
Piłka nożna jest pełna śmiesznych, kuriozalnych goli. Strzelanych w najmniej oczekiwanych momentach, rozmaitymi częściami ciała, z niespodziewanych miejsc na boisku. Goli samobójczych lub całkowicie przypadkowych. Czasem przepięknych, czasem koszmarnie zwyczajnych - ale totalnie zaskakujących. Ile razy wydaje się, że z jakiejś akcji już nie będzie żadnego efektu bramkowego, a tu TRACH! coś się wydarza i pada gol kuriozalny. Właśnie takie gole będę tutaj prezentował.
- Baise Fastus (liga Hongkongu, mecz Citizen - Sunray Cave JC Sun Hei), 2011
- Vitor Hugo (mecz II ligi brazylijskiej Portuguesa - Santo Andre), 2010
- Janusz Jojko (mecz barażowy Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk), 1987
Zobacz również:
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać































