
W Teatrze Polskim zaprezentowano maskotki na polsko-ukraińskie EURO w 2012 roku. Minister Giersz już wcześniej "puścił parę" i zapowiedział, że maskotki będą dwie i będą bliźniakami i będą piłkarzami. Później starał się to wszystko odkręcić, ale niespodziankę zepsuł totalnie. Bo - jak się okazało - dokładnie takie maskotki mamy. Moim zdaniem całkowicie nieudane, prostackie. Warner Bros., który projektował te dwa maszkaronki, poszedł na totalną łatwiznę i wziął kasę za coś, co mogły przygotować dzieci z pierwszej klasy podstawówki.
Maskotki EURO 2012 jeszcze bez imion
O ile logo EURO 2012 (do zobaczenia tutaj) uznałem za bardzo oryginalne i ciekawe, o tyle maskotki to piąta woda po kisielu. Przy okazji łudząco podobne do maskotek sprzed czterech lat. Równie słaba okazała się prezentacja samych maskotek - krótki filmik animowany, w którym dwóch takich, co rozmnożyli piłki grają przeciw sobie - chociaż w sumie powinni grać w jednej drużynie. Potem mieliśmy pokaz taneczny mający tyle wspólnego z piłką nożną, co ten blogserwis z gwiazdozbiorem Aldebarana. Potem chmara dzieciaków pokopała sobie piłki na scenie. No i wreszcie kilka drętwych słów oficjeli - Bońka, Szarmacha, Błochina i Szewczenki. Żenada?
Maskotki nie mają jeszcze imion - mają one zostać wyłonione drogą głosowania do 4 grudnia. Dla mnie ich imiona nie mają żadnego znaczenia. Jestem rozczarowany i tyle.
PS. Imiona maskotek, wśród których kibice będą wybierać imiona, dopełniają tragicznej całości. Jakież to polskie imię nosić będzie jeden z tych maszkaronków? Proszę bardzo: albo Slavek, albo Siemko, albo Klemek! Słucham?! No comments.
Tutaj oficjalny filmik o maskotkach:
A kilkanaście dni wcześniej polskie miasta-gospodarze EURO 2012 zaprezentowały swoje logotypy. Gdańsk pokazał swojego Neptuna, Warszawa Syrenkę, Wrocław Most Grunwaldzki, a Poznań - kolorową piłkę stworzoną z gwiazdki, elementu wykorzystywanego przy promocji tego miasta.
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety-------------------------
-----------------------------------------------------------------
Zobacz również:
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać








































maskotki są dla dzieci
ja jestem rozbawiony tymi narzekaniami na maskotki - każdy poważnie formułuje zarzuty, prycha i narzeka - już pomijam, że o gustach się nie dyskutuje (tak przynajmniej zalecali starożytni) ale mnie nigdy te maskotki nie obchodziły , no może w dzieciństwie kojarzyłem Miszkę z olimpiady w Moskwie i wilka Vucko z olimipady w Sarajewie - ale to wszystko :)))
podsumowując - maskotki są dla dzieci - dla dorosłych najwyżej lalki :P :)))))))
Może
Może Tobie lalki wystarczają...:) Ja narzekam, bo najzwyczajniej mi się nie podobają i tyle:)
Maskotki wyglądają tak jakby
Maskotki wyglądają tak jakby je Lato z Olkowiczem przy flaszce wymyślili a właściwie tylko przedłużyli fryzury poprzednim. Imiona to jakieś nieporozumienie. Myślę że to wszystko idzie odgórnie z UEFA bez jakiejkolwiek konsultacji z stroną Polską
Szczerze mnie to wszystko
Szczerze mnie to wszystko rozbawiło. Te maskotki, ta chałowata oprawa, te wypowiedzi po prezentacji. Chała co najmniej taka, jak oprawa wręczania paszportów w filmie "Miś". Szczególnie beznadziejne są propozycje imion. Moim zdaniem, najlepsze imionka byłby takie:
- Franz i Olo (Franz kojarzy się z Polską, Olo to popularnie imię na Ukrainie, dodatkowo mają konotacje z polską filmografią)
- Andrzej i Iwan (jedno imię polskie, drugie ukraińskie, a razem tworzą imię i nazwisko polskiego piłkarza)
Maskotki
tak się zastanawiam kogo obchodzą maskotki? Kto z nas pamięta jakie były maskotki choćby ostatnich MŚ?
Ja nie pamiętam rzadnej, a jedyną maskotkę jaką pamiętam z wszelakich imprez to lis vucko z igrzysk w Sarajewie o ile wogóle dobrze pamiętam.
Kto wie jakie są maskotki 2 dni po rozpoczęciu imprezy?
Są jakie są ale jakie to ma znaczenie?
maskoty
Ja pamiętam pomarańczkę z Hiszpanii 1982 oraz papryczkę z Meksyku 1986. Potem jedna wielka czarna dziura:) A te nasze już zapomniałem, dobrze, że jest zdjęcie... Zaś propozycje imion są żałosne.
Najlepszy logotyp ma Wwa,
Najlepszy logotyp ma Wwa, tylko cycki syrenki mogłyby być większe ;-)
co zaś się tyczy maskotek to cóż lespzego mogli wymyślić? Na początku będa narzekania, ale przyzwyczaimy się i do maskotek. Jakie by nie były i tak będa cieszyły się powodzeniem wśród dzieci.
Mogłyby mieć przynajmniej fryzury tradycyjne - kozacki czub i podgolony łeb szlechecki
Martwia mnie tylko propozycje imion, są bez charakteru. Moim zdaniem imiona maskotek powinny mieć coś z narodowej kultury np. Józef i Symon (piłsudski i petlura), albo lwów i lviv, albo Stanisławów i Iwanofrankiwsk (w skrócie Stan i Iwan), juz nie mówię o propozycjach Jarema i Stepan albo Pan i Cham, bo chyba zbyt daleko idą, ale również są ciekawe. Tak czy inaczej propozycji jest masa, a oficjalnie zaproponowano takie mdłe np. Slawek i Slawko
Niby tak, ale ciężko nazwać
Niby tak, ale ciężko nazwać je kształtnymi ;)