jeśli lubisz piłkę nożną, masz dryg do pisania i znasz się trochę na futbolu - dołącz do nas i razem twórzmy FootballBloga! Wystarczy się zarejestrować - i już można pisać. Zapraszam!
Robert Lewandowski wygrał lub wygra wszystkie plebiscyty w tym roku na najlepszego polskiego piłkarza. Niestety, FootballBlog - choć uwielbiam z reguły pisać na przekór - dołącza do tego chóru zachwyconych napastnikiem Borussii Dortmund. Lewandowski nie dał nam w zasadzie żadnego wyboru, był w 2011 roku absolutnie najlepszym futbolistą rodem znad Wisły. Jest jednak i druga strona medalu - w zasadzie nie miał żadnych poważnych rywali w walce o ten tytuł. Może gdyby Łukasz Piszczek utrzymał jesienią formę z wiosny, może gdyby Wojciech Szczęsny miał więcej udanych interwencji...
Robert Lewandowski po utrzeleniu hat-tricka w meczu Borussia Dortmund - Augsburg (2.10.2011)
Ale tak poważnie - Robert Lewandowski wyprzedził konkurencję o kilka długości. Znakomicie zaaklimatyzował się w drużynie Borussii Dortmund i stał się jej najlepszym strzelcem (więcej szczegółów później). Wraz z drużyną został mistrzem Niemiec i znakomicie prezentował się w meczach reprezentacji Polski. Jedyne niepowodzenie, o jakim można mówić w jego kontekście, to gra Borussii w Lidze Mistrzów - i, bądźmy szczerzy, kompromitacja tej drużyny, jaką bez wątpienia było zajęcie ostatniego miejsca w swojej grupie. Ale w Champions League Lewandowski również nieźle się prezentował, co nie uszło uwadze obserwatorom.
Jedynym poważnym kontrkandydatem do tytułu najlepszego polskiego piłkarza w 2011 roku było Wojciech Szczęsny, który szturmem zdobył pozycję bramkarza numer jeden zarówno w Arsenalu Londyn, jak i reprezentacji Polski. Oprócz tego można by zastanawiać się nad Łukaszem Piszczkiem - gdyby w rundzie jesiennej prezentował się równie dobrze, co wiosną. Albo nad Kubą Błaszczykowskim, gdyby było zupelnie odwrotnie - jesień w wykonaniu kapitana polskiej reprezentacji to odbudowanie swojej pozycji w Borussii Dortmund i lepsza forma, niż w rundzie wiosennej.
Smutne jest to, że w zasadzie to wszyscy poważniejsi kandydaci. W sondzie na najlepszego piłkarza 2011 wpisałem wprawdzie więcej nazwisk, ale to raczej tylko po to, by zrobić szum. Faworyt był jeden, zwycięzca będzie też jeden.
Czym tak bardzo wyróżnił się Robert Lewandowski w 2011 roku? Dla mnie przede wszystkim charakterem. Umiejętnością walki o miejsce w drużynie, hartem ducha i pracowitością. Bo że talent ma, to wiedzieli wszyscy. Ale ilu naszych zawodników po transferze do dobrego klubu osiada na laurach, zadowala się ławką rezerwowych lub pokazuje psychiczną słabość? Ilu w sytuacji, kiedy są co najwyżej zmiennikami wysoko cenionego i ocenianego zawodnika (w przypadku Lewandowskiego mam na myśli Lucasa Barriosa) pogodziłoby się z sytuacją lub poprosiłoby o transfer do innego klubu? Wreszcie ilu polskich zawodników poddałoby się lub załamało po takich negatywnych opiniach, jakie często jeszcze rok temu "Lewy" zbierał w niemieckich mediach? We wszystkich trzech przypadkach odpowiedź brzmi: wielu. Ja jestem przekonany, że na dodatek ich morale spadłoby do zera, brakłoby ochoty do walki o miejsce w składzie.
A Lewandowski podjął walkę. Oficjalnie nie przejmował się tym, że grzeje ławę, że nie jest ulubieńcem "Kickera" i innych mediów, że jest tylko zmiennikiem wychwalanego pod niebiosa Paragwajczyka. Oprócz charakteru pomógł mu z pewnością trener Juergen Klopp, który widział w Robercie potencjał, pomogli inni Polacy z Borussii (Błaszczykowski i Piszczek) oraz piłkarskie szczęście - Barrios doznał poważnej kontuzji. I jeśli Lewandowski jeszcze wiosną 2011 roku był tylko zmiennikiem, dżokerem, to już w rundzie jesiennej otworzyła się szansa na pierwszy skład. Szansa, którą Robert Lewandowski koncertowo wykorzystał.
Wiosenna runda rewanżowa Bundesligi to raptem 3 gole (w sumie 8 w całym sezonie). Ale jednocześnie sporo asyst, walka na boisku oraz piłkarska inteligencja. Dobrze przepracowana letnia przerwa między sezonami, kontuzja Barriosa i wiara Kloppa - no i mamy efekty.
