Piłka jest okrągła... więc o piłce piszemy na okrągło!
Strona główna

EURO 2012

euro

Dołącz do nas!

| wyniki na żywo

Drogi Gościu,

jeśli lubisz piłkę nożną, masz dryg do pisania i znasz się trochę na futbolu - dołącz do nas i razem twórzmy FootballBloga! Wystarczy się zarejestrować - i już można pisać. Zapraszam!

polecie

| śledź Ekstraklasę
| zapowiedzi meczów
| opowieści króla kibiców

Piłka jest okrągła...
więc o piłce piszemy
na okrągło!

Mapa serwisu

Opowieści Króla Kibiców: Gmoch, Lubański i Deyna

Portret użytkownika szatanski

Przeciwko Argentynie reprezentacja Polski wyszła na boisko w dziwnym składzie. Zabrakło przede wszystkim Gorgonia. Jego miejsce na środku obrony zajął Kasperczak, który co prawda sprawdził się w roli stopera podczas eliminacyjnego spotkania z Portugalią w Porto, ale nie miał predyspozycji, by powstrzymywać idola miejscowych kibiców, rosłego i dynamicznego Kempesa. Pojawiały się też inne wątpliwości...

Rzeczywiście. Bodaj największe rozczarowanie przeżył wówczas Lubański. Na łamach autobiograficznej książki tak przedstawił swoje wrażenia z Buenos Aires, Rosario i Mendozy: "W Argentynie nie mówiło się o tym, z kim będziemy grać i jak trzeba grać, by wygrać, ale zastanawiano się, ile dostaniemy od sponsorów, jakie będą premie za każdy zdobyty punkt, a jakie za awans do dalszych spotkań. Nie miałem możliwości, by się pokazać. Nie będę podejmował dyskusji na temat, czy byłem przydatny do zespołu w większym stopniu niż ktoś inny. To są sprawy trenera. Ale Jacek Gmoch zrobił tam coś, co nie powinno mieć miejsca na mistrzostwach świata. Te wszystkie nowości techniczno-taktyczne, które wprowadzał nerwowo i bez sensu, nie mogły przynieść nic dobrego. (...) Kiedyś przyszedł do mnie i mówi: No wiesz, Włodek, sprawa jest poważna. Dzwoniłem wczoraj do Polski i rozmawiałem z psychologiem, który przekazał mi najnowsze wyniki testów. Wynika z nich, że nie możesz grać w jednym zespole z Szarmachem. I co się okazało? W kolejnym meczu Szarmach siedział na trybunie, a ja grzałem ławę.

Natomiast w meczu z Argentyną doznałem największego upokorzenia. W pewnym momencie Gmoch, niezadowolony z przebiegu wydarzeń na boisku, zdecydował się na zmianę w krzyknął: Włodek, rozbieraj się! - Kiedy zerwałem się z ławki, by zrzucić z siebie dres, spojrzał kątem oka w moją stronę i warknął: - Nie ty, Włodek Mazur... Gdyby te mistrzostwa świata odbywały się w Europie, już po kilku dniach bym wyjechał".

Jak wspomniałem, wkurzony był nie tylko Lubański. Wprawdzie włodarze ekipy starali się, by tarcia nie przeciekały na zewnątrz, ale w praktyce okazało się to niemożliwe.

(...)

Kluczowa dla przebiegu meczu z Argentyną okazała się z pewnością trzydziesta ósma minuta. Mój znajomy Eriksson podyktował wtedy rzut karny za wybicie piłki ręką z bramki przez Kempesa. Dzisiaj, zgodnie z obowiązującymi przepisami, argentyński snajper ujrzałby również czerwony kartonik i wyleciał z boiska. Niestety, rozgrywający akurat setne spotkanie w reprezentacji Deyna oddał lekki, sygnalizowany strzał i Ubaldo Filol obronił. W podobny sposób nasz kapitan wykonywał "jedenastkę" cztery lata wcześniej w meczu z Jugosławią. Wtedy Josip Katalinski sfaulował Szarmacha. Jednak Enver Marić poszedł za zwodem Deyny i był gol. Natomiast Filol czekał i... wygrał tę próbę nerwów. Czyżby Kazia wystraszył wrzask z nietypowych, prawie wiszących nad murawą trybun? A może wręczone przed spotkaniem kwiaty bądź ruszona przez sędziego piłka? Sprawdziła się stara prawda, by nie robić cyrku przed meczem, a przy wykonywaniu karnego nie kombinować. Kilkadziesiąt sekund wcześniej byłem gotów zakładać się, że wyrównamy. Ba, ręczyłem za to głową. Dobrze, że żaden z siedzących w pobliżu Argentyńczyków nie chciał podjąć wyzwania...

Po przerwie wynik na 2:0 ustalił Kempes. Kiedy trochę ochłonąłem, doszedłem do wniosku, że "jedenastkę" powinien wykonywać Boniek, który był wówczas młodym wilkiem i nie ciążyła na nim taka odpowiedzialność. Ponadto warto przypomnieć, iż "Kaka" nie wykorzystał karnego dziesięć lat wcześniej w meczu z Argentyną w Mar del Plata. Chyba coś nie zadziałało w tak mocno nagłośnionym naszym banku informacji... Zaraz po meczu głośno mówiłem, że mieszkańcy Rosario powinni wystawić Deynie pomnik za tego spartaczonego karnego. Chwalono mnie za pomysł i poczucie humoru, lecz o ile wiem, żaden monument nie powstał.

Słyszałeś, że jeszcze przed zakończeniem transmisji telewizyjnej z Rosario przed domem u zbiegu ulicy Świętokrzyskiej z Emilii Plater, gdzie mieszkał Deyna, zabrała się spora grupa awanturników. Wznoszono niewybredne okrzyki, w pewnym momencie ktoś rzucił kamieniem, pękła szyba...

O tych wydarzeniach dowiedziałem się dopiero po powrocie do kraju. Nie mogłem uwierzyć, że stało się to w Warszawie, gdzie tyle razy Kazia noszono na rękach. No cóż, to już nie była ta sama Warszawa. Za dużo chamstwa. Jest takie powiedzenie: "Ze wsi wyjdzie, ale wieś z niego już nie!", chociaż... Często prowodyrami zajść są młodzieńcy z tak zwanych dobrych domów.

 

 

Okładka

Wybrany fragment pochodzi z książki Andrzeja "Bobo" Bobowskiego "Tajemnice Króla Kibiców", która ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Blogserwis FootballBlog.pl posiada osobistą zgodę autora na publikowanie wybranych jej fragmentów.
Książkę tę można kupić na przykład tutaj.

 

Teraz możesz wygrać tę książkę z dedykacją autora - weź udział w "Królewskim konkursie FootballBloga"!
Wystarczy odpowiedzieć na jedno proste pytanie - szczegóły znajdziesz tutaj.

 

WAŻNE! Zobacz również:

 

FacebookZostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku

 


No votes yet

I love football

Blazyliana, czyli inna strona piłki

Śmiesznie, wesoło, żałośnie, nieoczekiwanie, dziwnie, paradoksalnie, zaskakująco, czasem żenująco. Bez tematów tabu.

więcej blazyliany |

lpLogo EURO 2012Liga Mistrzów sezon 2010/11Logo LERPA 2010

Wybrane wyniki

wyniki na żywo |

Chelsea - Bayern 1:1 (karne 4:3)

  • Puchar Niemiec (FINAŁ):

Borussia D. - Bayern Monachium 5:2

Atletico Madryt - Athletic Bilbao 3:0

GKS Bełchatów - Cracovia 2:2
Jagiellonia Białystok - ŁKS 2:1
Legia Warszawa - Korona Kielce 1:0
Podbeskidzie - Polonia Warszawa 1:1
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 2:1
Widzew Łódź - Lech Poznań 0:0
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:1

gole | gole ekstraklasy

Logowanie

Piłkarski cytat dnia

Kłopot z sędziami polega na tym, że znają zasady gry, lecz nie znają gry.

Bill Shankly

więcej cytatów |

deska

Sonda FootballBloga

Obraziła Cię reklama Coca-Coli?:

Facebook

Zbiory FootballBloga

Goście FootballBloga

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 45 gości.