Piłka jest okrągła... więc o piłce piszemy na okrągło!
Strona główna

EURO 2012

euro

Dołącz do nas!

| wyniki na żywo

Drogi Gościu,

jeśli lubisz piłkę nożną, masz dryg do pisania i znasz się trochę na futbolu - dołącz do nas i razem twórzmy FootballBloga! Wystarczy się zarejestrować - i już można pisać. Zapraszam!

polecie

| śledź Ekstraklasę
| zapowiedzi meczów
| opowieści króla kibiców

Piłka jest okrągła...
więc o piłce piszemy
na okrągło!

Mapa serwisu

Opowieści Króla Kibiców: Piechniczek raz!

Portret użytkownika szatanski

Eliminacje do mistrzostw świata drużyna kontynuowała więc już pod wodzą Antoniego Piechniczka. Po zwycięstwie z NRD w Chorzowie 1:0, w październiku 1981 r. przyszedł rewanż w Lipsku...

Towarzyszyła temu osobliwa atmosfera. Naszym kibicom zabierano na granicy gazety. Gospodarze bali się jak ognia Solidarności i kontrrewolucji. Patrzyli na wszystkich Polaków podejrzliwie. Z uwagi na wcześniejsze doświadczenia, nasza ekipa zabrała z Warszawy własne zapasy żywności, a nawet wodę. Dzięki temu piłkarze czuli się pewniej. No i zaskoczyli rywali. Zaraz po gwizdku ruszyli ostro do przodu i Andrzej Szarmach zdobył prowadzenie. W piątej minucie na 2:0 podwyższył Włodzimierz Smolarek. Ostatecznie wygraliśmy 3:2. Radość była ogromna. Jedziemy do Hiszpanii!

13 grudnia 1981 roku wprowadzono jednak stan wojenny i wszystko się skomplikowało. Z reprezentacją Polski nikt nie chciał grać. Podczas zgrupowań we Francji i RFN przeciwnikami biało-czerwonych były tylko tamtejsze zespoły grupowe średniej klasy. W samej kadrze również zrobiło się dość gorąco. Osobiście przekonałem się o tym na obozie w ośrodku Startu w Wiśle. A jak ty wspominasz tamte wydarzenia?

Może zacznę od wątku osobistego. Od 12 grudnia 1981 roku trwał na terenie jednostki wojskowej w Bydgoszczy VII Zjazd Klubów Kibica. Po pierwszym dniu mieliśmy w gronie zaufanych osób w dowództwie uroczystą kolację, która skończyła się grubo po północy. Raniutko zapukał do moich drzwi redaktor Aleksandrowicz: "Andrzejku, wstawaj! Podejdź do okna!". Wyjrzałem, a tam czołg za czołgiem. Po pewnym czasie zebrano nas w sali posiedzeń i zakomunikowano, że obrady zostają przerwane. Stan wojenny! Każdemu dano prowiant na drogę i odwieziono na dworzec kolejowy.

Ostatnie zgrupowanie kadry przed hiszpańskim mundialem zorganizowano w pensjonacie Sonne Post w Murrhardt. Pomyślałem, że to wymarzona okazja, by na własne oczy zobaczyć to legendarne miejsce i przynajmniej w ten sposób zrekompensować sobie nieobecność na mistrzostwach świata w 1974 roku. Dogadałem się z wiceprezesem PZPN i jednocześnie zastępcą komendanta stołecznej milicji, pułkownikiem Henrykiem Celakiem, że będę mógł jeździć z kadrowiczami autokarem na sparingi. Potwierdzili to jeszcze w kraju trener Piechniczek i kierownik reprezentacji Edward Kucowicz.

Poleciałem więc do Niemiec i zjawiłem się na stadionie w Darmstadt, gdzie kadra z marszu miała rozegrać kontrolne spotkanie z miejscową drużyną. Z min Kucowicza i Piechniczka szybko wywnioskowałem, że coś jest nie tak z naszą umową. I rzeczywiście. Okazało się, że w ostatniej chwili Celaka zastąpił w roli szefa ekipy Tadeusz Foryś, a ten nie zamierzał respektować wcześniejszych uzgodnień. Odwróciłem się więc na pięcie i wróciłem do domu.

