Nie ma szczęścia Łódzki Klub Sportowy. Nie może ustabilizować swojej sytuacji, nie może znaleźć bogatego właściciela. Ciągłe zawirowania, ciągłe afery, ciągła niepewność. W ten sposób nie mozna normalnie funkcjonować. Ja już nawet nie wspominam o jakichkolwiek sukcesach, bo o tym w Łodzi nawet nikt nie myśli. Teraz ŁKS walczy o uniknięcie ogłoszenia upadłości, która oznacza wycofanie klubu z rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy. Trzech piłkarzy nie zgodziło się na renegocjację kontraktów, co oznacza brak w kasie 2 milionów złotych i fatalne kłopoty ŁKS.