
FC Barcelona już wcześniej (po zwycięstwie 5:0) zapewniła sobie awans do półfinału Pucharu Hiszpanii (Copa del Rey) w starciu z Realem Betis. Jak zwykle w takich sytuacjach Guardiola w meczu rewanżowym dał szansę pokazania się kilku rezerwowym. Jednak i tak porażka jego ekipy (1:3) jest sporą niespodzianką. Tym bardziej, że Barca śrubowała świetną passę 28 spotkań bez porażki. Zawodnicy Betisu grali czasem jak sama Barcelona, a druga bramka dla gospodarzy to ewidentnie zagrania a la "Blaugrana". Pokazał się również Messi, strzelec honorowego gola dla drużyny z Camp Nou.
W zasadzie nie ma się co rozpisywać. Warto popatrzeć na zdobywane w tym meczu gole, bo są naprawdę przedniej urody. Zastanawia mnie trafienie Messiego - taki gol z niczego, przy którym widać cały kunszt małego Argentyńczyka: start do piłki, umiejętność przewidywania wydarzeń na boisku, szybkość, technikę, spokój pod bramką i zastawianie piłki. To czysty fenomen, aczkolwiek "Złotą Piłkę FIFA" zdobył za 2010 rok zdecydowanie niesprawiedliwie:)
Real Betis - FC Barcelona 3:1 (ćwierćfinał Copa del Rey, 19.01.2011)
Zobacz również:
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- szatanski's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać































