
No połączenie wakacji i długiego weekendu rozleniwia strasznie, ale czas nadrobić zaległości. Bo oto Legia wreszcie zaingurowała ligę przy Łazienkowskiej. Tym bardziej że wreszcie miałem okazję obejrzeć mecz Legii z Górnikiem po powrocie z tegoż długiego weekendu. No i Legia kontynuuje zwycięską passę i znów wygrała i znów 3:1. Jednak sam mecz miał różne fazy i wynik też mógł być różny.
Legia na mecz z Górnikiem ponownie wyszła w ustawieniu 4-3-3.
Skaba - Wawrzyniak, Żewłakow, Komorowski, Rzeźniczak - Gol (90' Jędrzejczyk), Vrdoljak, Borysiuk (65' Rybus) - Radović, Ljuboja, Manu (65' Żyro).
ławka rezerwowych: Dusan Kuciak, Artur Jędrzejczyk, Tomasz Kiełbowicz, Jakub Kosecki, Maciej Rybus, Michał Żyro, Moshe Ohayon
I Legia mecz zaczęła od mocnego uderzenia, bo już w 7 minucie objęła prowadzenie po strzale Ljuboji z podania Wawrzyniaka. I wtedy wydawało się, ze kolejne bramki będą kwestią czasu, tym bardziej, że cztery minuty później Ivica Vrdoljak, miał wspaniałą okazję na podwyższenie wyniku. Niestety po jego strzale bramkarz Górnika zdołał sparować piłkę na słupek a ta wyszła w pole.
Potem jednak Legia powoli spuszczała z tonu i gra zwyczajnie siadała. Nie pomagał fakt, ze Legia tak naprawdę poza przekwalifikowanym Radovicem nie ma piłkarza, który potrafi stworzyć jakieś akcje, podać do napastnika.
I taki marazm trwał do końca pierwszej połowy.
A w drugiej było jeszcze gorzej. Najpierw bliski wyrównania był Zahorski, ale jego strzał znakomicie wybronił Skaba. Ale w 52 minucie w jeszcze trudniejszej sytuacji już się nie pomylił.
Jednak to nie od razu obudziło Legię, która wolno się rozkręcała. A tymczasem Górnik miał swoje sytuacje i mecz mógł się potoczyć zupełnie inaczej. Na szczęście dla warszawian udało się przetrzymać ten okres a potem wyprowadzić dwa ciosy.
Najpierw w 75 minucie po świetnym podaniu Rybusa Radovic zdobył strzałem głową bramkę na 2:1, a potem w 90 minucie Daniel Ljuboja ponownie po podaniu Wawrzyniaka ustalił wynik na 3:1.
- Opis meczu
- Statystyki Meczu
- Trener Maciej Skorża o meczu
- Piłkarze Legii o meczu
- Trener Adam Nawałka o meczu
- Piłkarze Górnika o meczu
Podsumowując Legia z początku tego sezonu, to już nie ta sama Legia z poprzedniego. To nie jest już zlepek przypadkowych gwiazdek o wątpliwej klasie sportowej. To już jest drużyna, która może nie porywa aż tak bardzo swoją grą, ale jest drużyną i to skuteczną. Widać, że wiedzą czego chce, że piłkarze rozumieją się coraz bardziej, że wreszcie ta gra Legii się zazębia i ma jakiś sens na boisku. Choć nie można mówić jeszcze o porywającej grze, bo kto wie jakby się mecz potoczył, gdyby Górnik w kilku sytuacjach był skuteczniejszy.
Ale na pewno już można wskazać kilka plusów.
Wojciech Skaba - wreszcie jego wybicia i piąstkowania są pewne a nie są rozpaczliwymi wyskokami w stronę piłki.
Michał Żewłakow - Legia ma obrońcę, który umiejętnie kieruje cała grą, choć jeszcze brakuje trochę by był to monolit.
Jakub Wawrzyniak - widać, ze gra coraz lepiej zwłaszcza jego akcje lewą stroną są coraz groźniejsze. No i dwie świetne asysty
Duet Radovic - Ljuboja to może być jedna z najlepszych par w lidze.
Gra skrzydłami bocznych obrońców - to jest na tę chwilę największa siła gry Legii, choć i tu jeszcze są braki.
No i na koniec sam Daniel Ljuboja. Szczerze to nie obawiałem się tego jak może zagrać. Oglądając skróty z ligi francuskiej z jego najlepszego okresu wiedziałem, że gość ma umiejętności i technikę, którymi przerasta większość piłkarzy w naszej lidze. Jedyne co mogło budzić obawy to czy starczy mu motywacji. ale jak widać one są. Musi mieć jednak albo drugiego napastnika (a tak był najczęściej ustawiany) albo pomocnika, który będzie mu podawał.
Ale jak powiedział Ryszard Ochódzki "rozchodzi się o to by te plusy nie przysłoniły nam minusów"
a do nich można zaliczyć:
Przestoje - niestety Legia nadal ma długie fragmenty przestoju, dekoncentracji. Z lepszym rywalem niż Górnik to nie przejdzie.
Błędy w obronie - Jak pisałem wcześniej jeszcze brakuje, by obrona to był monolit i zdarzają się jej błędy i to poważne. I w meczu z Górnikiem kto wie jakby się to potoczyło, gdyby Górnik te błędy wykorzystał.
Nie trafia też do mnie kompletnie pomysł gry na trzech def. pomocników. I dopóki to się nie mieni, będę na to narzekał. Niestety w wielu momentach brakuje kogoś w środku, kto potrafi rozegrać piłkę, kto potrafi podać kilka prostopadłych piłek i robi to naturalnie. Niestety na tę chwile gra Legii opiera się o skrzydłowych i to jak miało miejsce w meczu z Górnikiem bardziej obrońcach niż pomocnikach, a środek jest bo jest, na zasadzie a nóż się coś i tam uda. Efektem tego jest to, że Ljuboja często cofa się próbując pomagać w rozegraniu i wtedy Legia gra bez napastnika.
Kłopot w tym tez jest taki, że trudno zdecydować z kogo zrezygnować, ale może by tak wzorem kilku meczy z końcówki poprzedniego sezonu Vrdoljaka przesunąć na środek obrony?
Poza tym tez nie trafia do mnie gra bez jakiegokolwiek lewego pomocnika. Ustawianie tam Manu lub Rado nie ma sensu. Dobrze, że Wawrzyniak gra coraz lepiej, bo inaczej lewą stronę boiska można by spisać na straty.
Nie wiem czemu nie można tam wystawić choćby Michała Żyro.
Borysiuk i jego rzuty wolne - to już jest wkurzające. Nie wiem jak to jest, ze Ariel potrafi coraz groźniej strzelać z akcji, ale jego strzały z rzutów wolnych to kompletna porażka. Już nie ma nikogo innego?
Skoro o stałych fragmentach mowa, to odkąd nie wykonuje rzutów rożnych Kiełbowicz, to zagrożenie z ich wykonania jest minimalne. tu tez potrzeba dużo pracy.
No ale oby te minusy znikały z każdym kolejnym meczem.
Bramki:
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety--------------------------
-----------------------------------------------------------------
WAŻNE! Zobacz również:
- Polska piłka w sezonie 2011/2012
- Klasyfikacja króla strzelców
- Aktualna tabela T-Mobile Ekstraklasy
- Ankieta: Komu kibicujesz?
Zostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku
- sasin's blog
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać






