W rundzie jesiennej sezonu 2011/2012 Robert Lewandowski może pochwalić się znakomitymi statystykami w jednej z najlepszych lig świata:
wszystkie gole: 16
gole w Bundeslidze: 12 (w 17 meczach)
asysty w Bundeslidze: 6 (w 17 meczach)
gole w Pucharze Niemiec: 3 (w 2 meczach)
gole w Lidze Mistrzów: 1 (w 6 meczach).
Zobacz wszystkie bramki Lewandowskiego w Bundeslidze w rundzie jesiennej sezonu 2011/2012:
Ale Robert Lewandowski w 2011 roku prezentował się świetnie nie tylko w Bundeslidze. Również pięknie pokazał się przecież w reprezentacji Polski. Nie tylko Juergen Klopp zaczyna ustawianie składu od naszego napastnika, to samo robi również Franciszek Smuda. Lewandowski w tym roku wystąpił w 11 meczach kadry i strzelił 4 gole
No i dobrze, wystarczy tych pochwał i statystyk. Robert Lewandowski zaliczył bardzo udaną rundę w Bundeslidze, ale teraz czekamy na więcej. Na więcej goli, więcej dobrej gry i na transfer za dziesiątki milionów euro do któregoś z najlepszych klubów Europy. Moim zdaniem Borussia może spokojnie żądać za niego minimum 30 milionów euro. No bo skoro taki Olivier Giroud, który w znacznie słabszej od Bundesligi lidze francuskiej strzelił tylko 13 goli, może być wyceniany na 50-60 milionów euro, a Arsenal chce wyłożyć za niego 40 milionów funtów - to sorry, a w moim rankingu wygrywa Lewandowski. I te 30 milionów euro po udanej rundzie wiosennej będą bardzo realne.
Czego Robertowi Lewandowskiemu z całego serca życzę.
-----Zobacz: Futbol to również piękne kobiety--------------------------
Na Lewandowskiego można jeszcze głosować do 4
stycznia na stronie Bundesligi. Póki co w głosowaniu na najlepszego piłkarza Bundesligi w
rundzie jesiennej 2011 roku zdecydowanie prowadzi - ma 71% głosów! Drugi
w rankingu Marco Reus ma póki co... 16% głosów:)
Oto link, gdzie można oodać głos na Lewandowskiego:
Krzysiu, to głosowanie to przejaw zakompleksienia Polaków - wszystkie media podają ten link i zachęcają do głosowania. Żeby tylko Lewy wygrał. Słabe to jest:)
Generalnie Lewandowski to jest pierwszy polski piłkarz ofensywny od lat, który naprawde pokazuje,ze umie grac w piłkę, przebi sie w silnej Borussii i w Bundeslidze pokazuje wiele.
ale zeby jarać sie tym, ze moze zostac piłkarzem jesieni? jesli faktycznie wygra, to pokaże to jak mało miarodajny jest ten ranking, choc pewnie wszystkie polskie media pokaża to jako wydarzenie.
Ja chciałbym by miał szanse wygrac w takim rankingu ale naprawde prestizowym za kilka lat jako np. najlepszy piłkarz Bundesligi za cały sezon, bez napinki polaków.
Głosowanie na Lewego
Na Lewandowskiego można jeszcze głosować do 4
stycznia na stronie Bundesligi. Póki co w głosowaniu na najlepszego piłkarza Bundesligi w
rundzie jesiennej 2011 roku zdecydowanie prowadzi - ma 71% głosów! Drugi
w rankingu Marco Reus ma póki co... 16% głosów:)
Oto link, gdzie można oodać głos na Lewandowskiego:
http://www.bundesliga.de/de/spielerdesspieltags/2011/spielerderhinrunde.php
głosowanie
Nie śledzę za mocno Bundesligi, ale taki wynik (choc to nie nie koniec) pokazuje tylko jak one sa bzdurne i nie miarodajne.
Lewandowski zrobił duzy postęp, ale najlepszy piłkarz ligi rundy jesiennej? to chyba przesada
Polacy
Krzysiu, to głosowanie to przejaw zakompleksienia Polaków - wszystkie media podają ten link i zachęcają do głosowania. Żeby tylko Lewy wygrał. Słabe to jest:)
Lewandowski
Generalnie Lewandowski to jest pierwszy polski piłkarz ofensywny od lat, który naprawde pokazuje,ze umie grac w piłkę, przebi sie w silnej Borussii i w Bundeslidze pokazuje wiele.
ale zeby jarać sie tym, ze moze zostac piłkarzem jesieni? jesli faktycznie wygra, to pokaże to jak mało miarodajny jest ten ranking, choc pewnie wszystkie polskie media pokaża to jako wydarzenie.
Ja chciałbym by miał szanse wygrac w takim rankingu ale naprawde prestizowym za kilka lat jako np. najlepszy piłkarz Bundesligi za cały sezon, bez napinki polaków.
Lewandowski najlepszy w Bundeslidze:)
No i cóż - Lewandowski wygrał w cuglach to głosowanie:)