W każdym razie byłeś jedną z ostatnich osób, która widziała w polskim dresie bramkarza Jacka Jareckiego...

To prawda. Zawodnik wrocławskiego Śląska był wtedy prawdziwym objawieniem ligowej wiosny. Jednak prawdopodobnie wyczuł, że nie wygra rywalizacji z Józefem Młynarczykiem, Piotrem Mowlikiem i Jackiem Kazimierskim. Postanowił więc zostać ze swoją narzeczoną, uroczą tenisistką, która nieco wcześniej wyjechała do Kolonii. Jarecki nie wrócił już z Murrhardt do kraju. Później z powodzeniem występował w niemieckich klubach. Niestety, kilka lat temu przegrał ze śmiertelną chorobą.

Nie brakowało też innych zgrzytów. Jeszcze w październiku 1981 roku z występów w reprezentacji zrezygnował Tomaszewski. Mimo licznych kłopotów przyleciał do Hiszpanii do Lipska i tu się okazało, że będzie tylko dublerem Młynarczyka. Człowiek, który osiem lat wcześniej zatrzymał Anglię, nie krył zdenerwowania i głośno powiedział, co o tym myśli. Miesiąc później rozegrał w Łodzi pożeganlny mecz w kadrze. Piechniczek tak wyjaśniał swoją decyzję: "Hercules Alicante należał do słabszych zespołów w hiszpańskiej ekstraklasie i Tomek wpuszczał bardzo dużo goli. Musiało to wpłynąć na jego psychikę. Ponadto nie brał udziału w zgrupowaniu. Miałem pełne zaufanie do zajmującego się bramkarzami Piotra Czai. A ten po wspólnych zajęciach nie miał żadnych wątpliwości: Tylko Młynarz!".

W ekipie na mistrzostwa zabrakło też najzdolniejszego wówczas piłkarza młodego pokolenia, Dariusza Dziekanowskiego. Selekcjoner uznał, że ma jeszcze czas. Zrezygnował także z Szymanowskiego. Obrońca FC Brugge zjawił się wprawdzie na obozie, ale chciał koniecznie grać na pozycji libero, jak w Belgii. Piechniczek nie mógł jednak rozbijać sprawdzonej pary stoperów Żmuda-Janas.

 

Okładka

Wybrany fragment pochodzi z książki Andrzeja "Bobo" Bobowskiego "Tajemnice Króla Kibiców", która ukazała się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Blogserwis FootballBlog.pl posiada osobistą zgodę autora na publikowanie wybranych jej fragmentów.
Książkę tę można kupić na przykład tutaj.

 

Teraz możesz wygrać tę książkę z dedykacją autora - weź udział w "Królewskim konkursie FootballBloga"!
Wystarczy odpowiedzieć na jedno proste pytanie - szczegóły znajdziesz tutaj.

 

WAŻNE! Zobacz również:

 

FacebookZostań fanem FootballBlog.pl na Facebooku

 


No votes yet

I love football

Blazyliana, czyli inna strona piłki

Śmiesznie, wesoło, żałośnie, nieoczekiwanie, dziwnie, paradoksalnie, zaskakująco, czasem żenująco. Bez tematów tabu.

więcej blazyliany |

lpLogo EURO 2012Liga Mistrzów sezon 2010/11Logo LERPA 2010

Wybrane wyniki

wyniki na żywo |

Chelsea - Bayern 1:1 (karne 4:3)

  • Puchar Niemiec (FINAŁ):

Borussia D. - Bayern Monachium 5:2

Atletico Madryt - Athletic Bilbao 3:0

GKS Bełchatów - Cracovia 2:2
Jagiellonia Białystok - ŁKS 2:1
Legia Warszawa - Korona Kielce 1:0
Podbeskidzie - Polonia Warszawa 1:1
Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 2:1
Widzew Łódź - Lech Poznań 0:0
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław 0:1
Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:1

gole | gole ekstraklasy

Logowanie

Piłkarski cytat dnia

Kłopot z sędziami polega na tym, że znają zasady gry, lecz nie znają gry.

Bill Shankly

więcej cytatów |

deska

Sonda FootballBloga

Obraziła Cię reklama Coca-Coli?:

Facebook

Zbiory FootballBloga

Goście FootballBloga

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 45 gości.