramki - niestety piłkarze z Ameryki Południowej mimo generalnie dobrej techniki użytkowej poskąpili w tym turnieju takich zagrań.
Miło więc donieść, że i Polacy potrafią też zagrać pięknie, trikowo, acz skutecznie. Wczoraj (5 sierpnia 2011) Robert Lewandowski popisał się brazylijską asystą, po której Goetze strzelił bramkę w meczu Borussi z HSV (druga bramka z poniższego meczu).

Po co Barcy Cesc Fabregas jak jest Thiago Alcantara
Młody, utalentowany, perspektywiczny zawodnik - tak zwykło się u nas mówić na nieźle grającego 23-24 letniego zawodnika. Nie będę przypominał ile laurów i bramek zdobył Lionel Messi podczas swojego 24 letniego życia - czy Messi jest jeszcze perspektywiczny? Czy można grać lepiej?

Taka będzie reprezentacja Polski, jakie jej młodzików i juniorów chowanie
3,5-milionowy obecnie Urugwaj potrafi "wydalić" z siebie reprezentację, która 15 razy wygrywa Copa America, ma w dorobku też 2 mistrzostwa świata i 2 wygrane piłkarskie turnieje olimpijskie oraz zajmuje 4 miejsce na mundialu w RPA. 6,5-milionowy Paragwaj (może nie grając ładnie;), ale wchodzi do 8 najlepszych drużyn na świecie na mundialu, gdzie przegrywa tylko 0-1 z późniejszym triumfatorem Hiszpanią naszpikowaną gwiazdami. A w ostatnią niedzielę przegrywa w finale Copa America 2011.

Brazylia - Paragwaj 0-0 (0-2 w karnych), czyli jak skompromitowała się Brazylia
Strasznie wynudziłem się przez pierwsze 90 minut tego ćwierćfinału Copa America 2011. Paragwaj tylko się bronił, jakby nie wierzył, że bez Roque Santa Cruz'a jest w stanie strzelić bramkę Brazylii. Za to Canarinhos niby przeważali, niby atakowali ale tak beznadziejnie chaotycznie, że przykro było patrzeć. Grali taktyczne nic. Walili głową w biało-czerwony mur (oj jak krzepiąco zabrzmiało, ale to był mur w biało czerwone pasy;)

Argentyna - Urugwaj 1-1 (4-5 w karnych)
Drugi ćwierćfinał Copa America 2011 zaczął się od mocnego uderzenia, bo już w 6 minucie Urugwaj zdobył bramkę. Po rzucie wolnym strzelał na bramkę Pereira, Romero sparował piłkę do boku ale tam już czekał Diego Perez pomocnik Bolognii i wepchnął piłkę do bramki. Szok dla Argentyny! Trybuny ucichły ale Albicelestes nie zrażeni utratą gola grali dalej ofensywnie. Urugwaj cofnięty liczył na kontrataki i bardzo groźne w jego wykonaniu stałe fragmenty gry.
Dobrze grał Messi i po jego świetnym dośrodkowaniu w 18 minucie ruchliwy Higuain zdobył głową wyrównującą bramkę.
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej

Peru - Kolumbia 2-0, czyli niewykorzystane okazje mszczą się straszliwie
To był mecz walki skoncentrowanych na 100% Peruwiańczyków i nieco rozkojarzonych Los Cafeteros. Kolumbia była teoretycznym faworytem tego pierwszego ćwierćfinału Copa America 2011 i faktycznie przeważała. Jednak Los Incas grali uważnie w obronie i groźnie kontratakowali. Jednak gdyby w 67 minucie gwiazda Porto Radamel Falcao trafił z rzutu karnego, to pewnie Peruwiańczykom trudno byłoby się podnieść, a Kolumbijczykom łatwiej by się grało z przeciwnikiem zmuszonym do ataków większą ilością zawodników. Ale nie trafił nawet w bramkę!
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
- Czytaj dalej

Argentyna - Kostaryka 3-0, czyli dlaczego wstałem o 2.36 w nocy
Przez 45 minut pierwszej połowy Argentyńczycy wszystko robili 10 razy lepiej niż w poprzednich dwóch meczach Copa America 2011, ale piłka nie chciała wpaść do bramki bronionej przez kostarykańskiego bramkarza. Widać było monstrualną motywację i zaangażowanie Albicelestes ale też ich nerwowość. Jednak ta nerwowość nie przeszkodziła im w utrzymywaniu się przy piłce przez znakomitą większą część pierwszej połowy.

Brazylia - Paragwaj 2-2, czyli latynosi nie lubią przegrywać
Na 11 dotychczasowych spotkań w Copa America 2011, aż 7 zakończyło się wynikiem remisowym. Nie inaczej było w pierwszym dzisiejszym meczu. Brazylia w ostatniej minucie wyrównała, bo dzięki bardzo dobrej grze w drugiej połowie Paragwaj prowadził 2-1.
I oczywiście odezwą się malkontenci, którzy powiedzą, że tak duża ilość remisów świadczy o kiepskim poziomie tegorocznych mistrzostw Ameryki Południowej.
- 1
- 2
- 3
- 4
- następna ›
- ostatnia »
































